Placuszki śniadaniowe z nutellą lub twarożkiem

Placuszki śniadaniowe (7)Już jakiś czas temu zaczęłam dodawać przepisy na nasze śniadaniowe szaleństwa i dziś powracam z kolejną poranną pysznością, która z powodzeniem może służyć za pyszny deser. My osatnio zajadaliśmy się głównie Kaiserschmarrn (przepis tutaj), ale to była naprawdę pyszna odmiana. Przpis znalazłam na blogu Wypieki Beaty, a same placuszki okazły się mięciutkie, pulchne i bardzo smaczne. Jako dodatki zdecydowaliśmy się na nutellę oraz twarożek z dżemem. Nutella zdecydowanie zwyciężyła :-)

Składniki na około 20 placków (nie jestem pewna tej ilości ponieważ jedliśmy na bieżąco):

- 300 g mąki (nalepiej przesianej)

- pół łyżeczki proszku do pieczenia

- 300 ml mleka

- 250 ml jogurtu naturalnego (lub kefiru)

- 4 jajka (białka i żółtka oddzielnie)

- 3 łyżki cukru

- dodatki: około 4 łyżki nutelli lub twarożek i dowolny dżem

Żótłka miksujemy z cukrem, aż będą gęste i puszyste. Dodajemy na zmianę mąkę z proszkiem do pieczenia oraz mleko z jogurtem. W osobnej misce ubijamy białka i przekładamy je do ciasta delikatnie mieszając szpatułką. Rozgrzaną patelnię smarujemy olejem (oszczędnie, tak by nie było go za dużo) i łyżką nakładamy placki. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Placki przyozdabiamy wedle uznania i wcinamy :-)

Przy 20 sztukach z podanej porcji, jeden placuszek będzie miał ok. 90 kcal.

Placuszki śniadaniowe (4)

Placuszki śniadaniowe (2)

Placuszki śniadaniowe (6)Smacznego!!!

 

 

Naleśniki z nutellą

Naleśniki z nutellą (3)Dziś kolejny wpis z cyklu: co nowego na śniadanie. Jakiś czas temu mieliśmy taką zachciankę na naleśniki z nutellą. A właściwie była to zachcianka Mojej Drugiej Połówki, który stwierdził, że jeszcze nigdy takich nie  jadł :-) Nie zastanawialiśmy sie długo i przygotowaliśmy je na śniadanie, chociaż zastąpiłyby spokojnie bardzo pożywny deser. Naleśniki w mojej wersji są dość grube (po pierwsza tak wygląda moja współpraca z patelnią, a po drugie lubię gdy ciasto jest mięsiste i sycące), a gdy dołożymy do tego nutellę to wyjdą dość kaloryczne, ale co tam, przecież nie jadamy ich codziennie :-)

Składniki na 10 sztuk (dość grubych) naleśników:

- 2 szklanki mąki

- 3 jajka

- szklanka mleka

- szklanka wody

- łyżeczka cukru

- szczypta soli

- olej do smażenia

-mały słoiczek do nutelli (oczywiście nie zużyjemy całego)

Wszyskie składniki dokładnie łączymy mikserem. Patelnie rozgrzewamy i smarujemy ją odrobiną oleju. Porcję na jeden naleśnik wylewam z chochelki, rozprowadzając ciasto po patelni. Gdy naleśnik z jednej strony jest już złocisty, przekładamy go na drugą stronę i jeszcze chwilkę smażymy. Ciepłe naleśniki smarujemy dowolną ilścią nutelli.

Jeden naleśnik z ilością nutelli jak u mnie na zdjęciu to około 500 kcal. Pamiętajcie, że chyba więcej jak dwa nie da się zjeść :-)

Naleśniki z nutellą (2)

Naleśniki z nutellą (1)Smacznego!!!

