Ciasto czekoladowe z kremem straciatella

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (2)Ciasto czekoladowe z kremem straciatella, a raczej z dwoma kremami: straciatella i czekoladowym. Jedno z pyszniejszych i bardzo aromatycznych ciast jakie ostatnio u nas gościły. Przepis znalazłam całkiem niedawno na blogu I love bake i kiedy moja Druga Połówka oświadczyła, że zjadłby coś mocno czekoladowego – długo się nie zastanawiałam. Biszkopt przełożony budyniem czekoladowym, a do tego ten bardzo prosty krem straciatella. Całość naprawdę przepyszna, mocno czekoladowa, ale jednocześnie nie za słodka. Zjedliśmy prawie całą blaszkę jednego dnia :lol:

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Biszkopt:

- 4 jajka

- 2 łyżki mąki pszennej

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1,5 łyżki kakao

- 0,5 szklanki cukru

- szczypta soli

Mąki i kakao przesiewamy przez sito. Białko ubijamy z solą, na końcu łyżka po łyżce dodajemy do ubitej piany cukier i miksujemy dalej, aż masa będzie gęsta i lśniąca. Do piany dodajemy żółtka i miksujemy bardzo krótko na najmniejszych obrotach. Na końcu dodajemy mąki wraz z kakao i całość delikatnie mieszamy szpatułką. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy masę, dokładnie wyrównujemy i pieczemy 30 min w 180 stopniach. Po upieczeniu upuszczamy foremke na dywan z wysokości 30 cm i odstawiamy biszkopt do ostygnięcia. Po tym czasie kroimy go w poprzek na dwa blaty.

Nasączenie:

- wystudzona herbata earl grey bez cukru (około 200ml)

Krem czekoladowy:

- 2 budynie waniliowe (sam proszek)

- 530 ml mleka

- 100 g gorzkiej czekolady (użyłam 70 % kakao)

- 180 g miękkiego masła

- 1/3 szklanki cukru

- 1 cukier waniliowy

3/4 mleka podgrzewamy wraz cukrami i masłem, do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników. W reszcie mleka rozpuszczamy budyń. Do ciepłego mleka dodajemy zimne mleko z budyniami oraz połamaną czekoladę. Podgrzewamy do momentu zagotowania i zgęstnienia masy budyniowej. Najlepiej dość czesto ją mieszać żeby się nie przypaliła. Odstawiamy do ostudzenia.

Pierwszy blat biszkoptowy nasączamy herbatą, wykładamy ostudzony krem budyniowy i przykrywamy go drugim blatem, który również nasączamy herbatą. Ciasto wstawiamy do lódowki i szykujemy krem straciatella.

Krem straciatella:

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 1 łyżka cukru pudru

- około 50 g startej czekolady (odrobinę należy zostawić do ozdobienia ciasta)

- 1 łyżeczka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Na końcu dodajemy żelatynę oraz czekoladę. Delikatnie mieszamy, przekładamy na ciasto i wstawiamy go znów do lodówki. Ciasto powinno posiedzieć w lodówce kilka godzin, minimum do momentu stężenia obu mas.

Udało mi sie wykroić 14 porcji. Wówczas jedna to 310 kcal. Jeżeli lubicie duże kawałki i wykroicie 12 porcji, to jedna będzie mieć 410 kcal.

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (4)

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (5)

Smacznego!!!

