Ciemny snickers wg Siostry Anastazji

Ciemny snickers według siostry Anastazji (3)

Coś nie do końca wychodzą mi ciasta typu przekładańce. Warstwy nie są równe, no i przekrojenie biszkoptu w poprzek graniczy prawie z cudem. Ale jak to mówią trening czyni mistrza :-) Przy tym cieście starałam się szczególnie, ponieważ serwowałam go szerszej publiczności, a mianowicie rodzinie, która przyszła na popołudniowy obiad. Z końcowego efektu wizualnego jestem prawie zadowolona, ale za to smakowo przekroczył ten przekładaniec moje oczekiwania. Już dawno nie jedłam tak dobrze skomponowanego ciasta. W oryginale były orzechy włoskie, musiałam zamienić je na migdały, z powodu braku tych pierwszych. Przy włoskich pewnie bardziej w smaku przyminał by tytułowy snickers, natomiast w tej wersji wyszło poprostu przepysznie komponujące się ciasto przekładane. Przepis należy do Siostry Anastazji, a znalazłam go na stronie Mania Wypiekania. Polecam serdecznie!!!

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Biszkopt kakaowy:

- 5 jaj

- 3,5 łyżki mąki pszennej

- 1,5 łyżki kakao

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 0,5 szklanki cukru pudru

Białko ubijamy razem z cukrem pudrem. Dodajemy żółtka, przesiana mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy. Pieczemy w foremce wyłożonej papierem do pieczenia (zostawiamy papier dość wysoko na brzegach, żeby można było później ułożyć całe ciasto) 30-40 minut w 170 stopniach (do tzw. suchego patyczka). Po ostudzeniu kroimy biszkopt w poprzek na pół.

Biszkopt orzechowy (u mnie migdałowy): 

- 170 g migdałów zmielonych (lub jak w oryginale orzechów włoskich)

- 0,5 łyżki mąki pszennej

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 0,5 szklanki cukru pudru

- 3 białka

Białko ubijamy z cukrem na sztywna masę. Dodajemy orzechy, mąki i proszek do pieczenia. Delikatnie mieszamy szpatułką i przekładamy na tą samą foremkę w której piekliśmy biszkopt. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia i pieczemy 30 minut w 180 stopniach. Studzimy.

Masa budyniowa:

- 230 g masła

- 85 ml mleka

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 3 żółtka

Wszystkie produkty powinny mieć temperaturę pokojową. Żółtka roztrzepujemy dokładnie z mlekiem i cukrem. Doprowadzamy do wrzenia, ciągle mieszając (powstanie coś podobnego do budyniu). Odstawić do ostudzenia. Masło utrzeć na puch i połączyć z masą żółtkową.

Dodatkowo potrzebujemy:

- puszka kajmaku

- 50 g czekolady gorzkiej 70% kakao + 2 łyżki mleka

Przełożenie: na dno układamy połowę biszkoptu (tą która leży na dużym papierze do pieczenia), następnie 3/4 masy budyniowej, biszkopt migdałowy, masa kajmakowa, drugi blat biszkopta kakaowego, 1/4 masy budyniowej i polewa czekoladowa (czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy dwie łyżki mleka, dokładnie mieszamy i przelewamy na ciasto). Ciacho wkładamy do lodówki.

Z blaszki wykroiłam 20 porcji. Jedna to 300 kcal

Ciemny snickers według siostry Anastazji (2)

Ciemny snickers według siostry Anastazji (1)

Smacznego!!!

Deser bananowo kakaowy

Deser bananowo kakaowy (4)Po ostatniej rozpuście z ciastem kruchym, przyszedł czas na coś lekkiego i pożywnego. Myślę, że tak skomponowany deser mógłby z powodzeniem zastąpić śniadanie. Ale w naszym wypadku, pozostaje on deserem i to bardzo smacznym, ponieważ połączenie bananów i kakao musi się udać. Tak jak pisałam ostatnio, przekonałam sie do jogurtu greckiego i dziś właśnie mam dla was przepis na pyszny deser z użyciem właśnie jogurtu greckiego jako głównego składnika. Dodatek pełnoziarnistych herbatników oraz żurawiny ciekawie uzupełnia całą kompozycję.