 

Ciasto ze słonecznikiem i kremem karmelowym

Ciasto ze słonecznikiem i kremem karmelowym (1)Już od jakiegoś czasu chodziło za mną ciasto ze słonecznikiem, ponieważ niedość że nigdy takiego nie robiłam, to jeszcze nigdy takiego nie jadłam. A słonecznik sam w sobie bardzo lubię. Urodziny taty były ku temu bardzo dobrą okazją, ponieważ ciasto może spokojnie zastąpić torcik. Ciasto jest bardzo smaczne: jasny biszopt dobrze współgra z kremem karmelowym i karmelizowanym  słonecznikiem. Mam tylko jedno ale: ciacho wychodzi bardzo słodkie, więc polecam zmniejszć ilość cukru :-) Przepis znalazłam na blogu: Gotuj z cukiereczkiem, z jednym wyjątkiem: biszkopt został wykonany przez moją mamę z jej przepisu.

Składniki na blachę 35×25 cm:

Biszkopt:

- 4 jajka (białka i żółtka osobno)

- szklanka cukru + mały cukier waniliowy

- 1,5 szklanki mąki

- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

- 8 łyżek oleju

- 8 łyżek wody

Białka ubijamy na sztywno. Na końcu dodajemy oba cukry i miksujemy do momentu, aż masa będzie gęsta i lśniąca. Do piany dodajemy żółtek dalej miksujemy, dodajemy mąkę z proszkiem i delikatnie mieszamy. Na końcu dodajemy olej oraz wodę i jeszcze raz krótko mieszamy, do momentu połączenia składników. Blachę smarujemy masłem i wysypujemy delikatnie bułką tartą. Pieczemy 40-50 min w 180 stopniach (do tzw. suchego patyczka). Po wystudzeniu kroimy ciasto w poprzek na pół.

Krem karmelowy:

- 400 g masła

- 2 duże puszki masy kajmakowej

Masło ucieramy na puch. Na końcu dodajemy kajmak i krótko miksujemy. Większą częścią masy przekładamy ciasto, delikatnie dociskając górny blat. Pozostałą masę wykładamy na wierzch, tak by słonecznik miał się do czego „przykleić”

Karmelizowany słonecznik:

- 600 g słonecznika

- 240 g masła

- 1 szklanka cukru pudru

- 2 cukry waniliowe

- 4 łyżki mleka

Do większego rondelka wrzucamy cukry, mleko i masło. Całość zagotowujemy. Dodajemy słonecznik i gotujemy jeszcze 2 minuty, mieszajac od czasu do czasu. Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia, rozkładamy słonecznik i pieczemy około 10 minut, obserwując by słonecznik się nie przypalił. Po ostudzniu kruszymy słonecznik na nasze ciasto . Ciacho najlepiej przechowywać w lodówce.

Z blaszki wyszło 35 sporych porcji. Jedna to 380 kcal.

Ciasto ze słonecznikiem i kremem karmelowym (4)

Ciasto ze słonecznikiem i kremem karmelowym (3)

 

Smacznego!!!

 

Shake bananowo – kawowy

Shake bananowo - kawowy (3)Coś do picia, coś orzeźwiającego i coś sycącego. Wszystko w jednym :-) A do tego jeszcze ten smak. Rewelacyjny przepis na shake znalazłam na blogu Ósmy kolor tęczy. Co prawda lato się już skończyło, ale napewno zdarza się wam czasami jakaś zachcianka w stylu: „wypiłabym shake takiego jak w MacDonaldsie” :-) Gwarantuje wam, że ten będzie o niebo smaczniejszy no i oczywiście zdrowszy. Serdecznie polecam

Składniki na 3 porcje:

- 3  zmrożone banany

- 1,5 szklanki zimnego mleka

- 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (lub capuccino) ja zmieszałam pól na pół

- coś do ozdoby: kakao, syrok kawowy, bita śmietana itp.

Banany, mleko oraz kawę wrzucamy blendera lub rozdrabniacza. Po zmiksowaniu  wszystkiego na jednolitą masę przelewamy do szklanek, ozdabiamy i delektujemy się pysznym połączeniem bananów z kawą :-)

Jedna porcja to około 220 kcal, w zależności od użytego przybrania

Shake bananowo - kawowy (2)Smacznego!!!

