Ciemny snickers wg Siostry Anastazji

Ciemny snickers według siostry Anastazji (3)

Coś nie do końca wychodzą mi ciasta typu przekładańce. Warstwy nie są równe, no i przekrojenie biszkoptu w poprzek graniczy prawie z cudem. Ale jak to mówią trening czyni mistrza :-) Przy tym cieście starałam się szczególnie, ponieważ serwowałam go szerszej publiczności, a mianowicie rodzinie, która przyszła na popołudniowy obiad. Z końcowego efektu wizualnego jestem prawie zadowolona, ale za to smakowo przekroczył ten przekładaniec moje oczekiwania. Już dawno nie jedłam tak dobrze skomponowanego ciasta. W oryginale były orzechy włoskie, musiałam zamienić je na migdały, z powodu braku tych pierwszych. Przy włoskich pewnie bardziej w smaku przyminał by tytułowy snickers, natomiast w tej wersji wyszło poprostu przepysznie komponujące się ciasto przekładane. Przepis należy do Siostry Anastazji, a znalazłam go na stronie Mania Wypiekania. Polecam serdecznie!!!

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Biszkopt kakaowy:

- 5 jaj

- 3,5 łyżki mąki pszennej

- 1,5 łyżki kakao

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 0,5 szklanki cukru pudru

Białko ubijamy razem z cukrem pudrem. Dodajemy żółtka, przesiana mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy. Pieczemy w foremce wyłożonej papierem do pieczenia (zostawiamy papier dość wysoko na brzegach, żeby można było później ułożyć całe ciasto) 30-40 minut w 170 stopniach (do tzw. suchego patyczka). Po ostudzeniu kroimy biszkopt w poprzek na pół.

Biszkopt orzechowy (u mnie migdałowy): 

- 170 g migdałów zmielonych (lub jak w oryginale orzechów włoskich)

- 0,5 łyżki mąki pszennej

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 0,5 szklanki cukru pudru

- 3 białka

Białko ubijamy z cukrem na sztywna masę. Dodajemy orzechy, mąki i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy szpatułką i przekładamy na tą samą foremkę w której piekliśmy biszkopt. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia i pieczemy 30 minut w 180 stopniach. Studzimy.

Masa budyniowa:

- 230 g masła

- 85 ml mleka

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 3 żółtka

Wszystkie produkty powinny mieć temperaturę pokojową. Żółtka roztrzepujemy dokładnie z mlekiem i cukrem. Doprowadzamy do wrzenia, ciągle mieszając (powstanie coś podobnego do budyniu). Odstawić do ostudzenia. Masło utrzeć na puch i połączyć z masą żółtkową.

Dodatkowo potrzebujemy:

- puszka kajmaku

- 50 g czekolady gorzkiej 70% kakao + 2 łyżki mleka

Przełożenie: na dno układamy połowę biszkoptu (tą która leży na dużym papierze do pieczenia), następnie 3/4 masy budyniowej, biszkopt migdałowy, masa kajmakowa, drugi blat biszkopta kakaowego, 1/4 masy budyniowej i polewa czekoladowa (czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy dwie łyżki mleka, dokładnie mieszamy i przelewamy na ciasto). Ciacho wkładamy do lodówki.

Z blaszki wykroiłam 20 porcji. Jedna to 300 kcal

Ciemny snickers według siostry Anastazji (2)

Ciemny snickers według siostry Anastazji (1)

Smacznego!!!

Czekoladowe pralinki rafaello

Czekoladowe pralinki rafaello (6)

Dawno już nie było na blogu pralinek, a że Moja Druga Połówka ostatnio bardziej zwraca uwagę na to co je, albo raczej na to ile je, więc postanowiłam że w tym tygodniu będą praliny w niewielkiej ilości. Ten przysmak daje nam doskonałą możliwość regulowania składników, tak aby przygotować mniejszą lub większą porcję. Kiedyś już robiłam praliny rafaello (przepis tutaj), a dziś wersja czekoladowa, równie smaczna jak ta poprzednia. Przepis na dodanie czekolady do klasycznego kokosowego smaku podpatrzyłam na blogu W poszukiwaniu slow life. Serdecznie polecam wielbicielom tych małych słodkości.