Składniki na 2-3 porcje w zależności od pucharków:

- 2 dojrzałe banany

- 400 g jogurtu greckiego naturalnego 2%

- 2-3 łyżki kakao (w zależności od intensywności smaku jaki chcecie osiągnąć)

- miód do smaku (użyłam 1 łyżkę)

- dodatkowo: 5-6 herbatników wieloziarnistych + garść żurawiny (suszonej)

Połowę jogurtu greckiego mieszamy dokładnie z kakao oraz z miodem w jednej misce. Banany rozgniatamy widelcem na papkę z większymi i mniejszymi kawałakmi owoców i łączymy ją z drugą połową jogurtu w drugiej misce.

Na dno pucharków kruszymy po jednym herbatniku. Wykładamy warstwę bananową, na nią pokruszone herbatniki i żurawina. Następnie warstwa kakaowa, znów herbatniki i żurawina. Na wierzchu jest wartstwa bananowa, ponieważ wyszło mi jej odrobinę więcej.

Przy dwóch pucharkach, jedna porcja to około 425 kcal.

Deser bananowo kakaowy (2)

Deser bananowo kakaowy (3)

Smacznego!!!

Deser a’la tiramisu śliwkowe w wersji fit

Deser a'la tiramisu śliwkowe w wersji light (4)Świetny deser znalazłam na blogu Kuchnia bezglutenowa. Co prawda u mnie zawiera on gluten, ponieważ my nie mamy z nim problemu i nie planujemy z niego zrezygnować. Natomiast jeżeli ktoś ma taką potrzebę, wystarczy tylko zamienić biszkopty na dowolne bezglutenowe ciastka. Nie wiem dlaczego zawsze miałam opory przed jogurtem greckim, a przy tym deserze całkowicie sie do niego przekonałam i już planuję kolejny deser z jego użyciem :-) Nie wiem skąd brało się moje bezpodstawne uprzedzenie, ale wiem, że trzeba próbować wszystkiego i szukać swoich smaków. Takie samo podejście mam do nasion chia, które robią na blogach taką furorę. Na cóż trzeba będzie spróbować :-)

Składniki na 2 duże pucharki lub 4 mniejsze:

- około 300 g śliwek

- cukier do smaku: użyłam 3 łyżki

- 400 g jogurtu greckiego

- 6 biszkoptów

- 3 łyżeczki kakao

- miód do smaku: użyłam 1 łyżkę

Śliwki myjemy, usuwamy pestki. Gotujemy na małym ogniu (tak jak do powideł), aż zmiękną i będą bardzo gęste. Wówczas dodajemy cukier i ewentualnie inne przyprawy do smaku (np. cynamon). Odstawiamy do ostudzenia. Jogurt mieszamy dokładnie z miodem, aż będzie miał jednolitą konsystencję. W pucharkach układamy warstwowo: biszkopt, masa śliwkowa, masa jogurtowa, obsypujemy ją kakao i znów biszkopt, masa śliwkowa, jogurtowa i obsypujemy ja kakao. I tak do momentu wyczerpania składników. Deser możemy ozdobić biszkoptami i odrobiną startej czekolady lub kakao. Schładzamy w lodówce.

Tak jak pisałam przygotowałam 2 duże pucharki. Ale z podanych składników spokojnie przygotujemy 4 mniejsze. Przy dwóch sztukach, jedna to około 450 kcal. Przy czterech sztukach jedna to około 220 kcal.

Deser a'la tiramisu śliwkowe w wersji light (1)

Deser a'la tiramisu śliwkowe w wersji light (5)Smacznego!!!

 

Czekośliwka

Czekośliwka (4)

Wszyscy mają czekośliwkę, mam i ja :-) Brzmi troszke śmiesznie, ale w tej sytuacji naprawdę pasuje. Przepis na to smaczne smarowidło widziałam już na bardzo wielu blogach. Bardzo często różnią sie one między sobą jakąś drobnostką. Dlatego u mnie widzicie składową kilku przepisów, dopasowaną do naszych podniebień. Moja Druga Połowa podeszła do tego eksperymentu z rezerwą, ale był naprawdę zachwycony i potem tylko szukał, gdzie jest ten drugi słoiczek :-) Jeżeli chodzi o mnie, to uważam czekośliwkę za pyszną do naleśników czy deserów, ale chyba jestem tradycjonalistką i gdybym miała wybierać, zdecydowałabym się na zwykłą konfiturę śliwkową.