 

 

Torcik ptysiowy z masą śmietanowo kakaową i owocami

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (4)Mam nadzieję, że już po zdjęciu zdążyliście się zorientować,że mam dziś dla was prawdziwy rarytas :-) Naprawdę, nie dość że wygląda pięknie to jeszcze smakuje nieziemsko :-) Znalazłam go na blogu Domowe-Wypieki.pl i po dokonaniu drobnych zmian w przepisie  zabrałam się do dzieła. Ciasto jest proste do wykonania, a jeżeli dzeń wcześniej przygotujemy masę budyniową, to będzie również ciastem szybkim. Torcik to nic innego jak spód oraz wierzch w postaci ciasta parzonego, a w środku dwie warstwy: budyniowa o smaku kakaowym oraz śmietanowa oddzielone warstwą owoców. Rozpływało się w ustach i zniknęło jeszcze tego samego dnia :-)

Składniki na tortownicę 25 cm (takie było założenie, w praktyce oprócz tortownicy wystarczyło mi na dodatkowy mały torcik o średnicy około 15 cm):

Masa budyniowa o smaku kakaowym: masę przygotowałam dzień wcześniej

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 łyżki cukru

- 2 łyżki kakao

- 200 g miękkiego masła

Połowę mleka zagotowujemy wraz z cukrem i kakao (należy dokładnie mieszać by kakao się rozpuściło). W drugiej misce łączymy pozostałe mleko, mąki oraz żółtka. Roztrzepujemy dokładnie by składniki sie połączyły i by nie było grudek. Dopiero wówczas przelewamy masę mączno jajeczną do gotującego sie mleka. Gotujemy na małym gazie do momentu, aż masa mocno zgęstnieje, nie zapominając o ciągłym mieszaniu. Po ostudzeniu ucieramy masło na  puch i partiami przekładamy do masy budyniowej, jeszcze raz wszystko krótko miksując. Masę najlepiej przechować w lodówce.

Ciasto parzone:

- 125 ml mleka

- 125 ml wody

- 100 g masła

- 150 g  mąki

- 5 jajek

- szczypta soli

Mleko, wodę, sól i masło przekładamy do garnuszka i zagotowujemy. Zmniejszamy gaz dodajemy mąkę i już w momencie jej dodawania energicznie mieszamy i gotujemy dalej do momentu, gdy ciasto sie połączy i bedzie odchodzić od garnka. Ciasto przekładamy do miski i odrazu dodajemy po jajku, za każdym razem miksując by składniki się połączyły. Ciasto odstawiamy na 30 min. Po tym czasie dzielimy je na pół i przekładamy do jednorazowego woreczka do wyciskania kremu (mój miał otwór o średnicy ok. 1 cm). Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy ciasto w kształcie spirali zostawiając odstępy, ponieważ ciasto urośnie. Pieczemy około 25 min w 200 stopniach. Do momentu aż ciasto się zarumieni.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (11)

Tak samo postępujemy z drugą połową ciasta. Jak już mówiłam robiłam ciasto w tortownicy i jeszcze mi go zostało. Możecie ciasto wycisnąć na dużą foremkę, robiąc większą średnicę.

Dodatkowo:

- 500 ml śmietanki kremowki 36%

- 2 łyżki cukru pudru

- owoce: około 200 g borówki + garść poziomek

Na dnie blaszki układamy pierwszy blat ciasta. Wykładamy krem budyniowy i obficie obsypujemy go owocami.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (3)

 

Nastepnie ubijamy śmietankę wraz z cukrem pudrem i przekładamy ją na owoce. Całość przykrywamy drugim blatem ciasta ptasiowego. Delikatnie oprószamy cukrem pudrem. Ozdabiamy kilkoma borówkami.

Z ciasta wyszło około 14 porcji. Jedna to 450 kcal.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (10)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (6)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (5)Smacznego!!!

