Czekośliwka

Czekośliwka (4)

Wszyscy mają czekośliwkę, mam i ja :-) Brzmi troszke śmiesznie, ale w tej sytuacji naprawdę pasuje. Przepis na to smaczne smarowidło widziałam już na bardzo wielu blogach. Bardzo często różnią sie one między sobą jakąś drobnostką. Dlatego u mnie widzicie składową kilku przepisów, dopasowaną do naszych podniebień. Moja Druga Połowa podeszła do tego eksperymentu z rezerwą, ale był naprawdę zachwycony i potem tylko szukał, gdzie jest ten drugi słoiczek :-) Jeżeli chodzi o mnie, to uważam czekośliwkę za pyszną do naleśników czy deserów, ale chyba jestem tradycjonalistką i gdybym miała wybierać, zdecydowałabym się na zwykłą konfiturę śliwkową.

Składniki na 3 małe słoiczki:

- 1 kg śliwek

- 50 g czekolady (wybrałam 65% kakao)

- 2 łyżki kakao

- cukier do smaku ( ja zużyłam około 0,5 szklanki)

Śliwki myjemy, pozbywamy się pestek, zasypujemy połową cukru i odkładamy na godzinę. Po tym czasie gotujemy na wolnym ogniu, aż woda odparuje, a śliwki zaczną się rozpadać. Wówczas śliwki miksujemy blenderem, dodajemy połamaną czekoladę oraz resztę cukru i kakao. Mieszamy, do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia sie składników. Gotujemy jeszcze chwilę na wolnym ogniu (około 20 – 30 min) i przekładamy do wyparzonych słoiczków. Dokładnie je zamykamy i odwracamy do góry dnem. Po ostygnięciu przechowujemy w chłodnym ocienionym miejscu. Chociaż gwarantuję, że długo nie poleżą :-)

Czekośliwka (3)

Czekośliwka (5)

Smacznego!!!

Biszkopt z dwoma masami i bezą

Biszkopt z dwoma masami i bezą (4)Nie było mnie z wami przez krótką chwilę, ale mam całkiem dobre usprawiedliwenie: zmiana stanu cywilnego i związane z tym przygotowania. Teraz już wszystko wraca do normy więc wracam również do pysznych wypieków. I tak mam dla was ciasto, które miało być ciastem Casis, ale nim nie jest. W domu była nie ta konfitura, brak mascarpone i jeszcze kilka potknięć dlatego został: biszkopt czekoladowy, masa śmietanowa, krem custard i kakaowa beza. Połączenie bardzo smaczne, chociaż obiecałam sobie, że wrócę jeszcze kiedyś do pierwotnego planu, jaki miałam :-) Przepis na ciasto Casis znalazłam na blogu Zjem to!. Polecam serdecznie.

Składniki na blaszke 20×20 cm:

Biszkopt:

- 3 jajka (białka i żółtka osobno)

- 0,3 szklanki cukru

- 0,3 szlanki mąki

- 2 łyżki kakao

- 20 g startej czekolady

- ostudzona herbata zcytryną

Białka ubijamy z cukrem na sztywno. Dodajemy żółtka i nadal ubijmy. Na końcu dodajemy mąkę z kakao i startą czekoladę. Mieszamy. Pieczemy 35-40 min w 160 stopniach. Ostudzony biszkopt nasączamy herbatą cytryną.

Krem custard (wg Nigelli )

- 2 żółtka

- 1 całe jajko

- 250 ml śmietanki kremówki

- 3 łyżki drobnego cukru

Śmietankę podgrzewamy. Jajko, żółtka i cukier ubijamy trzepaczką. Gdy śmietana jest gorąca (ale nie może wrzeć) przelewamy ją do jajek stale mieszając trzepaczką. Myjemy garnek i przelewamy do niego spowrotem cały krem. Podgrzewamy stale mieszając, aż krem zgęstnieje (nie wolno gotować). Ściągamy z gazu i przekładamy do zimnej miski, czekamy aż ostygnie.