Składniki na 3 małe słoiczki:

- 1 kg śliwek

- 50 g czekolady (wybrałam 65% kakao)

- 2 łyżki kakao

- cukier do smaku ( ja zużyłam około 0,5 szklanki)

Śliwki myjemy, pozbywamy się pestek, zasypujemy połową cukru i odkładamy na godzinę. Po tym czasie gotujemy na wolnym ogniu, aż woda odparuje, a śliwki zaczną się rozpadać. Wówczas śliwki miksujemy blenderem, dodajemy połamaną czekoladę oraz resztę cukru i kakao. Mieszamy, do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia sie składników. Gotujemy jeszcze chwilę na wolnym ogniu (około 20 – 30 min) i przekładamy do wyparzonych słoiczków. Dokładnie je zamykamy i odwracamy do góry dnem. Po ostygnięciu przechowujemy w chłodnym ocienionym miejscu. Chociaż gwarantuję, że długo nie poleżą :-)

Czekośliwka (3)

Czekośliwka (5)

Smacznego!!!

Tort tiramisu

Tort tiramisu (9)Pomimo, że idzie lato i mamy pod ręką coraz więcej owoców to u  mnie dziś coś zupełnie innego, taka moja zachcianka :-) Ponieważ ten torcik „chodził” już za mną od dłuższego czasu, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie żeby go wykonać. W końcu się udało i efekt był pyszny, zresztą jak większość słodkości w których występuje kawa :-) Ten torcik jest miłą odmianą dla klasycznego tiramisu, a smakuje równie pysznie. Przepis podpatrzyłam na blogu Cafe Amaretto. Polecam serdecznie

Składniki na tortownicę 20 cm:

Biszkopt:

- 2,5 łyżki ciepłej wody

- 3 jajka (białka i żółtka osobno)

- 100 g cukru

- 60 g mąki pszennej

- 60 g mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy cukier i ubijamy do momentu, aż masa będzie gęsta i lśniaca. Dodajemy żółtka i krótko miksujemy. Na końcu dodajemy przesiane mąki i delikatnie wszystko mieszamy. Ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (sam spód) i pieczemy 35 minut w 170 stopniach. Po wystudzeniu kroimy biszkopt w poprzek na 3 blaty (lub 4 – jeżeli się wam uda, ja niestety jestem w tym kiepska :-)

Masa:

- 500 g mascarpone

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 70 g cukru pudru

Śmietankę ubijamy. Serek ucieramy z cukrem pudrem, ale nie zbyt długo. Na końcu delikatnie dodajemy śmietankę do serka, krótko miksując na najniższych obrotach.

Dodatkowo:

- 2 łyżeczki kawy rozpuszczonej w około 200 ml wody i ostudzonej

- likier migdałowy lub amaretto (opcjonalnie)

- kakao

Na spodzie foremki lub patery układamy pierwszy krążek biszkoptu, skrapiamy go obficie kawą wymieszną z likierem (lub samą kawą). Wykładamy 1\3 masy i posypujemy kakao. Układamy kolejny blat, który delikatni dociskamy i  powtarzamy czynności: obficie go nasączamy, smarujemy kremem i posypujemy kakao. Ostatnią, wierzchnią warstwę należy cienko posmarować kremem i posypać kakao. Jeżeli wystarczy wam kremu można posmarować nim również boki. Ciacho wstawiamy do lodówki.

Z foremki wykroiłam 10 dużych porcji. Jedna to około 400 kcal.

Tort tiramisu (3)

Tort tiramisu (6)

 

Smacznego!!!