Trufle kokosowe z migdałami jak rafaello

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (6)Wielbiciele białej czekolady – dzisiaj będzie coś dla was :-) Już od dawna nie robiłam żadnych pralinek czy ciasteczek – jak dla mnie chyba szybciej jest przygotować jakieś ciasto. Ale te trufelki znalezione na blogu Wypieki i Dania z Pasją tak mnie urzekły, że postanowiłam sie skusić. I było warto :-) Użyłam do nich białej czekolady z drobno posiekanymi orzechami, więc dla mnie efekt końcowy był jeszcze lepszy. Z tym migdałem w środku oraz wiórkami kokosowymi smakowały naprawdę jak rafaello. Moja Druga Połówka nie jest wielbicielem białej czekolady, ale i tak stwierdził że trufelki same w sobie wyszły bardzo fajne. No i nie trzeba nad nimi długo stać – dość szybko się je przygotowuje :-)

Składniki na około 20 sztuk takich jak na zdjęciu:

- 200 g białej czekolady (moja była z drobnymi orzeszkami)

- 7 łyżek śmietanki kremówki 36%

- 1/2 szklanki wiórek kokosowych + wiórki do obtoczenia

- garść migdałów

Białą czekoladę rozpuszczamy w garnuszku z grubym dnem wraz ze śmietanką. Po dokładnym rozpuszczeniu i połączeniu składników dodajemy wiórki kokosowe i całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia (ale nie zastygnięcia) najlepiej do lodówki – będzie szybciej. Nabieramy łyżeczką lub ręką niewielką porcję układamy na środku migdał i formujemy dowolny kształt pralinki. Gotowe obtaczamy w wiórkach kokosowych. Trufelki przechowujemy w lodówce. Jednak przed podaniem lepiej je na chwilkę wyjąć by nie były zbyt zimne.

Jeden trufelek (w zależności od wielkości) to około 90-100 kcal.

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (4)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (5)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (2)Smacznego!!!

 

 

 

Torcik migdałowy z kremem cytrynowym i czekoladowym

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (5)Po ostatnich wypiekach zostały mi dwa białka. Długo się nie zastanawiałam i mój wybór padł automatycznie na torcik bezowy z dodatkiem migdałów. Zwłaszcza, że już dawno żadnego nie robiłam, a bardzo je lubie :-) Wybrałam do niego dwie różne masy i  uważam, że ich połączenie pasowało idealnie ze słodkimi krążkami migdałowymi. Masa cytrynowa to połączenie lemon curd z mascarpone, a masa czekoladowa to czekolada i śmietanka kremówka. Całość była przepyszna: cytryna, czekolada i beza migdalowa to świetne połączenie.. Polecam serdecznie.

Składniki na torcik o średnicy około 20 cm:

Blaty bezowe:

-  2 białka

- szczypta soli

- pół szklanki cukru

- 80 g zmielonych migdałów

Białka ubijamy na sztywno wraz z dodatkiem soli. Gdy białka są sztywne łyżka po łyżce dodajemy cukier cały czas miksując (pamiętajmy, że kolejną łyżkę cukru dodajemy kiedy poprzednia się rozpuści). Gdy masa jest lśniąca i gęsta wsypujemy do niej migdały i miksujemy krótko na najniższych obrotach tylko do momentu ich połączenia z masą. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na niej dwa okręgi o średnicy około 18-20 cm. Wykładamy masę i pieczemy 10 minut w temperaturze 160 stopni, a następnie 80 minut w temperaturze 100 stopni. Bezy suszymy w zamkniętym piekarniku. Najlepiej przygotować je dzień wcześniej.

Masa cytrynowa:

- około 200 g lemon curd (przepis TUTAJ) lub więcej jeżeli masa ma być bardziej cytrynowa

- około 200 g mascarpone

Lemon curd łączymy z mascarpone. Pamiętajmy, że nie powinno się masy zbyt długo miksować. Przekładamy ją na pierwszy blat, dociskamy delikatnie drugim i wstawiamy ciasto do lodówki. W tym czasie przygotowujemy masę czekoladową.