Składniki na 10 dużych sztuk:

- 100 g czekolady gorzkiej 65%

- 3 łyżki śmietanki kremówki 36%

- 1/2 szklanki wiórek kokosowych + 2 łyżki do obtoczenia

- 10 sztuk migdałów

Czekoladę rozpuszczamy w kremówce, delikatnie podgrzewając. Ściągamy z gazu, dodajemy wiórki kokosowe, dokładnie mieszamy i odkładamy do ostudznia. Z wystudzonej masy formujemy kulki, wciskamy w każdą migdał i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Wstawiamy do lodówki. Gdy pralinki stężeją można się nimi zajadać.

Jedna pralinka to około 110 kcal

Czekoladowe pralinki rafaello (8)

Czekoladowe pralinki rafaello (1)

Czekoladowe pralinki rafaello (7)

Smacznego!!!

Ciasto Kukułka

Ciasto Kukułka (3)

Dostałam od znajomej opakowanie kukułek. Ja osobiście te cukierki bardzo lubię, ale Moja Druga Połówka coś nie bardzo. Nie chciałam całego opakowania zjeść sama – co pewnie by mi sie udało :roll:  więc postanowiłam przygotować z niego ciasto, które już jakiś czas temu znalazłam na blogu Gotuję bo lubię ale zawsze brakowało głównego składnika czyli cukierków :-) Ciasto smakuje wyśmienicie, zwłaszcza na drugi dzień, kiedy herbatniki już zmiękną. Jak na moje oko wcale nie było w nim czuć kukułek, tylko bardziej czekoladowy posmak. Wiśnie, których nie miałam, zamieniłam na migdały. Ciacho jak najbardziej warte polecenia.

Składniki na blaszkę 22×20 cm – tak jest podane w oryginale. Ja wykorzystałam podane składniki na dwie małe blaszki:

- 1 litr mleka (użyłam 3,2%)

- 400 g kukułek

- 4 budynie czekoladowe bez cukru ( wymieszałam dwa budynie czekoladowe z waniliowymi)

- 3 łyżki cukru

- 300 g miękkiego masła

- 2 łyżki kakao

- 100 ml wiśniówki (nalewki wiśniowej)

- duże opakowania herbatników wieloziarnistych lub maślanych (ok 400g)

- 3 garście migdałów (podprażonych chwilkę na suchej patelni)

Kukułki wrzucamy do garnka z grubym dnem i zalewamy dwoma szklankami mleka. Gotujemy do momentu calkowitego ich rozpuszczenia. W reszcie mleka rozpuszczamy budynie, cukier i kakao. I przelewamy do mleka z kukułkami. Gotujemy do momentu zgęstnienia budyniu. Ugotowany przykrywamy folią i odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Po tym czasie ucieramy masło na puch i łyżka po łyżce dodajemy go do budyniu, delikatnie miksując. Na samym końcu dodajemy nalewkę i wówczas nasza masa nabierze delikatniejszej konsystencji. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dno wykładamy herbatniki następnie masę i znów herbatniki, które delikatnie dociskamy. Mi wyszły 3 warstwy kremu. Najważniejsze, żeby ostatnią warstwą był krem (nawet w niewielkiej ilości). Migdały prażymy na suchej patelni i posypujemy nimi wierzch ciasta. Po kilku godzinach w lodówce możemy kosztować nasz przysmak :-)

Z podanej foremki wykroimy 14 porcji. Jedna będzie miała około 420 kcal.

Ciasto Kukułka (7)

Ciasto Kukułka (2)

Ciasto Kukułka (6)

Smacznego!!!

Placek z malinami i kremem migdałowym

Placek z malinami i krmemem migdałwym (2)Pyszne połącznie znalazłam na blogu Ósmy kolor tęczy, wyobraźcie sobie: ciasto kruche, krem migdałowy, a to wszystko udekorowane słodkimi malinami i płatkami migdałowmi. Jak dla mnie zestaw rewelacyjny,może jedynie odrobinę za słodki, ale wystarczy następnym razem ograniczyć poprostu ilość cukru. Polecam wam również, tak jak w oryginale, wybrać mielone migdały bez skórek, wówczas efekt wizualny będzie jeszcze lepszy :-) Polecam serdecznie

Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

Ciasto kruche:

- 280 g mąki

- 2 małe żółtka

- 150g zimnego masła

- 110g cukru pudru

Mąkę łączymy dokładnie z cukrem i dokładamy pokrojone masło. Zagniatamy pomiędzy palcami, aż składniki się ze sobą połączą. Wówczas dodajemy żółka i zagniatamy jednolite ciasto. Owijamy je w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie wałkujemy ciasto, tak by średnica była większa od foremki. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, a piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Przekładamy ciasto do foremki i pieczemy 20-25 min (do momentu, aż ciaso się delikatnie zezłoci). W trakcie pieczenia szykujemy masę.