 

 

-

 

 

Deser Czekoladowa Lawa

Lava Cake (4)Gdy kupowałam swoje pierwsze kokilki, w myślach miałam przede wszystkim ten deser. Jednak od ich zakupu do wykonania tego ciastka minęło prawie pół roku :-) Ale w końcu się udało: musiały pasować do siebie wszystkie okoliczności :-) Deser nie jest trudny do zrobienia, tylko składniki powinny być w takej samej ilości jak w przpisie, no i ciacho wymaga naszej obserwacji gdy siedzi w piekarniku. Ale w smaku jest rewelacyjne: czekolada, czekolada i jeszcze raz czekolada. Wcinaliśmy na ciepło, więc nie wiem jakie byłoby w smaku po ostygnięciu. Zjedzenie więcej niż jednej kokilki graniczy prawie z cudem. Przepis znalazłam na blogu: Z miłości do słodkości… Polecam serdecznie.

Składniki na 4 porcje:

- 2 jajka

- 100 g masła

- 25 g mąki

- 75 g cukru

- 100 g czekolady (u mnie 60% kakao)

- 2 łyżki kakao

- dodatkowo: masło i kakao do kokilek.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Kokilki smarujemy masłem i obsypujemy kakao. Czekoladę roztapiamy wraz z masłem w garnuszku i odstawiamy do lekkiego ostudznia. Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę wraz z kakao, delikatnie i krótko miksjemy na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy czekoladę i jeszcze raz krótko miksujemy. Rozlewamy do kokilek, do ich 3/4 wysokości. Wstawiamy do piekarnika na 10-15 minut (u mnie jakieś 12 minut). Ciasto powinno być płynne w środku i upieczone na wierzchu. My jedliśmy je prosto z kokilek, ale można również odsunąć ciastko od foremki nożem i energicznym ruchem odwrócić ją na talerz.

Jedna sztuka to 500 kcal.

Lava Cake (1)

Lava Cake (3)

Smacznego!!!

 

 

Karpatka kakaowa z kremem budyniowym

Karpatka kakaowa z masa budyniową(3)

Przyznam całkiem szczerze, kiedy zobaczyłam tą karpatkę na blogu I Love Bake - zakochałam sie w niej. Wyglądała fantastycznie i aż krzyczała z monitora żeby jak najszybciej ją przygotować. Długo nie czekałam :-) Ciasto parzone w wersji kakaowej smakuje bardzo interesująco. Czuć w nim smak kakao, który nadaje delikatny gorzkawy posmak, jednocześnie idealnie komponując się ze słodkim kremem budyniowym. Ciasto wyszło przepyszne i ciesze się, że zrobiłam je w troszke większej blaszce. No i prezentuje sie bardzo dostojnie. Moja Druga Połówka również zasmakowała się w tym cieście, więc polecam wszystkim serdecznie :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Masa budyniowa:

- 3 szklanki mleka

- 3/4 szklanki cukru

- 2 łyżeczki cukru waniliowego

- 4 łyżki mąki pszennej

- 4 łyżki mąki ziemniaczanej

- 2 żółtka

- 250 g masła

2 szklanki mleka zagotowujemy wraz z cukrami. W pozostałym mleku mieszamy dokładnie żółtka z mąkami, tak by nie było grudek i wlewamy na gotujące się mleko (to z rozpuszczonym cukrem). Gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, do momentu aż masa mocno zgęstnieje. Gdy tak sie stanie odstwiamy masę do ostudzenia. Masło ucieramy na puch i po łyżce przekładamy do masy budyniowej, delikatnie miksując.

Ciasto parzone:

- 1 szklanka wody

- 3/4 szklanki mąki

- 1/4 szklanki kakao

- 5 jajek

- 120 g masła

- szczypta proszku do pieczenia

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy masło i doprowadzamy do wrzenia. Ściągamy z gazu i dodajemy przesiane mąkę wraz z kakao. Intensywnie mieszamy łyżką, aż ciasto będzie jednolite i będzie odchodzić od garnka. Odstwiamy ciasto do lekkiego przestudznia. Po tym czasie dodajemy do ciasta jajko po jajku, cały czas dokładnie miksując. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą pieczemy osobno ale w tej samej foremce przez 25-30 minut w 200 stopniach.

Gdy ciasto ostygnie, nakładamy na spód masę budyniową i przykrywamy ja drugim ciastem parzonym delikatnie je dociskając. Przed podaniem posypujemy ciasto cukrem pudrem. Polecam trzymać ciasto w lodówce.

Z foremki wykroiłam 16 porcji. Jedna to 340 kcal.

Karpatka kakaowa z masa budyniową(4)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(2)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(1)

 

Smacznego!!!

