Eton mess z poziomkami i czekoladą

Eton mess z poziomkami i czekoladą (1)W lodówce mieliśmy poziomki i jedno białko (pozostałość po jakimś cieście kruchym). Zgodnie zdecydowaliśmy się na klasyczngo eton messa. Ale gdy okazało się, że zostało mi jeszcze trochę czekoldowego kremu, a raczej polewy, postanowiłam urozmaicić nią deser. I była to naprawdę rewelacyjna decyzja. Połączenie bitej śmietany ze słodkmi bezami, orzeźwiajacymi poziomkami i do tego jeszcze ten czekoladowy krem. Oj to było pyszne. Wyszły mi 4 porcje i w przypadku takich smakołyków Moja Druga Połówka mówi zawsze: „to jak będzie? podzielimy się pół na pół? ja wezmę 3 porcje a Ty jedną” :-) Sprawiedliwość w męskim wydaniu :-) Polecam serdecznie.

Składniki na 4 szklanki:

- 250 ml śmietanki kremówki 36% ubitej z 1 łyżką cukru pudru

- około 30 małych bezików (1 białko ubite z 4 łyżkami cukru; suszę w 100 stopniach około 90 minut)

- 2 szklanki poziomek (jedną szklankę zblendowałam, w drugiej pozostawiłam poziomki w całości)

- polewa czekoladowa: 50 g gorzkiej czekolady rozpuszczonej w 70 ml pdgrzanej śmietanki kremówki – przed użyciem krem należy ostudzić).

Szykujemy 4 szklanki (lub 3 większe lub 5 mniejszych). Na dno wylewamy około 3 łyżek zblendowanych poziomek, następnie bita śmietana, pokruszone bezy i łyżka kremu czekoladowego. Kolejne warstwy powtarzamy tak samo, tylko zamiast zblendowanych poziomek wsypujemy te w całości i polewamy je łyżką tych zblendowanych, dalej śmietana, bezy,czekolada i znów poziomki. Wcinamy odrazu lub wstawiamy deser do lodówki.

Jedna porcja to około 400 kcal.

Eton mess z poziomkami i czekoladą (2)

Eton mess z poziomkami i czekoladą (3)Smacznego!!!

 

 

Torcik ptysiowy z masą śmietanowo kakaową i owocami

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (4)Mam nadzieję, że już po zdjęciu zdążyliście się zorientować,że mam dziś dla was prawdziwy rarytas :-) Naprawdę, nie dość że wygląda pięknie to jeszcze smakuje nieziemsko :-) Znalazłam go na blogu Domowe-Wypieki.pl i po dokonaniu drobnych zmian w przepisie  zabrałam się do dzieła. Ciasto jest proste do wykonania, a jeżeli dzeń wcześniej przygotujemy masę budyniową, to będzie również ciastem szybkim. Torcik to nic innego jak spód oraz wierzch w postaci ciasta parzonego, a w środku dwie warstwy: budyniowa o smaku kakaowym oraz śmietanowa oddzielone warstwą owoców. Rozpływało się w ustach i zniknęło jeszcze tego samego dnia :-)

Składniki na tortownicę 25 cm (takie było założenie, w praktyce oprócz tortownicy wystarczyło mi na dodatkowy mały torcik o średnicy około 15 cm):

Masa budyniowa o smaku kakaowym: masę przygotowałam dzień wcześniej

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 łyżki cukru

- 2 łyżki kakao

- 200 g miękkiego masła

Połowę mleka zagotowujemy wraz z cukrem i kakao (należy dokładnie mieszać by kakao się rozpuściło). W drugiej misce łączymy pozostałe mleko, mąki oraz żółtka. Roztrzepujemy dokładnie by składniki sie połączyły i by nie było grudek. Dopiero wówczas przelewamy masę mączno jajeczną do gotującego sie mleka. Gotujemy na małym gazie do momentu, aż masa mocno zgęstnieje, nie zapominając o ciągłym mieszaniu. Po ostudzeniu ucieramy masło na  puch i partiami przekładamy do masy budyniowej, jeszcze raz wszystko krótko miksując. Masę najlepiej przechować w lodówce.

Ciasto parzone:

- 125 ml mleka

- 125 ml wody

- 100 g masła

- 150 g  mąki

- 5 jajek

- szczypta soli

Mleko, wodę, sól i masło przekładamy do garnuszka i zagotowujemy. Zmniejszamy gaz dodajemy mąkę i już w momencie jej dodawania energicznie mieszamy i gotujemy dalej do momentu, gdy ciasto sie połączy i bedzie odchodzić od garnka. Ciasto przekładamy do miski i odrazu dodajemy po jajku, za każdym razem miksując by składniki się połączyły. Ciasto odstawiamy na 30 min. Po tym czasie dzielimy je na pół i przekładamy do jednorazowego woreczka do wyciskania kremu (mój miał otwór o średnicy ok. 1 cm). Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy ciasto w kształcie spirali zostawiając odstępy, ponieważ ciasto urośnie. Pieczemy około 25 min w 200 stopniach. Do momentu aż ciasto się zarumieni.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (11)

Tak samo postępujemy z drugą połową ciasta. Jak już mówiłam robiłam ciasto w tortownicy i jeszcze mi go zostało. Możecie ciasto wycisnąć na dużą foremkę, robiąc większą średnicę.

