Torcik bezowy z kremem gruszkowym i straciatella

Torcik bezowy z kremem straciatella i gruszkowym (5)Torcik bezowy w tym konkretnym wydaniu był naszym wspólnym projektem. Mojej Drugiej Połówce przypadł do gustu krem straciatella, który ostatnio robiłam, a o drugi krem mieliśmy lekki spór, ponieważ on obstawiał bananowy a ja gruszkowy, który znalazłam na blogu Domowe Torty. Ostatecznie to ja piekę, więc wybrałam gruszkowy :-) Nie wiem czy to był dobry wybór, bo ten krem był najsłabszą stroną ciasta. Pomimo delikatnego obejścia z mascarpone, zrobił się mocno wodnisty i nie chciał zastygnąć nawet po desperackim dodaniu do niego żelatyny. Ale pomimo tej drobnej wpadki, smakowo wyszło wyśmienicie :-) Polecam.

Blaty bezowe 3 lub 4 sztuki o średnicy około 20 cm (upiekłam dzień wcześniej):

- 4 białka

- 200 g drobnego cukru

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- 0,5 łyżeczki soku z cytryny

Białka ubijamy na sztywno. Do ubitych łyżka po łyżce dodajemy cukier, miksując, aż masa będzie bardzo gęsta i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i sok z cytryny delikatnie i krótko miksując. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na niej okręgi. Przekładamy pianę i pieczemy 1,5 godziny w 110 stopniach. Studzimy w uchylonym piekarniku, lub zostawiamy w nim bezę na całą noc.

Krem straciatella:

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 2 łyżka cukru pudru

- około 50 g startej czekolady

- 1 łyżeczka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Na końcu dodajemy żelatynę oraz czekoladę. Delikatnie mieszamy i wstawiamy do lodówki.

Krem gruszkowy:

- 100 ml śmietanki kremówki 36%

- 100 g mascarpone

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 150 g gruszek

- 1 śmietan fix

Gruszki myjemy, obieramy, usuwamy gniazda nasienne. Połowę gruszek blendujemy, a połowę kroimy w drobną kostkę. Śmietankę ubijamy z cukrem i fixem. Ser łączymy z gruszkami i na końcu dodajemy ubitą śmietanę. Krem wstawiamy do lodówki.

Polewa czekoladowa:

- 50 g czekolady 75% kakao + 25 ml śmietanki kremówki

Pierwszy blat bezowy smarujemy kremem straciatella, nakładamy drugi blat i smarujemy kremem gruszkowym. Nakładamy kolejny blat i smarujemy go kremem, którego mamy więcej. Torcik wstawiamy do lodówki. W tym czasie podgrzewamy czekoladę z kremówką, mieszamy dokładnie i odkładamy do ostudzenia. Letnią ale jeszcze płynną czekoladą polewamy ciasto.

Wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 440 kcal.

Torcik bezowy z kremem straciatella i gruszkowym (2)

Torcik bezowy z kremem straciatella i gruszkowym (7)

Smacznego!!!

 

Tarta migdałowa z jabłkiem

Tarta migdałowa  z jabłkiem (1)U mnie znów ciasto kruche w roli głównej, chociaż nie :-) tym razem schodzi na drugi plan. W tym cieście najważniejsze jest wnętrze czyli nadzienie migdałowe. Przepis znalazłam na blogu Recipes as easy as abc.. i powiem, że był to dla mnie pomysł dość innowacyjny: ciasto kruche z migdałowym środkiem do którego używamy tylko białka i zmielonych migdałów. Ale ciacho okazało sie  naprawdę pysznę. Może mogłam je odrobinę krócej piec, żeby wnętrze było bardziej wilgotne, ale zrównoważyły to jabłka polane miodem. Prawdziwa gratka dla wielbicieli migdałów i miodu. Polecam serdecznie.

Składniki na dwie małe  tortownice o średnicy 10 cm lub jedną większą 16-18 cm:

Ciasto kruche:

- 1 żółtko

- 40 g zimnego masła

- 1 łyżka cukru pudru

- 100 g mąki

Mąkę mieszamy z cukrem pudrem. Dodajemy masło i zagniatamy ciasto jak na kruszonkę, na końcu dodajemy jajko i ugniatamy jednolite ciasto. Foremki wkładamy papierem do pieczenia, ciasto wałkujemy i przekładamy do foremek. Wyklejamy również brzegi. Środek ciasta nakłuwamy kilka razy widelcem i wkąłdamy foremki do lodówki.