Beza:

- 2 białka

- 100 g cukru

- 0,5 łyżki mąki

- 0,5 łyżki kakao

Białko ubijamy. Dodajemy partiamy cukier. Ubijamy aż masa będzie gęsta i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i kakao deikatnie mieszając. Pieczemy 15 minut w 160 stopniach a następnie 30 minut w 90 stopniach. Odstawiamy do ostudzenia. Muszę przyznać że nie byłam zbyt zadowolona z tej bezy. Była zbyt „ciągnąca” i gumowata. Zmiękła dopiero następnego dnia.

Dodatkowo:

- 250 g konfitury wiśniowej

- 250 ml śmietanki kremówki 36% + łyżeczka cukru. Śmietankę ubijamy z cukrem.

Na biszkopt przekładamy konfiturę, następnie krem cusard i bitą śmietanę. Na wierzch kładziemy bezę.

Biszkopt z dwoma masami i bezą (2)

Biszkopt z dwoma masami i bezą (1)

 

Smacznego!!!

 

Ciasto Malakoff

Ciasto Malakoff (2)Ciasto Malakoff już od dłuższego czasu widniało na mojej liście „do wykonania” . Przepis na niego znalazłam na blogu Zjem to! i postanowiłam zmodyfikować go tak samo jak autorka bloga – dodając konfiturę wiśniową. Ciasto zyskało nie tylko na smaku ale również na wyglądzie :-) Sam przepis zainteresował mnie ponieważ pochodzi z Austrii, a ja nigdy o nim nie słyszałam, więc miałam okazje do dokształcenia się :-)  Ciasto nie wymaga użycia piekarnika, więc jest dość szybkie do przygotowania. No i najważniejsza rzecz: jest rewelacyjne w smaku!!! Moja Druga Połówka nadała mu tytuł jednego z najlepszych ciast bez pieczenia. Polecam serdecznie.

Skladniki na blaszkę 20×20 cm:

Masa:

- 200 g miękkiego masła

- 2 żółtka

- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

- 3 płaskie łyżki mąki pszennej

- 1,5 szklanki mleka

- 0,5 szklanki śmietanki 36%

- 4 łyżki cukru

- opakowanie cukru waniliowego

- łyżka soku z cytryny

Krem przygotowujemy tak jak budyń. Szklankę mleka zagotowujemy wraz z cukrami. Pozostałe mleko, kremówkę, żółtka oraz mąki należy dokładnie zmiksować by nie było grudek i przelać do gotującego sie mleka. Gotować na minimalnym ogniu do zgęstnienia. Po ostudzeniu masy, ucieramy masło na puch i dodajemy go do budyniu. Na końcu dodajemy sok z cytryny.

Dodatkowo:

- około 30 biszkoptów typu lady fingers

- 100 ml soku wyciśniętego ze świeżych pomarańczy (można również użyć rumu)

- około 4 łyżki konfitury wiśniowej

- 3 garście płatków migdałowych (podprażonych na suchej patelni)

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dno wykładamy pierwszą warstwę biszkoptów, konfiturę w niewielkiej ilości oraz krem. Kolejną warstwę biszkoptów nasączamy w soku z pomarańczy, nakładamy konfiturę i krem. Gotowe ciasto posypujemy płatkami migdałowymi i schładzamy około 2 godzin w lodówce.

Z foremki wyszło 10 dużych porcji(nie żałowaliśmy sobie). Jedna to 380 kcal. Jeżeli wykroicie 14 porcji, jedna będzie mieć 290 kcal.

Ciasto Malakoff (1)

Ciasto Malakoff (3)Smacznego!!!

 

Konfitura czereśniowa

Konfitura czeresniowa (3)Coś mi się ten letni przepis zapodział :-) Sezon na czereśnie już dawno minął i nie zdążyłam się z wami podzielić moim nowym odkryciem, a mianowicie konfiturą czereśniową. Mi posmakowała, chociaż zachwycona nie byłam, a Moja Druga Połówka też stwierdziła, że woli konfitury o innych smakach. Dobrze, że to była tylko próba na malutki słoiczek :-) Ale może smak czereśni w formie konfitury znalazł wśród was wielbicieli :-)

Składniki na słoiczek około 200 g:

- 0,5 kg czereśni umytych i wydrylowanych

- 200 g cukru

Czereśnie zasypujemy cukrem i odstawiamy na noc. Kolejnego dnia gotujemy około 3 godziny na małym gazie, do momentu aż czereśnie zmiękną i zgęstnieją. Mieszamy co jakiś czas by czereśnie sie nie przypaliły. Gdy konfitura położona na zimny talerzyk zastyga w przeciągu kilku sekund, oznacza to, że jest gotowa.