Masa czekoladowa:

- 100 ml śmietanki kremówki

- 80 g czekolady 70% kakao

- łyżka cukru pudru

- garść migdałów

Śmietankę podgrzewamy w rondelku z grubym dnem. Gdy jest ciepła (ale nie wrząca) dodajemy do niej połamanej czekolady i cukru pudru. Ściągamy z gazu i mieszamy do momentu połączenia składników. Gdy masa zacznie stygnąć i tężeć miksujemy ją do momentu, aż zmieni kolor na jaśniejszy brązowy. Wówczas wykładamy ją na drugi blat bezowy i posypujemy migdałami. Ciasto znów wkładamy do lodówki. Możemy zajadać się jak tylko masa czekoladowa stężeje lub poczekać kilka godzin, aż blaty bezowe zmiękną.

Z ciacha wykroiłam 8 dużych porcji. Jedna to około 440 kcal. (W przypadku tego ciasta jest to wartość względna ponieważ nie zużyłam całego kremu czekoladowego – zrobiłam go troszkę za dużo).

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (2)

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (4)

 

Smacznego!!!

 

Ciasto kostka alpejska i życzenia Świąteczne

Kostka alpejska (4)Na początku wpisu zacznę od ciasta, które wam dzisiaj przygotowałam. Przymierzałam się do niego już kilkakrotnie, ale brak dostępu do kajmaku skutecznie mi to uniemożliwiał. Gdy jednak stałam się szczęśliwą posiadaczką jednej puszki, a w dodatku miałam w domu nadmiar małych bezików, od razu zabrałam się za to ciacho. Zainspirowałam się przepisem z bloga Cafe Amaretto, jednak pozostałam przy klasycznej wersji tego przysmaku. Samo ciasto czekoladowe zbyt mocno mi wyrosło, więc dominowało troszke nad resztą składników. Następnym razem przekroję je poprostu w poprzek na pół i wykorzystam do czegoś innego. W smaku ciasto wyszło bardzo dobre, chociaż nie powalające.

W drugiej części wpisu, korzystając z faktu, że dzisiaj Wigilia, chciałabym Wam wszystkim życzyć zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Aby ten czas był dla was okazją do refleksji oraz odpoczynku, wypełniał wasze serca nadzieją i miłością. Mam również nadzieję, że wszystkie wasze świąteczne potrawy i słodkości wyszły przepysznie. Pozdrawiam was wszystkich serdecznie :-) 7646

Przepis na kostkę alpejską, foremka 20×20 cm:

Bezy:

- 1 białko

- 4 łyżki cukru

Bezy można przygotować nawet na kilka dni przed pieczeniem ciasta, lub wykorzystać te które mamay ewentualnie w domu. Białko ubijamy na sztywno i powoli, łyżka po łyżce dodajemy cukru, cały czas ubijając. Do momentu, aż piana będzie gęsta i lśniąca i nie będziemy wyczuwać w niej cukru. Bezy wyciskamy na blaszke wyłożoną papierem do pieczenia i suszymy w 100 stopniach około 1,5 godziny.

Ciasto:

- 1 jajko

- 35 g masła

- 50 g cukru

- 50 g mąki

- 20 g czekolady

- 20 g śmietany (18%)

- łyżeczka kakao

Masło roztapiamy wraz z czekoladą. Jajka ubijamy z cukrem, dodajemy czekoladę oraz śmietanę. Na samym końcu makę i kakao. Miksujemy wszystko do momentu połączenia składników i wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w 160 stopniach

Masa kajmakowa:

- 100 g miękkiego masła

- 200 g masy kajmakowej

- około 20 małych bezików

Masło ucieramy na puch. Dodajemy kajmak i dokładnie mieszamy go z masłem (już nie miskujemy). Na końdu do masy dodajemy pokruszone bezy. Masę przekładamy na ostudzone ciasto i wstawiamy go do lodówki. Masę śmietanową szykujemy dopiero gdy masa kajmakowa lekko zgęstnieje.

Masa śmietanowa:

- 500 ml śmietanki kremówki 36%

- łyżeczka cukru pudru

- starta kostka czekolady do posypania

Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem i przekładamy na masę kajmakową. Ciasto powinno przynajmniej przez noc postać w lodówce. Przed podaniem posypujemu go startą czekoladą.