 

 

Stefanka czekoladowo – kokosowa

Stefanka kokosowo - czekoladowa (3)Połącznie kokosu z czekoladą „chodziło” za mną już od jakiegoś czasu. I kiedy zobaczyłam na blogu Smakołyki Bereniki stefankę cappuccino wiedziałam że pozamieniam masy tak, by dopasować je do mojej zachcianki. Efekt wyszedł super, obie masy smakowały rewelacyjnie. Użyłam herbatników wieloziarnistych więc ciasto nie było zbyt slodko – maślane. Ciasto jest super dla wszystkich którzy nie są fanami piekarników, a do tego jest bardzo szybkie do wykonania no i meeega smaczne :-)

Składniki na foremkę 20×20 cm:

Masa kokosowa:

- 300 ml mleka

- 40 g masła

- 4 łyżki kaszy manny

- 4 łyżki cukru

- 100 g wiórek kokosowych

Mleko gotujemy wraz z masłem i cukrem. Dodajemy kaszę oraz wiórki kokosowe cały czas mieszając. Gotujemy do momentu zgęstnienia. W tym samym czasie możemy szykować drugą masę.

Masa czekoladowa:

- 300 ml mleka

- 40 g masła

- 4 łyżki kaszy manny

- 2 łyżki cukru

- 100 g czekolady 70% (lub innej)

Mleko gotujemy wraz z masłem i cukrem. Dodajemy czekoladę i po jej rozpuszczeniu dodajemy kaszę mannę. Gotujemy cały czas mieszając do momentu zgęstnienia masy.

Dodatkowo:

- około 30 sztuk herbatników wieloziarnistych

- 50 g czekolady

- 40 ml śmietanki kremówki

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie układamy pierwszą warstwę herbatników, wylewamy masę czekoladową (masy mogą być jeszce ciepłe) przykrywamy ją warstwą herbatników delikatnie je dociskając. Następnie wylewamy masę kokosową i znów układamy herbatniki. Foremkę wkładamy do lodówki. Śmietankę podrzewamy w garnuszku i do ciepłej wrzucamy czekoladę. Mieszamy dokładnie do momentu rozpuszczenia czekolady i dokładnego połączenia składników. Odstawiamy z gazu i gdy krem zacznie delikatnie tężeć wylewamy go na herbatniki i znów wstawiamy do lodówki. Gdy masy stężeją ciacho można pałaszować :-)

Z foremki wykroiłam 12 porcji. Jedna to 360 kcal

Stefanka kokosowo - czekoladowa (2)

Stefanka kokosowo - czekoladowa (5)

Smacznego!!!

 

Szarlotka z budyniem

Jabłecznik z budyniem (4)Już od jakiegoś czasu chciało mi się ciasta świeżego i orzeźwiającego, mocno pasującego do wakacyjnych upałów i nie tylko :-) Zdecydowałam się na jabłecznik z budyniem na cieście kruchym, podpatrzony na blogu Niebieska Pistacja (z tą różnica, że budyń przygotowałam samodzielnie). Wyszło pysznie i faktycznie bardzo wciągająco: nie można było poprzestać na jednym kawałku :-) Przygotowanie ciasta podzieliłam na dwa dni, co okazało sie bardzo dobrym poysłem.

Składniki na blaszkę 20x20cm:

Ciasto kruche:

- 225 g mąki pszennej

- 100 g zimnego masła

- 1 jajko

- 3 łyżki cukru

- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

- 300 ml mleka

- 2 małe żółtka

- 2 łyżki maki pszennej

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- 2 łyżki cukru

- 125 g miękkiego masła

Masa jabłkowa:

- 0,8 kg jabłek (u mnie 7 dużych)

- 1 łyżka i 1 łyżeczka cynamonu do smaku

Masę budyniową oraz ciasto przygotowałam dzień wcześniej. Mąkę należy połączyć z cukrem oraz proszkiem do pieczenia. Dodajemy drobno posiekane masło i zagniatamy rękoma jak na kruszonkę. Na końcu dodajemy jajko i wyrabiamy ciasto. Gdyby było zbyt kruche (rozpadało się) dodajemy łyżeczkę zimnej wody. Ciasto dzielimy na dwie części, owijamy w folię i wstawiamy do zamrażarki.