Krem migdałowy:

- 280 ml mleka

- 75 g  mielonych migdałów

- 2 duże jajka

- 5 łyżek cukru

- 4 łyżki mąki pszennej

- ok 200 g malin

- garść płatków migdałowych

Mleko należy zagotować, a jajka utrzeć z cukrem. Do masy jajecznej powoli dodajemy gorące mleko, ciągle miksując. Na końcu dodajemy migdały i mąkę, miksjemy aby składniki dobrze się połączyły. Całość przelewamy spowrotem do garnka i podgrzewamy, aż masa zacznie gęstnieć. Wówczas przekładamy ją na upieczony spód, układamy maliny i pieczemy jeszcze 30 minut również w 180 stopniach. Na suchej patelni prażymy migdały, do złotego koloru i przekładamy je na gotowe ciasto.

Z foremki wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 480 kcal.

Placek z malinami i krmemem migdałwym (1)

Placek z malinami i krmemem migdałwym (6)

Placek z malinami i krmemem migdałwym (3)

Smacznego!!!

Tarta migdałowa z jabłkiem

Tarta migdałowa  z jabłkiem (1)U mnie znów ciasto kruche w roli głównej, chociaż nie :-) tym razem schodzi na drugi plan. W tym cieście najważniejsze jest wnętrze czyli nadzienie migdałowe. Przepis znalazłam na blogu Recipes as easy as abc.. i powiem, że był to dla mnie pomysł dość innowacyjny: ciasto kruche z migdałowym środkiem do którego używamy tylko białka i zmielonych migdałów. Ale ciacho okazało sie  naprawdę pysznę. Może mogłam je odrobinę krócej piec, żeby wnętrze było bardziej wilgotne, ale zrównoważyły to jabłka polane miodem. Prawdziwa gratka dla wielbicieli migdałów i miodu. Polecam serdecznie.

Składniki na dwie małe  tortownice o średnicy 10 cm lub jedną większą 16-18 cm:

Ciasto kruche:

- 1 żółtko

- 40 g zimnego masła

- 1 łyżka cukru pudru

- 100 g mąki

Mąkę mieszamy z cukrem pudrem. Dodajemy masło i zagniatamy ciasto jak na kruszonkę, na końcu dodajemy jajko i ugniatamy jednolite ciasto. Foremki wkładamy papierem do pieczenia, ciasto wałkujemy i przekładamy do foremek. Wyklejamy również brzegi. Środek ciasta nakłuwamy kilka razy widelcem i wkąłdamy foremki do lodówki.

Nadzienie:

- 1 białko

- 100 g zmielonych migdałów

- 1 łyżka cukru pudru

- cynamon (opcjonalnie do smaku) – ja zrezygnowałam

Dodatkowo:

- jabłko (obrane i pokrojone w plastry)

- miód (według uznania – u mnie około 2 łyżek)

Białko ubijamy. Dodajemy cukru pudru ubijamy jeszcze chwilkę. Dodajemy migdały i cynamon i delikatnie wszystko mieszamy. Przekładamy masę na ciasto i pieczemy 20 minut w 160 stopniach. Po tym czasie wyciągamy ciasto, układamy na nim jabłka i polewamy je miodem. Wstawiamy spowrotem  do piekarnika i pieczemy kolejne 30-40 minut (również w 160 stopniach)

Z moich dwóch małych tortownic wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 220 kcal.

Tarta migdałowa  z jabłkiem (3)

Tarta migdałowa  z jabłkiem (4)

Smacznego!!!