Nadzienie:

- 1 białko

- 100 g zmielonych migdałów

- 1 łyżka cukru pudru

- cynamon (opcjonalnie do smaku) – ja zrezygnowałam

Dodatkowo:

- jabłko (obrane i pokrojone w plastry)

- miód (według uznania – u mnie około 2 łyżek)

Białko ubijamy. Dodajemy cukru pudru ubijamy jeszcze chwilkę. Dodajemy migdały i cynamon i delikatnie wszystko mieszamy. Przekładamy masę na ciasto i pieczemy 20 minut w 160 stopniach. Po tym czasie wyciągamy ciasto, układamy na nim jabłka i polewamy je miodem. Wstawiamy spowrotem  do piekarnika i pieczemy kolejne 30-40 minut (również w 160 stopniach)

Z moich dwóch małych tortownic wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 220 kcal.

Tarta migdałowa  z jabłkiem (3)

Tarta migdałowa  z jabłkiem (4)

Smacznego!!!

 

 

Ciasto cappuccino z bananem i bezą

Ciasto cappucino z bananem i bezą (3)Ciąg dalszy słodkości z bananami, tak akurat wyszło że są ostanio pożądanym składnikiem :-) I osobiście wolę kiedy w cieście znajdują się w stanie surowym, a nie już przetworzonym tzn. upieczonym. Dziś ciasto prawie bez pieczenia (tylko 10 min w piekarniku) dla smakoszy kawy, bananów i bezy. Przepis znalazłam na blogu Z miłości do słodkości…, połączone w nim smaki świetnie razem współgrają. Chociaż coś chyba do końca mi nie wyszło, ponieważ masa uporczywie nie chciała mi stężeć ale i tak było pysznie :-)

Składniki na tortownicę 20 cm:

Spód ciasteczkowy:

- 200 g herbatników (użyłam typu petit beurre – pełnoziarniste)

- łyżka kawy rozpuszczalnej lub cappucino w proszku

- 50 g roztopionego masła

Herbatniki wraz z kawą blendujemy na pył. Dodajemy rozpuszczone masło, wszystko razem łączymy i wykładamy na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy do lodówki.

Masa cappuccino:

- 40 g mąki ziemniaczanej

- 2 żółtka

- 50 g cukru

- 250 ml mleka

- 2 łyżki proszku cappuccino

- 1 duży banan

W mleku rozpuszczamy mąkę, cukier i kawę. Doprowadzamy masę do wrzenia i gotujemy, ciągle mieszając, aż masa zastygnie. Dodajemy żółtka i całość ucieramy. Banana kroimy w grubsze plastry, które układamy na spodzie ciasta. Całość zalewamy masą i odkładamy do lekkiego ostudzenia.

Beza:

-  2 białka

- 50 g cukru

Białka ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy po trochę cukru i ubijamy do momentu gdy masa będzie gęsta i lśniąca. Wykładamy ją na masę cappuccino i pieczemy 10 minut w 190 stopniach. Studzimy.

Z foremki wykroiłam 8 dużych porcji. Jedna to 300kcal.

Ciasto cappucino z bananem i bezą (2)

Ciasto cappucino z bananem i bezą (4)

 

Smacznego!!!

 

Torcik z bezy migdałowej i kremu bananowego

Torcik migdałowo bananowy (4)Chyba już dawo nie było u mnie żadnego torcika bezowego, ale jak to mówią „na wszystko jest czas i miejsce” :-) Przyszła więc pora na torcik z bezą migdałową i pysznym kremem bananowym. Nie będę się dużo rozpisywać: połączenie smaków jest rewelacyjne i wcale nie zbyt słodkie, jak by się to mogło wydawać. Kakao, które oddziela każdą warstwę, a także stanowi dekorację jeszcze bardziej podkręca smak migdałów i bananów. Jeśli tylko zostały wam jakieś białka, to z czystym sercem polecam :-)

Składniki na torcik o średnicy około 20 cm:

Blaty migdałowe:

- 4 białka

- 100 g zmielonych migdałów

- 150 g cukru

- płaska łyżka mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Białka ubijamy wraz z szczyptą soli. Pod koniec ubijania łyżka po łyżce dodajemy cukier i ubijamy do momentu, aż masa będzie bardzo gęsta i lśniąca. Na końcu delikatnie, partiami dodajemy migdały oraz mąkę. Mieszamy szpatułką do momentu połączenia składników. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rysujemy 3 okręgi o średnicy 20 cm (u mnie każdy był delikatnie mniejszy od poprzedniego – dzięki temu udało mi się zmieścić na blaszce wszystkie trzy na raz). Pieczemy w 180 stopniach około 20 minut. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku.