Połowę mleka gotujemy wraz z cukrem. Drugą połowę dokładnie mieszamy z mąkami i żółtkami i wylewamy na gotujące się mleko, cały czas mieszając. Gotujemy do momentu zgęstnienia. Po wystudzeniu, ucieramy masło na puch i dodajemy go do budyniu, miksując wszystko dokładnie. Przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lodówki.

Następnego dnia wyciągamy jadną porcję ciasta z lodówki. Jabłka obieramy i kroimy w dość małe kawałki. Smażymy z cukrem i cynamonem by troszkę zmiękły. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Wyciągnięte ciasto wałkujemy, przekładamy do foremki i nakłuwamy (zanim nałożyłam jabłka podpiekłam ciasto ponieważ mam piekarnik z grzałką od góry i bałam się że spód sie nie dopiecze, przy piekarnikach z termoobiegiem ten krok pomijamy). Na ciasto nakładamy jeszcze ciepłe jabłka oraz budyń. Zamarzniętą część ciasta ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Pieczemy 50 min w 180 stopniach.

Z blaszki wyszło 12 porcji. Jedna to 340 kcal.

Jabłecznik z budyniem (2)

Jabłecznik z budyniem (3)

Smacznego!!!

 

 

Kawa mrożona z pyszną pianką

Kawa mrożona (2)Troszkę zwlekałam z przygotowaniem tej kawy podpierając się wymówką, że przecież nie ma to jak gorąca kawa :-) Ale wkońcu sie udało i okazuje się, że w upalne dni taka opcja jest naprawdę rewelacyjna. Co prawda w smaku troszkę inna niż klasyczna kawa: dość słodka ale mocno wyrazista, z drugiej strony mocno wciągająca. Moja Druga Połówka, która kawą prawie że „gardzi” wypiła aż dwie szklanki :-) Chociaż cały czas powtarzał, że najlepsza jest ta pianka, która utworzyła się na wierzchu. Przepis znalazłam na blogu Mirabelkowy Blog.

Składniki na 4 porcje:

- 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + 4 łyżki wrzątku

- 200 ml słodzonego mleka skondensowanego

- 1 szklanka mleka

- 250 ml śmietanki kremówki 36% ( z czego 4 łyżki do przyozdobienia)

- kakao do ozdoby

Kawę rozpuszczamy we wrzątku. Po ostudzeniu mieszamy dokładnie z mlekiem i mlekiem skondensowanym. Śmietankę ubijamy do momentu aż będzie lekko sztywna. Odkładamy 4 łyżki, które ubiajamy na sztywno (do ozdoby). Pozostałą śmietankę dodajemy do kawy i krótko miskujemy. Przelewamy do szklanek i wstawiamy do lodówki by dość mocno sie schłodziła. Przed podaniem dekorujemy bita śmietanką i kakao.

Jedna szklanka to porcja około 600 kcal

Kawa mrożona (1)Kawa mrożona (3)

Smacznego!!!

 

 

 

Ekspresowe ciasto ananasowo – kokosowe

Ekspresowe ciasto kokosowo ananasowe

 

Dziś mam dla was bardzo fajną propozycję jaką znalazłam na blogu u MagdyEkspresowe ciasto kokosowo ananasowe. Jest naprawdę rewelacyjnie szybkie w wykonaniu, super kokosowe i super ananasowe :-) W sumie to  świetna propozycja dla tych którzy nie tylko uwielbiają te dwa składniki ale również dla tych którzy nie mają czasu na wypieki świąteczne. Przez jakiś czas będę piekła w innym piekarniku i muszę go „wyczuć”. To ciasto chciałam potrzymać 5 minut dłużej, żeby się ładniej zarumieniło i to było o 5 minut za długo. Ciasto ściemniało zbyt mocno od spodu ale nie odjeło to absolutnie jego smaku ;-)

Składniki na blaszkę 28×28 cm:

- 250 ml mleka

- 100 g masła

- 370 g wiórków kokosowych

- 1,5 szklanki cukru (śmiało można dać szklankę)