 

 

Ciasto z kremem czekoladowym

Ciasto z kremem czekoladowym (3)Ciasto z kremem czkoladowym. Już sama nazwa brzmi pysznie :-) I ciacho wyszło naprawdę dobre. Znalazłam je na blogu W kuchennym raju gdzie głównym dodatkiem do ciasta był kokos, ja pomieszałam go z płatkami migdałowymi, ponieważ Moja Druga Połówka zawsze trochę marudzi jak jest za dużo kokosu. Ciasto przygtowuje się bardzo prosto i szybko (pyszny jest ten krem czekoladowy). Nie może jednak zbyt długo stać ponieważ dość szybko wysycha – to moja jedyna uwaga. Poza tym polecam wielbicielom czekolady i nie tylko :-)

Składniki na blaszkę 20x20cm:

Ciasto:

- 40 g masła w temp. pokojowej

- 100 g cukru

- 200 g mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 jajka

Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka i miksujemy. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy do momentu połączenia składników. Ciasto będzie gęste i dość lepkie więc można zagnieść je na końcu rękami. Ciasto wykładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.

Krem czekoladowy:

- 120 g czekolady (u mnie 65 % kakao)

- 20 g masła

- 350 ml mleka skondensowanego

- 150 g cukru (gdy mleko jest niesłodzone). Pomijamy cukier gdy mleko jest słodzone

- 30 g mąki

- szczypta soli

- 2 jajka

- garść wiórek kokosowych lub płatków migdałowych

Czekoladę rozpuszczamy wraz z masłem w garnuszku. Dodajemy mleko i dokładnie mieszamy. Osobno mieszamy cukier z mąką i solą. Dodajemy do nich jajka i miksujemy. Na końcu dodajemy czekoladę i jeszcze raz miksujemy. Krem przelewamy na ciasto, posypujemy kokosem lub migdałami i pieczemy 35-40 minut w 180 stopniach.

Z foremki wyszło mi 12 porcji. Jedna to około 400 kcal

Ciasto z kremem czekoladowym (1)

Ciasto z kremem czekoladowym (2)Smacznego!!!

 

 

Tort Williams – bez pieczenia

Tort Williams (1)Naszymi ulubionymi owocami w ostatnim czasie są pomarańcze i gruszki, dlatego postanowiłam wykorzystać jedno z dwojga do jakiegoś pysznego wypieku. Tort Williams to pięknie wyglądający tort, którego ogromną zaletą (dla nie lubiących piec) jest fakt, że można go przygotować bez użycia piekarnika. Mus z białej czekolady, mus z ciemnej czekolady, a pomiędzy nimi warstwa gruszek – te smaki rewelacyjnie sie uzupełniają. I pomimo sporej ilości samej czekolady tort nie jest za słodki. Ciacho warte polecenia na wszelkie okazje i nie tylko :-) Przepis znalazłam na blogu Moje Menu.

Składniki na tortownicę 20 cm:

Masa ciemna:

- 120 g gorzkiej czekolady ( u mnie 65% kakao)

- 220 g mascarpone

- 1,5 łyżki masła

Masa jasna:

- 75 g białej czekolady

- 150 g mascarpone

- łyżka masła

Dodatkowo:

- 2 twarde gruszki + cukier waniliowy

- 8-10 biszkoptów typu „kocie języczki”

- garść platków migdałowych i ewentualnie drobno posiekanych orzechów

- około 100 ml mocno zaparzonej herbaty z cytryną

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Herbatę zaparzamy i odstawiamy do ostudzenia. Gruszki obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w większą kostkę. Wrzucamy do gotującej sie wody, w której wcześniej rozpuściliśmy mały cukier waniliowy. Gruszki gotujemy około 15 minut (nie mogą zbyt zmięknąć). Wyciągamy z garnka i osuszamy.

Na dnie blaszki wykładamy biszkopty, a wolne przestrzenie uzupełniamy migdałami i ewentualnie orzechami. Spód obficie skrapiamy herbatą z cytryną. Białą czekoladę rozpuszczamy w garnuszku wraz z masłem. Po jej rozpuszczeniu i połączeniu z masłem, przekładamy do miseczki  z mascarpone i krótko ale dokładnie miksujemy. Masę przekładamy na spód z biszkoptów. Na masie układamy gruszki delikatnie je dociskając. Foremkę wstawiamy do lodówki,  a my szykujemy mase ciemną tak samo jak jasną. Czekolade rozpuszczamy z masłem, na końcu łączymy ją z mascarpone i przekładamy na gruszki. Torcik jest gotowy po około 2 godzinach w lodówce, można go przyozdobić kakao.