Dodatkowo:

- 500 ml śmietanki kremowki 36%

- 2 łyżki cukru pudru

- owoce: około 200 g borówki + garść poziomek

Na dnie blaszki układamy pierwszy blat ciasta. Wykładamy krem budyniowy i obficie obsypujemy go owocami.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (3)

 

Nastepnie ubijamy śmietankę wraz z cukrem pudrem i przekładamy ją na owoce. Całość przykrywamy drugim blatem ciasta ptasiowego. Delikatnie oprószamy cukrem pudrem. Ozdabiamy kilkoma borówkami.

Z ciasta wyszło około 14 porcji. Jedna to 450 kcal.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (10)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (6)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (5)Smacznego!!!

 

 

Poziomki z bitą śmietaną i sosem czekoladowym – deser klasyka

Poziomki z bitą śmietana i sosem czekoladowym (10)Tak mi się wydaje, że to chyba już koniec… sezonu poziomkowego :-( Jeszcze pewnie jakieś urosną, ale już nie w większej ilości. Zastanawiałam się do czego wykorzystać ten ostatni posmak lata. Zdecydowałam się na klasykę: najprostszy i najszybszy deser, który jednocześnie doskonale pobudza nasze kubki smakowe :-) Bita śmietana i czekolada pasują chyba do wszystkich owoców, ale jednak poziomki czy truskawki komponują sie tutaj poprostu perfekcyjnie :-)

Przygotowałam dwie porcje takie jak na zdjęciu:

- około 3 szklanki poziomek

- 200 ml śmietanki kremówki

- 2 łyżki cukru pudru

- sos czekoladowy – przepis znajdziecie TUTAJ (wykorzystałam około 6 łyżek)

Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem. Przekładamy ją na umyte poziomki i całość polewamy ostudzonym sosem czekoladowym. Zajmujemy wygodne miejsce na kanapie i rozkoszujemy się naszym pysznym deserm :-)

Jeden talerz to około 380 kcal

Poziomki z bitą śmietana i sosem czekoladowym (6)Smacznego!!!

 

 

Muffiny jak kopczyki kreta – z poziomkami

Muffiny z poziomkami (3)Super deser mam dzisiaj dla was, na sam widok i wspomnienie aż mi się buzia śmieje :-) Muffiny prawie jak zwykłe, ale jednak z niespodzianką: pod kopczykiem z ciasta znajduję się krem wraz z poziomkami. Oczywiście wybór owoców zależy od was, a pasować będą tu prawie każde. Na blogu Daktyle w czekoladzie, na którym znalazłam ten świetny przepis autorka użyła truskawek. Z takich kopczyków kreta będą zadowolone nie tylko dzieci ale i dorośli, sprawdzone :-) , a jedyną pracochłonną czynnością przy nich to oblepianie wierzchu pokruszonym ciastem. Polecam serdecznie.

Składniki na formę na 12 muffinek:

Babeczki:

- 120 g miękkiego masła

- 3/4 szklanki cukru

- 1 szklanka mąki

- 2 łyżki kakao

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 jajka

- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego

Masa śmetankowa:

- 200 ml śmietanki kremówki

- 200 g mascarpone

-  3 – 4 łyżki cukru pudru (do smaku)

- 200 g poziomek lub innych owoców

Kremówkę ubijamy wraz z cukrem, łączymy z mascarpone i odstawiamy do lodówki. Szykujemy babeczki: masło ucieramy z cukrem. Dodajemy resztę składników i miksujemy tylko do momentu ich połączenia. Ciastem wypełniamy foremkę, wyłożoną papilotkami do 3/4 ich wysokości (babeczki urosną) i pieczemy w  180 stopniach 25 minut. Gdy muffinki ostygną nożykiem odcinamy ich wierzch i drążymy dołek. Odcięte ciasto kruszymy pomiędzy palcami. Owoce można wymieszać delikatnie z masą śmietankową lub, tak jak ja, poukładać po kilka owoców na dnie babeczki i dopiero wówczas wypełnić cały dołek masą (tak by wystawała ponad brzegi). Wierzch oblepiamy pokruszonym ciastem, delikatnie przyciskając je do masy. Babeczki przechowujemy w lodówce.