Krem bananowy:

- jeden duży lub dwa mniejsze banany

- 250 g serka mascarpone

- 125 ml śmietanki kremówki

- 1 łyżeczka cukru pudru

- 2 łyżki kakao

Banana rozgniatamy widelcem. Kremówkę ubijamy wraz z łyżeczką cukru pudru. Rozgniecionego banana łączymy z mascarpone, a na końcu dodajemy ubitą śmietankę. Gdyby beza był jeszcze ciepła wstawiamy krem do lodówki.

Pierwszy blat smarujemy kremem i posypujemy go kakao. Nakładamy drugi blat, lekko go dociskając, następnie krem i kakao. I tak samo postępujemy z ostatnią warstwą. Jeśli lubicie więcej kremu to polecam wam podwoić ilość składników na niego.

Z tortu wykroiłam 8 porcji. Jedna to 380 kcal.

Torcik migdałowo bananowy (1)

Torcik migdałowo bananowy (2)Smacznego!!!

 

 

Keks na białkach ze śliwkami

Babka na białkach ze śliwkami (2)A co powiecie na ciacho którego głównym składnikiem są białka, ale nie jest to beza? :-) Na blogu Rodzinka w kuchni natrafiłam na taki właśnie keks na białkach ze śliwkami. Muszę przyznać, że pierwszy raz zetknęłam się z taka białkową opcją, więc była to dla mnie nowość. Ale za to nowość bardzo ciekawa, ponieważ dość często zostaje mi w lodówce nadmiar białka. I chociaż uwielbiam wszelkiego rodzaju torciki bezowe to przydaje się czasem dla odmiany zrobić z tych białek co innego. Keks wyszedł wyśmienity, bardzo lekki ale przy tym wilgotny. Dość słodki, ale za to kwaskowate śliwki zachowały równowagę smakową. No i ma niesamowicie jasny kolor :-) Napewno będę do niego wracać komponując go równiez z innym owocami. Serdecznie polecam.

Składniki na keksówkę 28×8 cm (licząc po dnie):

- 4 duże białka

- 180 ml mleka

- 315 g mąki

- szczypta soli

- 170 g miękkiego masła

- 1 szklanka drobnego cukru

- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

- 300-400 g śliwek (umytych i przekrojonych na pół)

Białka oraz mleko należy roztrzepać by oba składniki dobrze sie połączyły. Mąkę, proszek, sól, masło oraz połowę płynu białkowego miksujemy do momentu uzyskania jednolitej masy. Nie przerywając miksowania dodajemy resztę płynu białkowego. Mieszamy na najniższych obrotach, aż masa będzie gładka. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy masę i układamy śliwki skórką do dołu. Pieczemy około 60 minut w 180 stopniach (sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest gotowe).

Z mojej keksówki wyszło 10 prawie 3 cm, sporych porcji. Jedna to 330 kcal

Babka na białkach ze śliwkami (6)Babka na białkach ze śliwkami (3)

Smacznego!!!

 

 

Tiramisu brownies

Tiramisu brownie (2)Ciasto bajka – to chyba najlepszy opis wypieku, który wam dziś prezentuję. Każdy kto uwielbia jakąkolwiek formę tiramisu, a do tego jeszcze ciasta czekoladowe (ze szczególnym naciskiem na brownie) zachwyci się tym ciachem. Napewno znacie takie  uczucie gdy nie możecie się zdecydować: ciasto czy deser? Ten przepis łączy w sobie jedno i drugie. Jest zbity i bardzo wilgotny o wyczuwalnym smaku kawy, czekolady i warstwy serowej, no i jeszcze ta chrupiąca skórka :-) Pycha!!! Przepis podpatrzyłam na blogu Kuchenne Fascynacje, z jedną zmianą: brownie przygotowałam według mojego przepisu.