Z foremki wykroiłam 10 porcji. Jedna to około 400 kcal.

Tort Williams (2)

Tort Williams (3)

Smacznego!!!

 

Sernik migdałowy

Sernik migdałowy (3)Już od  jakiegoś czasu miałam ochotę na sernik, ale coś nie mogłam sie za niego zabrać. Poza tym nie za bardzo wiedziałam jaki bym ten sernik chciała. Ostatnio był czekoladowy, więc tym razem chciałam coś bardziej klasycznego ale jednocześnie o ciekawym smaku. W oko wpadł mi sernik migdałowy odnaleziony na logu Daktyle w Czekoladzie. Przepis okazał się strzałem w dziesiątkę: zbita, ciężka masa serowa o migdałowym smaku, na kruchym spodzie i to wszystko oblane czekoladą. Całość smakowała wyśmienicie. Polecam serdecznie.

Składniki na tortownicę 20cm:

Kruchy spód:

- 0,5 szklanki mąki

- 80 g zimnego masła

- 4 łyżki cukru

- 1 żółtko

- szczypta proszku do pieczenia

Cukier łączymy z mąką i proszkiem do pieczenia. Dodajemy pokrojone w kawałki zimne masło. Wygniatamy ciasto pomiędzy palcami, tak jak na kruszonkę. Dodajemy żółtko i ugniatamy ciasto, aż będzie jednolite. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy do niej ciasto (nie wałkowałam, ugniotłam ciasto w foremce palcami) i pieczemy 20 minut w 180 stopniach.

Masa serowa:

- 400 g zmielonego twarogu lub sera na serniki z wiaderka

- 0,5 szklanki cukru

- 1/3 szklanki słodkiej śmietanki

- 1 budyń śmietankowy bez cukru (na 0,5 litra mleka)

- 80 g migdałów tartych

- 1 białko (pozostałe z ciasta kruchego)

- 3 jajka (białka i żółtka osobno)

Białka ubijamy na sztywno (dodałam odrobine soli). W osobnej misce miksujemy: ser, śmietankę, cukier, budyń, migdały i żółtka. Miksujemy tylko do momentu połączenia składników, następnie dodajemy ubitą pianę i delikatnie mieszamy szpatułką. Masę serową przelewamy na upieczony spód i pieczemy 70 minut w 160 stopniach. Sernik studzimy w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, wyjmujemy go gdy piekarnik całkowicie ostygnie. Polewę szykujemy gdy sernik będzie już chłodny.

Polewa:

- 50 gorzkiej czekolady

- 50 ml słodkiej śmietanki 36%

- garść płatków migdałowych

Śmietankę podgrzewamy i do ciepłej (nie wrzącej) wrzucamy czekoladę. Ściągamy garnek z gazu i mieszamy do momentu rozpuszczenia czekolady. Gdy polewa powoli zacznie zastygać przelawamy ją na sernik, przyozdabiamy i migdałami i wstawiamy sernik do lodówki.

Z tortownicy wykroiłam 10 porcji. Jedna to 370 kcal.

Sernik migdałowy (1)Smacznego!!!

 

 

Trufle kokosowe z migdałami jak rafaello

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (6)Wielbiciele białej czekolady – dzisiaj będzie coś dla was :-) Już od dawna nie robiłam żadnych pralinek czy ciasteczek – jak dla mnie chyba szybciej jest przygotować jakieś ciasto. Ale te trufelki znalezione na blogu Wypieki i Dania z Pasją tak mnie urzekły, że postanowiłam sie skusić. I było warto :-) Użyłam do nich białej czekolady z drobno posiekanymi orzechami, więc dla mnie efekt końcowy był jeszcze lepszy. Z tym migdałem w środku oraz wiórkami kokosowymi smakowały naprawdę jak rafaello. Moja Druga Połówka nie jest wielbicielem białej czekolady, ale i tak stwierdził że trufelki same w sobie wyszły bardzo fajne. No i nie trzeba nad nimi długo stać – dość szybko się je przygotowuje :-)