Z foremki wyszło 14 porcji. Jedna to około 380 kcal.

Kostka alpejska (2)Kostka alpejska (3)

 

Smacznego!!!

 

 

Ciasto 3 BIT

3 bit (5)Ciasto 3 BIT. Mam wrażenie, że chyba wszyscy właściciele blogów już taki wpis posiadają. Ja się zabrałam za niego dopiero teraz, ale mimo wszystko opłacało się. Szczerze mówiąc, byłam trochę negatywnie nastawiona do tego ciasta bo myślałam, że pewnie jest trochę przereklamowane. Tymczasem – niespodzianka. Ciasto strasznie mi posmakowało. Moja Druga Połówka mówi, że strasznie słodkie, ale i tak wcinał, aż mu się uszy trzęsly :-) Mi natomiast ta słodkość nie przeszkadzała i wręcz przeciwnie, miałam wrażenie że masy świetnie się uzupełniają. Przepis zaczęrpnęłam z bloga Przepisy Aleksandry i jej Mamy. Polecam serdecznie zwłaszcza, że jest to ciasto, które bez pieczenia nie wymaga od nas dużej uwagi.

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Masa budyniowa:

- 2 żółtka

- 2 szklanki mleka

- niecałe pół szklanki cukru

- opakowanie budyniu waniliowego bez cukru

- 3 pełne łyżki mąki pszennej

- 200 gramów masła

Dodatkowo:

- około 36 sztuk herbatników (użyłam pełnoziarnistych)

- duża puszka kajmaku

- 500 ml śmietanki kremówki 36%

- 2 zagęstniki do śmietany ( śmietan -fix)

- 2 kostki gorzkiej czekolady starte na tarce

Najpierw szykujemy masę budyniową. Do garnka z grubym dnem wlewamy 1,5 szklanki mleka, masło oraz cukier i doprowadzamy do wrzenia. Do pozostałego mleka dodajemy żółtka, budyń, mąkę i dokładnie mieszamy trzepaczką by nie było żadnych grudek. Masę jajeczną przelewamy do gotującego się mleka. Zmniejszamy gaz i ciągle mieszając gotujemy budyń, aż będzie gęsty.

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie układamy pierwszą warstwę herbatników, którą przykrywamy kajmakiem rozsmarowanym lekko nożem. Kajmak przykrywamy drugą warstwą herbatników (lekko je dociskając). Na herbatniki wylewamy gęsty, ciepły budyń, który znów przykrywamy herbatnikami. Gdy foremka przestygnie wstawiamy ją na noc do lodówki (minimum kilka godzin). Po tym czasie ubijamy śmietankę wraz z śmietan-fixami, wykładamy ją na herbatniki jako ostatnią warstwę i obsypyjemy czekoladą starta na tarce. Ciacho przechowujemy w lodówce.

Z blaszki wyszło około 12 dużych (lub 16 mniejszych) porcji. Jedna to około 450-500 kcal.

3 bit (3)

3 bit (1)PS. Ja zrobiłam ciacho z połowy porcji i wystarczyło mi akurat na przetestowanie moich dwóch nowych foremek (miniaturowe keksówki)

Smacznego!!!

 

 

Ciasto serowo – jabłkowe bez pieczenia

Ciasto serowo-jabłkowe bez pieczenia (1)Kolejny wypiek z serii: na szybko, bez piekarnika czyli bez pieczenia. Ciacho podpatrzone na blogu Smaki ogrodu. Już kiedyś na blogu była wersja łącząca sernik z jabłecznikiem oraz biszkoptem (przepis tutaj). Teraz coś podobnego tylko w wersji bez pieczenia, na herbatnikach i z sernikiem gotowanym, z którym miałam styczność pierwszy raz. Ciekawa opcja dla sernika, ale jednak jestem tradycjonalistką i pozostanę przy tych pieczonych :-) Ciasto wyszło bardzo smaczne, orzeźwiające i nie za słodkie. I oczywiście polewa czekoladowa…musiała być :-)