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Ciasto brownie:

- 100 g czekolady gorzkiej 70%

- 100 g  masła

- 3 jajka

- 3/4 szklanki cukru

- 0,5 szklanki mąki

Masa serowa:

- 125 g sera mascarpone

- 125 g twarogu lub sera na serniki z wiaderka

- 4 łyżki ckru

- 2 białka

Dodatkowo:

- około 10 sztuk podłużnych biszkoptów

- ostudzona szklanka kawy: zaparzona z 2 łyżeczek kawy rozpuszczalnej

Kawę zalewamy wodą i odkładamy do ostudzenia. Szykujemy brownie: czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy w garnuszku i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy mąkę i na końcu rozpuszczoną czekoladę. Całość delikatnie miksujemy do momentu połączenia składników.

3/4 masy brownie wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Biszkopty moczymy w kawie (tak by zmiekły ale się nie rozpadały) i układamy je na masie brownie jeden obok drugiego. Szykujemy masę serową: wszystkie składniki dokładnie miksujemy i wylewamy na biszkopty. Masę wrównujemy szpatułką. Na końcu wylewamy pozostałą część brownie (najlepiej robić to cienkim strumieniem, a na końcu wyrównać szpatułką). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 45-50 min. Gdyby wierzch zaczął się zbytnio rumienić, można ciasto przykryć folią aluminiową. Po wystudzniu ciasta, należy przechowywać go w lodówce. Najlepiej smakuje na drugi dzień (chociaż u mnie do drugiego dnia dotrwały tylko resztki :-) )

Z blaszki wykroiłam 12 porcji. Jedna to 295 kcal.

Tiramisu brownie (1)

Tiramisu brownie (4)

Tiramisu brownie (5)Smacznego!!!

 

 

Eton Mess z Truskawkami

Eton Mess truskawkowy (4)Eton Mess – uwielbiam ten deser. Jest co prawda dość mocno kaloryczny (dlatego lepiej jeść go okazjonalnie), ale za to połączenie poszczególnych produktów i smaków daje ucztę dla podniebienia :-) Próbowałam już opcję z poziomkami i kiwi ( przepisy znajdziecie tu i tu), a teraz przyszła kolej na truskawki, czyli taka opcja chyba najbardziej klasyczna. Porcje wyszły mi dość duże ale i tak po zjedzeniu miało się ochotę powiedzeć: czy aby nie została jeszcze jakaś dokładka? :-)

Składniki na 4 porcje:

- 500 g truskawek – połowę pokroiłam w ćwiartki a połowę zblendowałam do postaci musu

- bita śmietana – 250 ml śmietanki kremówki ubitej z 1 łyżką cukru pudru

- bezy: do dyspozycji miałam 3 białka które ubiłam ze szczyptą soli. Do ubitych partiami dodawałam 3/4 szklanki cukru do momentu, aż piana była gęsta i lśniąca. Bezy wyciskałam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piekłam 70 minut w 130 stopniach (z tej ilości wyszło mi około 60 niewielkich bezików, na deser zużyłam około połowy)

Na dno pucharków wyłożyłam po 2 łyżki bitej śmietany i skruszyłam kilka bez. Następnie wylałam trochę musu truskawkowego, znów nałożyłam bitą śmietanę, pokruszone bezy i truskawki pokrojone w ćwiartki. Na końcu jeszcze raz bita śmiatana i bezy. Oczywiście poszczególne warstwy: ich proporcje i ilość zależą tylko od was. Deser lepiej jest przechowywać w lodówce lub jeść od razu.

Jedna porcja to około 400 kcal.

Eton Mess truskawkowy (1)

 

Eton Mess truskawkowy (5)

Eton Mess truskawkowy (2)

Smacznego!!!