- 2 jajka

- 60 g mąki + łyżka mąki do posypania ananasa

- duża puszka ananasa pokrojonego lub w plasterkach (wówczas należy go pokroić)

- 3 garści płatków migdałowych do ozdoby

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ananasa odsączamy z soku, kroimy w kostkę i posypujemy łyżką mąki. W dużym garnku podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim masło. Dodajemy wiórki i cukier. Całość dokładnie mieszamy łyżką. Garnek ściągamy z gazu, dodajemy mąkę oraz i jajka. Mieszamy łyżką tylko do momentu połączenia składników. Na końcu dodajemy ananas i ostatni raz delikatnie mieszamy. Ciasto wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Posypujemy je płatkami migdałowymi i pieczemy 35 min. Po ostudzeniu nie musimy przechowywać w lodówce.

Z mojej blaszki wyszło 20 porcji. Jedna to 300 kcal.

Ekspresowe ciasto kokosowo ananasowe (1)

Ekspresowe ciasto kokosowo ananasowe (2)

Ekspresowe ciasto kokosowo ananasowe (3)

Ekspresowe ciasto kokosowo ananasowe (4)Smacznego!!!

 

Bajaderki w czekoladzie -dwie wersje

Bajaderki w czekoladzie - dwie wersje (2)Dzisiaj mam dla was bardzo fajny przepis – bajaderki i to w dwóch wersjach. Są one bardzo szybkie do zrobienia i przy tym bardzo smaczne. Ale jest jeden mały warunek: musicie  mieć w domu nadmiar ciasta które się już zeschło lub po porostu nikt go nie chce jeść np. drożdżowe lub piernik lub biszkopt, zresztą pasuje tu jakiekolwiek ciasto byle nie było z masą. Zawartość bajaderek jak i to w czym będą obtoczone zależą od waszej inwencji twórczej, u mnie padło oczywiście na czekoladę na zewnątrz i troszke bakalii w środku. To będzie jedyny przepis na który nie podam wam wartości kalorycznej, ponieważ podstarzałe już ciasto dostałam i nie wiem z czego dokładnie było zrobione ani jaka była jego ilość

Składniki na 4 porcje bajaderek herbatnikowych i około 12 kulek:

- miska lekko zeschłego już ciasta piernikowego (o średnicy 16 cm i wysokości 4 cm)

- pół szklanki mleka

- łyżka miodu

- łyżka wiórek kokosowych

- łyżka kakao

- 3 łyżki masła

- 2 łyżki powideł śliwkowych

- łyżka rodzynek i łyżka drobno posiekanych orzechów

W miseczce dokładnie kruszymy nasze ciasto na bardzo małe kawałki (do ciasta można dodać wszystko, resztki drobno pokrojonych herbatników czy starszych biszkpocików).W garnku gotujemy mleko wraz z cukrem, miodem, kakao i masłem. Po zagotowaniu odstawiamy z gazu dodajemy powideł oraz bakalie które przygotowaliśmy. Na końcu partiamy dodajemy ciasto i całość mieszamy. Na końcu mieszałam juz rękami. Gdy ciasto jest za luźne dodajemy jeszcze troszke naszego starego pokruszonego ciasta, a gdy jest zbyt zbite można dodać powideł lub łyżkę mleka. Formujemy z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego i odstawiamy do lodówki. Lub tak jak ja szykujemy też drugą wersję: nakładamy ciasto na herbatnik maślany i dociskamy od góry drugim herbatnikiem. Powstaną pyszne kanapeczki :-)

Gdy nasze bajaderki posiedzą w lodówce szykujemy polewę

- 40 g czekolady gorzkiej rozpuszczamy w rondelku z łyżką miodu i łyżką masła. Po połączeniu składników, ściągamy z gazu i gdy polewa zacznie tężeć (ale nie zastygnie) oblewamy nią bajaderki. Trzymamy w lodówce.

Bajaderki w czekoladzie - dwie wersje (1)

Bajaderki w czekoladzie - dwie wersje (4)

Bajaderki w czekoladzie - dwie wersje (5)Smacznego!!!