Jeden muffin to około 320 kcal

Muffiny z poziomkami (4)

Muffiny z poziomkami (8)

Muffiny z poziomkami (2)Smacznego!!!

 

 

Lodowy deser poziomkowo – śmietankowy

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (2)Miałam ostatnio dostęp do poziomek i postanowiłam je wykorzystać w jakiś ciekawy sposób. Jak się okazuje przepisów na słodkości z poziomkami wcale nie ma tak dużo, ale udało mi sie wpaść na bardzo fajną propozycję na blogu Ogrody Babilonu. Deser lodowy składa się z warstwy poziomkowej, która przyjmuje formę gęstej galaretki oraz z warstwy śmietankowo – serowej, w której też znajdują się poziomki. Warstwa owocowa fajnie równoważy słodką warstwę śmietankową, jednocześnie całość nawet po wstawieniu do zamrażarki nie zamarza na kamień (no może oprócz tych całych poziomek w warstwie śmietankowej). Bardzo fajny deser, a jego największym plusem jest to, że ze stosunkowej niewielkiej liczby składnikow otrzymujemy naprawdę dużo porcji.

Składniki na keskówkę 28×8 cm (mierzone po dnie)

Galaretka poziomkowa:

- 200 g poziomek

- 1 łyżka soku z cytryny

- 50 g cukru

- 1 płatek żelatyny

Poziomki blendujemy wraz z cukrem i sokiem z cytryny. Żelatynę rozmiękczamy około 10 min w zimnej wodzie. Następnie podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia i dodajemy do masy poziomkowej, dokładnie mieszając. Keksówkę wykładamy szczelnie folią spożywczą, wylewamy masę na dno i wstawiamy do zamrażarki by masa jak najszybciej stężała.

Warstwa śmietankowo – tawrogowa:

- 400 g naturalnego twarożku śmietankowego

- 3 żółtka

- 80 g cukru

- 3 płatki żelatyny

- 200 ml kremówki 36%

- około 200 g poziomek

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy ser, dalej ucierając. Dodajemy płynną śmietankę i ubijamy do momentu aż masa stężeje. Na końcu dodajemy rozpuszczoną żelatynę (rozpuszczamy ja tak samo jak do warstwy poziomkowej) oraz poziomki. Całość delikatnie mieszamy i przelewamy na zastygniętą warstwę owocową. Wierzch wyrównujemy szpatułką. Wstawiamy na noc do lodówki lub na kilka godzin do zamrażarki. U mnie na zdjęciach widać, że nie zaczekałam odpowiednio długo. Warstwa poziomkowa nie zgęstniała dobrze, gdy nakładałam warstę śmietankową dlatego rozlała sie troszkę na boki. Ale w smaku nie ma to znaczenia :-)

Z keksówki wykroiłam 14 porcji około 2 cm porcji. Jedna porcja to 170 kcal.

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (1)

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (3)Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (4)Smacznego!!!

 

Eton Mess z Poziomkami

No i stało się :-) To jest ostatni wpis z poziomkami w tym roku. Na następne poziomeczki trzeba zaczekać do kolejnego lata. Tym razem trafiły one do deseru który tak przypadł do gustu mojej drugiej połówce. Mimo wszystko stwierdził, że wersja z kiwi bardziej mu smakowała. Mi z kolei chyba jednak bardziej posmakowała opcja z poziomkami. No cóż kwestia gustu :-)

Składniki na dwa duże pucharki:

- 200 ml śmietanki kremówki

- 2 łyżeczki cukru pudru (do smaku bitej śmietany jaką lubimy)

- 1,5 szklanki poziomek + łyżka cukru pudru (opcjonalnie)

- około 20 bezików (przepis na beziki znajdziecie tutaj)

Maliny obieramy i miksujemy w blenderze – w razie potrzeby dosładzamy. Śmietankę ubijamy z dodatkiem cukru pudru, nie musi być bardzo sztywna. Du pucharków wlewamy trochę puree z malin, następnie po dużej łyżce bitej śmietany, a następnie kilka pokruszonych bezów. I tak warstwa po warstwie do zużycia składników. Na wierzchu możemy zostawić bitą śmietanę i przyozdobić ją owocami. Ilość i grubość poszczególnych warstw zależy tylko od was

Jedna porcja to około 450 kcal.

Smacznego!!!