Konfitura czeresniowa (2)

Smacznego!!!

 

Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki

Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki (2)Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki. Tytuł może brzmi trochę zawile, ale kryją się pod nim przepyszne ciacha. Tak dobrych ciasteczek jeszcze chyba nie jadłam. Są miekkie i jednocześnie delikatnie kruche, rozpływają się w ustach. Same w sobie mogą stanowić nawet deser ponieważ wychodzą dość duże (a przynajmniej mi wyszły :-) ) Znalazłam je na blogu Coolinarny gdzie autroka proponuje zrobinie do nich własnej konfitury. Jest to oczywiście świetny pomysł, jednak ja ułatwiłam sobie sprawę gotowym produktem. Następnym razem zrobię własną :-)

Składniki na około 18 dużych ciastek:

- 250 g  sera białego

- 220 g mąki

- 220 g chłodnego masła

- 4 łyżki cukru pudru

- 1 jajko

- około 400 g konfitury z czerwonej porzeczki

- cukier puder do oprószenia

Mąkę łączymy wraz z cukrem. Dodajemy pokrojone w kawałki masło. Wszystko razem przecieramy pomiędzy palcami dłoni, aż składniki ise połączą. Na końcu dodajemy ser i połowę lekko roztrzepanego jajka. Ciasto zagniatamy, aż uzyska jednolitą konsystencję. Wałkujemy na grubość około 0,5 cm i wycinamy kwadraty 7×7 cm. Na środku nakładamy czubatą łyżeczkę konfitury, zwijamy w rulonik i sklejamy brzegi. ciastka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy resztą jajka. Pieczemy w 190 stopniach 20-25 minut – do lekkiego zarumienienia.

Jak już pisałam z tej porcji wychodzi 18 naprawdę sporych ciastek. Jedno to 210 kcal (kaloryczność możecie zmniejszyć poprzez wykonanie własnej konfitury)

Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki (1)Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki (3)

Ciastka półfrancuskie serowe z konfiturą z czerwonej porzeczki (4)

 

Smacznego!!!

 

Ciasto Pani Walewska

Pani Walewska=Pychotka (4)Strasznie długo mi zajęło zanim się na to ciacho zdecydowałam i teraz bardzo żałuję, ponieważ jest to klasyk, który każdy musi spróbować. Widziałam je na wielu blogach i zawsze wyglądało pięknie i idealnie, dlatego sądziłam, że musi być mega trudne i pracochłonne. Jak sie okazało, wcale tak nie jest – ważna jest tylko dobra organizacja. Miałam dostęp tylko do konfitury śliwkowej, ale następnym razem zamienię ją na porzeczkową ponieważ ciasto wychodzi bardzo słodkie, a porzeczka mogłaby złamać jego smak. Wydawało mi się że do ciasta, też nie dodaje się dużo cukru, a jednak następnym razem też można zmniejszyć tą ilość. Ciasto jest bardzo słodkie ale za to przepyszne. Konfitura, masa budyniowa, ciasto kruche,warstwa bezowa i migdały, jak dla mnie w smaku cudo :-) a do tego naprawdę pięknie wygląda :-).Dziękuje Ani za motywacyjnego kopniaka, żeby je wykonać :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Ciasto kruche:

- 2,5 szklanki mąki

- 150 g zimnego masła

- 5 żółtek

- 0,5 szklanki cukru pudru (polecam dać mniej)

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki cukru

- 200 g miękkiego masła

Warstwa bezowa:

- 5 białek

- szklanka cukru

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Dodatkowo:

- około 500 g powideł śliwkowych (polecam z czerwonej porzeczki)

- 100 g płatków migdałowych

Ponieważ miałam czas zaczęłam przygotowania do ciasta już dzień wcześniej od zrobienia masy budyniowej. Połowę mleka odlewamy do miski i energicznie mieszamy go z żółtkami oraz z obiema mąkami by nie było grudek. Pozostałe mleko zagotowujemy w garnku z grubym dnem wraz z cukrami. Po zagotowaniu dodajemy masę z mąkami i cały czas energicznie mieszamy by masa się nie przypaliła i nie było grudek. Gotujemy całość około 5-10 min na małym ogniu. Do momentu zgęstnienia budyniu. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i partiami dodajemy do naszego budyniu miksując całość mikserem. Masę przykryłam ściereczką i wstawiłam na noc do lodówki.