Składniki na około 20 sztuk takich jak na zdjęciu:

- 200 g białej czekolady (moja była z drobnymi orzeszkami)

- 7 łyżek śmietanki kremówki 36%

- 1/2 szklanki wiórek kokosowych + wiórki do obtoczenia

- garść migdałów

Białą czekoladę rozpuszczamy w garnuszku z grubym dnem wraz ze śmietanką. Po dokładnym rozpuszczeniu i połączeniu składników dodajemy wiórki kokosowe i całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia (ale nie zastygnięcia) najlepiej do lodówki – będzie szybciej. Nabieramy łyżeczką lub ręką niewielką porcję układamy na środku migdał i formujemy dowolny kształt pralinki. Gotowe obtaczamy w wiórkach kokosowych. Trufelki przechowujemy w lodówce. Jednak przed podaniem lepiej je na chwilkę wyjąć by nie były zbyt zimne.

Jeden trufelek (w zależności od wielkości) to około 90-100 kcal.

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (4)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (5)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (2)Smacznego!!!

 

 

 

Torcik migdałowy z kremem cytrynowym i czekoladowym

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (5)Po ostatnich wypiekach zostały mi dwa białka. Długo się nie zastanawiałam i mój wybór padł automatycznie na torcik bezowy z dodatkiem migdałów. Zwłaszcza, że już dawno żadnego nie robiłam, a bardzo je lubie :-) Wybrałam do niego dwie różne masy i  uważam, że ich połączenie pasowało idealnie ze słodkimi krążkami migdałowymi. Masa cytrynowa to połączenie lemon curd z mascarpone, a masa czekoladowa to czekolada i śmietanka kremówka. Całość była przepyszna: cytryna, czekolada i beza migdalowa to świetne połączenie.. Polecam serdecznie.

Składniki na torcik o średnicy około 20 cm:

Blaty bezowe:

-  2 białka

- szczypta soli

- pół szklanki cukru

- 80 g zmielonych migdałów

Białka ubijamy na sztywno wraz z dodatkiem soli. Gdy białka są sztywne łyżka po łyżce dodajemy cukier cały czas miksując (pamiętajmy, że kolejną łyżkę cukru dodajemy kiedy poprzednia się rozpuści). Gdy masa jest lśniąca i gęsta wsypujemy do niej migdały i miksujemy krótko na najniższych obrotach tylko do momentu ich połączenia z masą. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na niej dwa okręgi o średnicy około 18-20 cm. Wykładamy masę i pieczemy 10 minut w temperaturze 160 stopni, a następnie 80 minut w temperaturze 100 stopni. Bezy suszymy w zamkniętym piekarniku. Najlepiej przygotować je dzień wcześniej.

Masa cytrynowa:

- około 200 g lemon curd (przepis TUTAJ) lub więcej jeżeli masa ma być bardziej cytrynowa

- około 200 g mascarpone

Lemon curd łączymy z mascarpone. Pamiętajmy, że nie powinno się masy zbyt długo miksować. Przekładamy ją na pierwszy blat, dociskamy delikatnie drugim i wstawiamy ciasto do lodówki. W tym czasie przygotowujemy masę czekoladową.

Masa czekoladowa:

- 100 ml śmietanki kremówki

- 80 g czekolady 70% kakao

- łyżka cukru pudru

- garść migdałów

Śmietankę podgrzewamy w rondelku z grubym dnem. Gdy jest ciepła (ale nie wrząca) dodajemy do niej połamanej czekolady i cukru pudru. Ściągamy z gazu i mieszamy do momentu połączenia składników. Gdy masa zacznie stygnąć i tężeć miksujemy ją do momentu, aż zmieni kolor na jaśniejszy brązowy. Wówczas wykładamy ją na drugi blat bezowy i posypujemy migdałami. Ciasto znów wkładamy do lodówki. Możemy zajadać się jak tylko masa czekoladowa stężeje lub poczekać kilka godzin, aż blaty bezowe zmiękną.

Z ciacha wykroiłam 8 dużych porcji. Jedna to około 440 kcal. (W przypadku tego ciasta jest to wartość względna ponieważ nie zużyłam całego kremu czekoladowego – zrobiłam go troszkę za dużo).

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (2)

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (4)

 

Smacznego!!!