Ciasto Pani Walewska

Pani Walewska=Pychotka (4)Strasznie długo mi zajęło zanim się na to ciacho zdecydowałam i teraz bardzo żałuję, ponieważ jest to klasyk, który każdy musi spróbować. Widziałam je na wielu blogach i zawsze wyglądało pięknie i idealnie, dlatego sądziłam, że musi być mega trudne i pracochłonne. Jak sie okazało, wcale tak nie jest – ważna jest tylko dobra organizacja. Miałam dostęp tylko do konfitury śliwkowej, ale następnym razem zamienię ją na porzeczkową ponieważ ciasto wychodzi bardzo słodkie, a porzeczka mogłaby złamać jego smak. Wydawało mi się że do ciasta, też nie dodaje się dużo cukru, a jednak następnym razem też można zmniejszyć tą ilość. Ciasto jest bardzo słodkie ale za to przepyszne. Konfitura, masa budyniowa, ciasto kruche,warstwa bezowa i migdały, jak dla mnie w smaku cudo :-) a do tego naprawdę pięknie wygląda :-).Dziękuje Ani za motywacyjnego kopniaka, żeby je wykonać :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Ciasto kruche:

- 2,5 szklanki mąki

- 150 g zimnego masła

- 5 żółtek

- 0,5 szklanki cukru pudru (polecam dać mniej)

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki cukru

- 200 g miękkiego masła

Warstwa bezowa:

- 5 białek

- szklanka cukru

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Dodatkowo:

- około 500 g powideł śliwkowych (polecam z czerwonej porzeczki)

- 100 g płatków migdałowych

Ponieważ miałam czas zaczęłam przygotowania do ciasta już dzień wcześniej od zrobienia masy budyniowej. Połowę mleka odlewamy do miski i energicznie mieszamy go z żółtkami oraz z obiema mąkami by nie było grudek. Pozostałe mleko zagotowujemy w garnku z grubym dnem wraz z cukrami. Po zagotowaniu dodajemy masę z mąkami i cały czas energicznie mieszamy by masa się nie przypaliła i nie było grudek. Gotujemy całość około 5-10 min na małym ogniu. Do momentu zgęstnienia budyniu. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i partiami dodajemy do naszego budyniu miksując całość mikserem. Masę przykryłam ściereczką i wstawiłam na noc do lodówki.

Następnego dnia szykowałam pozostałą część ciasta. Mąkę wymieszałam z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodałam posiekane masło i zagniatałam do momentu powstania kruszonki. Na końcu dodajemy żółtka i wyrabiamy ciasto do momentu uzyskania jednolitej i gładkiej konsystencji. Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości . Owijamy folią i wstawiamy na 30 min do lodówki. W tym czasie ubijamy bezę. Białka ubijamy ze szczyptą soli, gdy są sztywne dodajemy partiami cukru i ubijamy do momentu gdy piana będzie sztywna i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i delikatnie miszamy szpatułką.

Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości ponieważ mamy do wykorzystania 2 możliwości:

1. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do dużej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto nakładamy konfiturę oraz bezę i całość posypujemy migdałami. Pieczemy w 170 stopniach przez 40 minut. Po przestygnięciu kroimy dzisto na pół, na jedną z części wykładamy masę budyniową i przykrywamy drugą częścią, delikatnie dociskając. Jest to opcja dużo szybsza, dzięki której nie odczujemy, że ciasto miało być pracochłonne.

2. Postępujemy dokładnie jak wyżej tylko do dyspozycji mamy jedną blaszkę 24×24 cm więc czynności musimy powtórzyć dwukrotnie, dzieląc konfiturę, migdały, ciasto  i masę bezową na pół. Nie ubijamy całej bezy na raz, musimy podzielić jej składniki na pół i ubić za każdym razem na świeżo, przed samym pieczeniem. Po upieczeniu obu spodów składamy ciasto jak powyżej i odstawiamy je do lodówki. Jak widać pierwszy sposób jest dużo mniej czasochłonny i chyba na tym polega jedyna trudnośc tego ciasta :-)

Z blaszki wychodzi 16 porcji, jedna to 510 kcal. Sporo ale naprawdę warto :-)

Pani Walewska=Pychotka (2)

Pani Walewska=Pychotka (3)

Pani Walewska=Pychotka (5)Smacznego!!!

 

 

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (1)Jak już doskonale wiecie, uwielbiam wykorzystywać pozostałe białka w formie torcików bezowych. A ten to wyjątkowy strzał w dziesiątkę. Jak dla mnie połączenie kakaowej bezy z kremem z kawałkami brzoskwini to połączenie idealne. Co prawda jest to chyba pierwsza beza, która mi nie wyszła bo poprostu mi opadła to i tak w smaku wyszło rewelacyjnie. Nie wiem co było powodem opadnięcia bezy, no ale zdarza się :-) W każdym razie torcik wyszedł lekki, nie za słodki, poprostu mega smaczny :-)

Składniki na torcik o średnicy około 18 cm:

- 2 białka

- 0,5 szklanki cukru

- szczypta soli

- czubata łyżka kakao

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Gdy są sztywne dodajemy po łyżce cukru i miksujemy aż piana będzie gęsta i lśniąca. Na końcu dodajemy kakao i delikatnie mieszamy. Dużą blaszke wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na nim dwa okręgi (po 18 cm każdy). Masę wykładamy na okręgi i pieczemy 1,5 godziny w 100 stopniach.