Następnego dnia szykowałam pozostałą część ciasta. Mąkę wymieszałam z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodałam posiekane masło i zagniatałam do momentu powstania kruszonki. Na końcu dodajemy żółtka i wyrabiamy ciasto do momentu uzyskania jednolitej i gładkiej konsystencji. Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości . Owijamy folią i wstawiamy na 30 min do lodówki. W tym czasie ubijamy bezę. Białka ubijamy ze szczyptą soli, gdy są sztywne dodajemy partiami cukru i ubijamy do momentu gdy piana będzie sztywna i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i delikatnie miszamy szpatułką.

Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości ponieważ mamy do wykorzystania 2 możliwości:

1. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do dużej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto nakładamy konfiturę oraz bezę i całość posypujemy migdałami. Pieczemy w 170 stopniach przez 40 minut. Po przestygnięciu kroimy dzisto na pół, na jedną z części wykładamy masę budyniową i przykrywamy drugą częścią, delikatnie dociskając. Jest to opcja dużo szybsza, dzięki której nie odczujemy, że ciasto miało być pracochłonne.

2. Postępujemy dokładnie jak wyżej tylko do dyspozycji mamy jedną blaszkę 24×24 cm więc czynności musimy powtórzyć dwukrotnie, dzieląc konfiturę, migdały, ciasto  i masę bezową na pół. Nie ubijamy całej bezy na raz, musimy podzielić jej składniki na pół i ubić za każdym razem na świeżo, przed samym pieczeniem. Po upieczeniu obu spodów składamy ciasto jak powyżej i odstawiamy je do lodówki. Jak widać pierwszy sposób jest dużo mniej czasochłonny i chyba na tym polega jedyna trudnośc tego ciasta :-)

Z blaszki wychodzi 16 porcji, jedna to 510 kcal. Sporo ale naprawdę warto :-)

Pani Walewska=Pychotka (2)

Pani Walewska=Pychotka (3)

Pani Walewska=Pychotka (5)Smacznego!!!

 

 

Murzynek z konfiturą wiśniową

Murzynek z konfiturą wiśniową (3)Jeśli nie lubicie zbyt skomplikowanych ciast ale jednocześnie lubicie gdy są one wyraziste w smaku, czekoladowe i mocno wilgotne to musicie upiec tego murzynka. Przepis znalazłam na blogu Moje Wypieki i piekłam już kilkakrotnie. Zawsze sie udaje i tak jak pisałam jest ciężki i wilgotny, a do tego połączenie czekolady z konfiturą wiśniową świetnie się uzupełnia. W oryginale ciasto polane jest polewą czekoladową, niestety tym razem musiałam z niej zrezygnować ale jak się okazało wcale nie jest potrzebna :-)

Składniki na keksówkę 10×40 cm (wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową):

- 180 g masła

- 150 g gorzkiej czekolady (u mnie 75% kakao)

- 450 g konfitury wiśniowej z całymi owocami w środku

- 150 g cukru

- szczypta soli

- 3 duże, roztrzepane jajka

- 220 g mąki

- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło i czekoladę roztapiamy w garnuszku z grubym dnem. Gdy składniki sie roztopią i dokładnie połączą przelewamy masę do większej miski. Do ciepłej (ale nie gorącej) masy czekoladowej dodajemy konfiturę, cukier, sól i jajka. Całość mieszamy widelcem lub trzepaczką ale tylko do momentu połączenia składników. Na końcu dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i znów mieszamy tylko do połączenia składników. UWAGA: dłuższe mieszanie lub miksowanie może grozić zakalcem. Ciasto wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 60 min w 180 stopniach. Ciasto sprawdzamy patyczkiem czy jest już upieczone. U mnie piekło się 70 min.

z keksówki wyszło 14 dużych porcji. Jedna to 330 kcal

Murzynek z konfiturą wiśniową (1)

Murzynek z konfiturą wiśniową (2)Smacznego!!!