Składniki na formę 20×20 cm:

Masa serowa:

- 500 g twarogu (użyłam gęstego sera na serniki)

- 50 g masła

- 0,5 szklanki cukru

- 0,5 szklanki mleka

- 1 budyń cytrynowy (16 g )

Masa jabłkowa:

- 800 g jabłek

- 1 galaretka (użyłam agrestowej)

Dodatkowo:

- 30 sztuk herbatników typu petit beurre

- 100 ml śmietanki kremówki 36%

- 100 g czekolady gorzkiej 70%

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia i na dnie układamy pierwszą warstwę herbatników. Twaróg, masło i cukier ucieramy. Budyń mieszamy z mlekiem, wlewamy do masy serowej i miksujemy. Przekładamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na małym ogniu około 5 minut, aż masa zgęstnieje. Wylewamy ją na herbatniki, przykrywamy ścieraczką i odstawiamy do ostudzenia.

Jabłka obieramy i kroimy w kostkę lub ścieramy na tarce. Podgrzewamy w garnku do momentu, aż zmiękną. Wsypujemy galaretkę i mieszamy do momentu jej rozpuszczenia. Na masie serowej układamy drugą warstwę herbatników na którą wykładamy jabłka i ostatnią warstwę herbatników. Całość delikatnie dociskamy dłońmi.

Ciasto wstawiamy do lodówki. Gdy jest ostudzne, podgrzewamy kremówkę i do ciepłej wrzucamy czekoladę. Po jej rozpuszczeniu i dokładnym połączeniu przelewamy polewę na ostatnią warstwę herbatników i znów odstawiamy ciasto do lodówki.

Z foremki wyszło mi 10 porcji. Jedna porcja z czekoladą to 357 kcal. Jeżeli zdecydujecie sie na opcję bez czekolady wówczas jedna porcja wyniesie 270 kcal.

Ciasto serowo-jabłkowe bez pieczenia (4)

Ciasto serowo-jabłkowe bez pieczenia (3)Smacznego!!!

 

 

Deser a’la tiramisu z nutellą i malinami

Deser a'la tiramisu z nutellą (1)Chyba odnalazłam jeden z najsmaczniejszych, a przy tym najszybszych deserów jakie kiedykolwiek jadłam i przygotowywałam. Trafiłam na niego na blogu Feeria Smaków. Mamy tutaj połączenie podobne do klasycznego tiramisu, czyli biszkopty nasączone w kawie, a do tego krem z mascarpone, kremówki no i nutelli. Nawet moja Druga Połówka akceptuje kawę, jeżeli jest ona w takiej postaci :-) Porcje, które widzicie na zdjęciu są ogromne i jak sami się przekonaliśmy nie do zjedzenia (no dobra…Mojej Połówce się udało), więc polecam podzielić je na mniejsze. Do ozdoby użyłam malin, ale można je zastąpić innymi owocami. A w głowie już mam pomysły na wykorzystanie tego deseru z kremem z lemon curd lub wiórkami kokosowymi :-)

Składniki na 6  porcji (troszkę mniejszych niż u mnie na zdjęciach):

- słoiczek nutelli (ok 400g)

- 400 g mascarpone

- 200 ml kremówki 36% + łyżka cukru pudru

- 2 łyżeczki kawy rozpuszczonej w szklance wody

- kilka malin do ozdoby

- około 30 sztuk biszkoptów typu lady fingers

- opcjonalnie: alkohol do kawy

Kawę zalewamy wodą i odstawiamy do ostudzenia. Opcjonalnie dolewamy alkoholu. Kremówkę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Na końcu łączymy ją mascarpone i nutellą. Miksujemy tylko do momentu połączenia składników. Biszkopty moczymy w kawie i układamy na talerzu lub w pucharku, przykrywamy pierwszą warstwą kremu. Następnie moczymy kolejne biszkopty, które układamy na kremie i przykrywamy drugą warstwą kremu. Całość przyozdabiamy owocami. Tak naprawdę to kształt deseru oraz liczba jego warstw zależy tylko od was.