Lody poziomkowo – bananowe

Poziomki powoli się kończą, ale chyba uda mi się wykorzystać je jeszcze na jakiś deser. Tymczasem dzisiaj coś dla ochłody, również z udziałem poziomek oraz banana. Lody są w wersji trochę oszukanej, czyli nie jest to ten prawdziwy przepis gdzie w skład wchodzą surowe jajka. Mimo wszystko mam lekkiego stracha przed jajkami w takiej postaci, ale może kiedyś spróbuję. Tymczasem dziś są lody na bazie śmietanki kremówki i również są bardzo smaczne. Pomimo banana dominującym smakiem są jednak poziomki :-)

Skład na około litr lodów:

- 2 banany

- 2 szklanki poziomek

- 250 g śmietanki kremówki

- 3/4 szklanki cukru pudru

Banany i poziomki miksujemy w blenderze. Śmietankę ubijamy, dodając w międzyczasie, partiami cukru pudru. Na koniec całość łączymy z owocami i miksujemy jeszcze przez chwilę. Lody wstawiamy do zamrażarki w pojemniku który umożliwi miksowanie w międzyczasie (najlepiej by miał on przykrywkę). Lody miksujemy lub blendujemy po 2, następnie po 4 i po 6 godzinach. Unikniemy w ten sposób zbierania się kryształków lodu. Lody możemy zostawić w pojemniku w którym były miksowane lub przełożyć do innego. Dobrze jest na pół godziny przed podaniem przełożyć lody do lodówki.

Jedna pełna łyżka lodów to około 40 kcal.

Smacznego!!!

 

Koktajl jogurtowy z gruszką i poziomkami

U mnie znowu poziomki i tak będzie dopóki nie przestaną rosnąć :-o Tym razem jednak w połączeniu z gruszkami. Poziomki mimo wszystko, z powodu tych małych pesteczek, zawsze mają w sobie lekką goryczkę. Dlatego każde połączenie z innym bardzo słodkim owocem daje świetny efekt. Moje gruszki były już bardzo dojrzałe i bardzo słodkie dlatego, pomimo jogurtu naturalnego, nie było potrzeby dosładzania koktajlu. Ale to oczywiście wasza indywidualna sprawa, w razie potrzeby polecam dosładzać miodem.

Składniki na dwie porcje:

- jogurt naturalny 250 g

- szklanka poziomek ok 150 g

- dwie duże gruszki (obrane ze skórki i z wyciętym środkiem)

Całość wrzucamy do blendera i koktajl gotowy :lol: Ekspresowo, prawda?  Ja dodatkowo dorzuciłam 4 kostki lodu, żeby koktajl był bardziej orzeźwiający.

Jedna porcja to tylko 170 kcal, a obiecuje że będziecie po niej syci.

Smacznego!!!

Smoothie bananowo poziomkowy

Dziś będzie zdrowo, szybko, smacznie i bardzo orzeźwiająco – czyli smoothie. Smoothie to napój polegający na dokładnym zmiksowaniu ( lub lepiej zblendowaniu) zimnych lub zamrożonych owoców z kostkami lodu  do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Najlepiej nadają się do tego owoce wodniste takie jak brzoskwinia lub ananas. Ale zapewniam, że smakuje świetnie również z innymi owocami które akurat macie pod ręką ;-)  Jest bardzo orzeźwiający, a do tego ma mnóstwo witamin.

Składniki na dwie porcje:

- 3 średniej wielkości banany

- szklanka poziomek

- 6 kostek lodu

Wszystko razem zmielić przy użyciu blendera. Usiąść w przyjemnie zacienionym miejscu i rozkoszować się waszym smoothie :lol:

Jedna porcja to 175 kcal.

Smacznego !!!

 

Dżem poziomkowy

U mnie ostatnio ciągle poziomki i poziomki ale głównie jako dodatek do deserów czy ciast. Pogoda dopisuje, a co za tym idzie i poziomek coraz więcej więc postanowiłam na jakieś większe przedsięwzięcie z ich udziałem. I tak właśnie na blogu Matka  Wariatka trafiłam na dżem poziomkowy. Długo nie trzeba było mnie namawiać ;-)  Dżem po przygotowaniu faktycznie ma taki lekki gorzkawy posmak. Mi to akurat pasowało i uważam że dżemik wyszedł bardzo smaczny, moja druga Połówka była natomiast trochę sceptyczna. To po prostu kwestia smaku.

Składniki (na prawie dwa słoiczki takie jak na zdjęciu):

- 2 szklanki poziomek (tak  około 300 g)

- 3 łyżki cukru

- sok z połowy cytryny

Poziomki po umyciu wrzucamy do garnka zalewamy je sokiem z cytryny i łyżką wody. Gotujemy na małym ogniu. Gdy zaczną się rozpadać dosypujemy cukier i mieszamy co jakiś czas. Po odparowaniu wody i „rozpadnięciu się” poziomek przekładamy je do wyparzonych słoiczków. Dżem możemy jeść od razu lub zostawić sobie słoiczek na zimę. Wówczas należy je dobrze zakręcić i zapasteryzować (ja korzystam ze sposobu wkładania słoików do piekarnika na 20 min w temperaturze 120 stopni).

Łyżeczka takiego dżemu to równowartość 18 kcal.

Smacznego!!!