Krem:

- 3 czubate łyżki mascarpone

- 100 ml śmietanki kremówki

- 3 łyżeczki cukru

- 1 brzoskwinia (świeża lub z puszki)

Kremówkę ubijamy z cukrem. Mascarpone ubijamy w osobnym naczyniu by lekko je napowietrzyć. Brzoskwinię kroimy na dowolne kawałki i mieszamy z kremem. Na wystudzony blat bezowy nakładamy 2/3 kremu, przykładamy drugi blat i delikatnie dociskamy go rękami. Resztę kremu wykładamy na wierzch naszego torcika. Jeżeli chcemy możemy go czymś przyozdobić np. płatkami migdałowymi lub kakao.

Z torcika wykroiłam 6 porcji. Jedna to 240 kcal

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (2)

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (3)

Smacznego!!!

Lodowy torcik czekoladowy

Lodowy torcik czekoladowy (3)Zbliżają się upały, więc zaczyna się czas na jakieś chłodne pyszne desery :-) Na blogu 2Smaki wypatrzyłam rewalacyjny przepis na idealny przysmak na upały. W oryginale torcik jest kawowy ja pokusiłam się o zamianę kawy na czekoladę. Dodatek słodkich chrupiących bez pasował tu rewelacyjnie. A sam torcik wyszedł bardzo delikatny i mimo nocy w zarażrace nie był zbyt zmrożony, więc można go jeść odrazu po wyciągnięciu z lodówki. Myśle, że następnym razem będe próbować z kolejnymi smakami. Polecam serdecznie wszystkim lodożercom i nie tylko im :-)

Składniki na dwie małe tortownice o średnicy 12 cm. Jest to ilość na 4 lub więcej porcji:

Bezy:

- 1 białko

- 1/3 szklanki cukru

- szczypta soli

Białka ubijamy z solą. Gdy są ubite dodajemy po łyżce cukru ubijając do momonetu gdy piana będzie gęsta i błyszcząca. Bezy nakładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Można to robić łyżką lub użyć rękawa cukierniczego. Pieczemy 90 minut w temperaturze 110 stopni. Ja swoje bezy piekłam kilka dni wcześniej przy okazji innego wypieku. Z podanej ilości wychodzi 20 bezików.

Masa lodowo – czekoladowa

- 2 żółtka

- 25 g miodu

- 70 g gorzkiej czekolady

- 125 g serka mascarpone

- 20 ml śmietanki kremówki

- cukier do smaku (dodałam łyżeczkę do żółtek, łyżeczkę do kremówki i łyżeczkę do serka)

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstwiamy do ostudzenia. Żółtka ubijamy z miodem na parze (ubijałam nad garnkiem z gotującą się wodą), aż masa będzie gęsta i puszysta, pod koniec ubijania dodajemy łyżeczkę cukru oraz rozpuszczoną czekoladę. W kolejnych dwóch miskach ubijamy śmietankę z cukrem oraz serek mascarpone. Na końcu łączymy delikatnie wszystkie składniki w kolejności: do żółtek z czekoladą dodajemy po łyżce mascarpone, a na końcu ubitą kremówkę. Dno tortownic wykładamy papierem do pieczenia i układamy na nim bezy (ilość dowolna), całość zalewamy masą czekoladową. Na wierzchu układamy kolejne bezy lub wciskamy je w środek naszego deseru. Przed zjedzeniem musimy powstrzymać się jeszcze całą noc, którą deser musi spędzić w zamrażarniku :-)

Gdy całość podzielimy na 4 osoby to jedna porcja wyniesie 590 kcal, a gdy podzielicie go na 6 osób porcja będzie miała 400 kcal.

Lodowy torcik czekoladowy (1)

Lodowy torcik czekoladowy (4)

Lodowy torcik czekoladowy (2)

Lody, lody dla ochłody
Smacznego!!!