Jeżeli z danej porcji zrobimy 6 porcji to jedna wyniesie około 800 kcal (dlaczego to co najsmaczniejsze musi być najbardziej kaloryczne :-?) Ale i tak się opłacało :-)

Deser a'la tiramisu z nutellą (3)

Deser a'la tiramisu z nutellą (2)

 

Smacznego!!!

 

 

Ciasto czekoladowe bez mąki z kremem i bananami

Ciasto czekoladowe bez mąki (1)Ciasto czekoladowe bez mąki znalazłam na blogu Mój przepis na życie. Ciasto w konsystencji dość mocno przypomina wilgotne i ciężkie brownie co automatycznie (jak dla mnie) przemawia na jego korzyść. Dodałam do niego banany, które ostatnio królują u mnie w lodówce oraz klasyczny krem z mascarpone i bitej śmietany. Ciasto jest naprawdę proste do wykonania, a dodatki dają nam możliwość wielu wariantów: można wybrać dowolne owoce lub ewentualnie je pominąć, można je umieścić pomiędzy ciastem a kremem lub na kremie, z kremu w zasadzie też można zrezygnować :-) Tak więc: do dzieła!!!

Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

Ciasto:

- 180 g czekolady gorzkiej (70%) – można połączyć pół na pół z mleczną

- 60 g  cukru

- 60 g masła

- 4 jajka (białka i żółtka osobno)

- szczypta soli

- łyżka oleju

Czekoladę, masło oraz olej rozpuszczamy w garnuszku z grubym dnem, dobrze mieszamy i odkładamy do lekkiego ostudzenia. 3 białka ubijamy wraz ze szczyptą soli, do ubitej piany dodajemy powoli cukier i ubijamy do momentu, aż będzie gęsta i lśniąca. Żółtka i pozostałe białko dokładnie roztrzepujemy i dodajemy do masy białkowej ciągle ubijając. Miksujemy jeszcze 2 minuty. Na końcu dodajemy czekoladę i ostatni raz, krótko misujemy. Przelewamy ciasto do foremki wyłożonej papierem do piecznia i wstawiamy do piekarnika na 30 min, temperatura 180 stopni. Ciasto po ostudzeniu opadnie pozostwiając wgłębienie idealne na krem lub owoce.

Krem

- 250 g mascarpone

- 150 ml śmietanki kremówki

- 1,5 łyżki cukru pudru

- 1 mały banan.

- łyżka kakao

Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem i łączymy z mascarpone. Banana kroimy w plasterki, układamy na cieście i wykładamy masę śmietanową. Całość przyozdabiamy kakao i wkładamy do lodówki, by masa się dobrze schłodziła.

Z foremki wykroiłam 10 porcji. Jedna to 347 kcal.

Ciasto czekoladowe bez mąki (4)

Ciasto czekoladowe bez mąki (3)Smacznego!!!

 

 

Torcik z bezy migdałowej i kremu bananowego

Torcik migdałowo bananowy (4)Chyba już dawo nie było u mnie żadnego torcika bezowego, ale jak to mówią „na wszystko jest czas i miejsce” :-) Przyszła więc pora na torcik z bezą migdałową i pysznym kremem bananowym. Nie będę się dużo rozpisywać: połączenie smaków jest rewelacyjne i wcale nie zbyt słodkie, jak by się to mogło wydawać. Kakao, które oddziela każdą warstwę, a także stanowi dekorację jeszcze bardziej podkręca smak migdałów i bananów. Jeśli tylko zostały wam jakieś białka, to z czystym sercem polecam :-)

Składniki na torcik o średnicy około 20 cm:

Blaty migdałowe:

- 4 białka

- 100 g zmielonych migdałów

- 150 g cukru

- płaska łyżka mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Białka ubijamy wraz z szczyptą soli. Pod koniec ubijania łyżka po łyżce dodajemy cukier i ubijamy do momentu, aż masa będzie bardzo gęsta i lśniąca. Na końcu delikatnie, partiami dodajemy migdały oraz mąkę. Mieszamy szpatułką do momentu połączenia składników. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rysujemy 3 okręgi o średnicy 20 cm (u mnie każdy był delikatnie mniejszy od poprzedniego – dzięki temu udało mi się zmieścić na blaszce wszystkie trzy na raz). Pieczemy w 180 stopniach około 20 minut. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku.

Krem bananowy:

- jeden duży lub dwa mniejsze banany

- 250 g serka mascarpone

- 125 ml śmietanki kremówki

- 1 łyżeczka cukru pudru

- 2 łyżki kakao

Banana rozgniatamy widelcem. Kremówkę ubijamy wraz z łyżeczką cukru pudru. Rozgniecionego banana łączymy z mascarpone, a na końcu dodajemy ubitą śmietankę. Gdyby beza był jeszcze ciepła wstawiamy krem do lodówki.

Pierwszy blat smarujemy kremem i posypujemy go kakao. Nakładamy drugi blat, lekko go dociskając, następnie krem i kakao. I tak samo postępujemy z ostatnią warstwą. Jeśli lubicie więcej kremu to polecam wam podwoić ilość składników na niego.

Z tortu wykroiłam 8 porcji. Jedna to 380 kcal.

Torcik migdałowo bananowy (1)

Torcik migdałowo bananowy (2)Smacznego!!!

 

 

Muffiny jak kopczyki kreta – z poziomkami

Muffiny z poziomkami (3)Super deser mam dzisiaj dla was, na sam widok i wspomnienie aż mi się buzia śmieje :-) Muffiny prawie jak zwykłe, ale jednak z niespodzianką: pod kopczykiem z ciasta znajduję się krem wraz z poziomkami. Oczywiście wybór owoców zależy od was, a pasować będą tu prawie każde. Na blogu Daktyle w czekoladzie, na którym znalazłam ten świetny przepis autorka użyła truskawek. Z takich kopczyków kreta będą zadowolone nie tylko dzieci ale i dorośli, sprawdzone :-) , a jedyną pracochłonną czynnością przy nich to oblepianie wierzchu pokruszonym ciastem. Polecam serdecznie.

Składniki na formę na 12 muffinek:

Babeczki:

- 120 g miękkiego masła

- 3/4 szklanki cukru

- 1 szklanka mąki

- 2 łyżki kakao

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 jajka

- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego

Masa śmetankowa:

- 200 ml śmietanki kremówki

- 200 g mascarpone

-  3 – 4 łyżki cukru pudru (do smaku)

- 200 g poziomek lub innych owoców

Kremówkę ubijamy wraz z cukrem, łączymy z mascarpone i odstawiamy do lodówki. Szykujemy babeczki: masło ucieramy z cukrem. Dodajemy resztę składników i miksujemy tylko do momentu ich połączenia. Ciastem wypełniamy foremkę, wyłożoną papilotkami do 3/4 ich wysokości (babeczki urosną) i pieczemy w  180 stopniach 25 minut. Gdy muffinki ostygną nożykiem odcinamy ich wierzch i drążymy dołek. Odcięte ciasto kruszymy pomiędzy palcami. Owoce można wymieszać delikatnie z masą śmietankową lub, tak jak ja, poukładać po kilka owoców na dnie babeczki i dopiero wówczas wypełnić cały dołek masą (tak by wystawała ponad brzegi). Wierzch oblepiamy pokruszonym ciastem, delikatnie przyciskając je do masy. Babeczki przechowujemy w lodówce.

Jeden muffin to około 320 kcal

Muffiny z poziomkami (4)

Muffiny z poziomkami (8)

Muffiny z poziomkami (2)Smacznego!!!