 

Ciesteczka kakaowe z nadzieniem kokosowym

Ciasteczka czekoladowe z nadzieniem kokosowym (1)Te ciasteczka miałam już w swoich zakładkach od dłuższego czasu, ponieważ bardzo lubię połączennie kakao z kokosem. Przepis znalazłam na blogu Kuchnia pachnąca wanilią. Smakowo były bardzo dobre, ale niestety nie  wyszły do końca takie jak sobie to wyobrażałam. Ciasto wyszło troszkę twarde, a przez to mocno kruche, być może trzymałam je odrobinę za długo w piekarniku (o czym zresztą przestrzegała autorka przepisu). Czegoś także brakowało mi w masie, kótra po ostygnięciu nie była już plastyczna, tylko zrobiła się sztywna i wysuszona. Jak dla mnie ciastka smaczne, ale do drobnych poprawek.

Składniki na 10 sztuk (1 sztuka to dwa krążki ciasta z masa kokosową):

Ciasto:

- 1 szklanka mąki

- 1/3 szklanki cukru pudru

- 2 łyżki kakao

- 125 g zimnego masła

- 2 żółtka

Mąkę łączymy z cukrem i przesianym kakao. Dodajemy zimne masło pokrojone w plastry i zagniatamy pomiędzy palcami dokładnie łącząc wszystkie składniki. Na końcu dodajemy żółtka i ugniatamy, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Owijamy w folię spożywczą i wkładamy ciasto na 30 min do lodówki.

Masa:

- 100 g wiórek kokosowych

- 1/3 szklanki cukru

- 4 łyżki mleka

- 0,5 łyżeczki żelatyny

Wiórki z mlekiem i cukrem należy gotować około 10 minut. Żelatynę zalewamy łyżeczką zimnej wody, napęczniałą zalewamy łyżką gorącej wody, mieszamy do rozpuszczenia i łączymy z masa kokosową. Odstwiamy mase do ostudzenia.

Ciasto wyjmujemy z lodówki, wałkujemy na grubość około 3-4 mm i wykrawamy kółka (wykrawałam kieliszkiem o średnicy 4 cm). Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Z podanej porcji wyszło mi 20 kółek. Pieczemy 10 minut w 180 stopniach. U mnie było to prawdopodobnie troszkę za długo. No i moje kółka troszke za bardzo się „rozlały” tracąc swój ładny kształt. Na ostygnięty krążek nakładamy masę i dociskamy drugim krążkiem.

Z podanych składników wyszło 10 dużych kompletnych ciastek. Jedno to około 260 kcal.

Ciasteczka czekoladowe z nadzieniem kokosowym (3)

Smacznego!!!

 

Gruszki pod kakaową kruszonką

Gruszki pod kakaową kruszonką (1)Prosty, szybki i niezwykle smaczny deser do wykonania na ostatnią chwilę. Słodkie gruszki idealnie skomponowały sie z kakaową kruszonką. Nie zdążyły u nas nawet dobrze wystygnąć, jedliśmy gdy były jeszcze mocno ciepłe :-) W sumie to planowałam inny deser, a gruszki były przeznaczone do ciasta, ale Moja Druga Połówka marudziła: może crumble?,  więc dałam sie przekonać i musze przyznać że był to bardzo dobry pomysł. Polecam serdecznie.

Składniki na 2 kokilki:

- 1 gruszka

- 50 g zimnego masła

- 2 łyżki mąki

- 2 łyżki cukru

- 1 łyżka kakao

- odrobinę masła do wysmarowania foremek

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Gruszkę obieramy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w kostkę. Wrzucamy do wysmarowanych masłem kokilek. Mąkę mieszamy z cukrem i kakao. Na końcu dodajemy zimne masło i zagniatamy pomiędzy palcami, aż składniki dokładnie się połączą. Kruszonką posypujemy gruszki i wkładamy do piekarnika. Pieczemy do momentu, aż kruszonka ładnie sie zarumieni. U mnie trwało to 25 minut.

Jedna porcja deseru to około 370 kcal.

Gruszki pod kakaową kruszonką (4)

Gruszki pod kakaową kruszonką (3)Smacznego!!!

 

 

Omlet biszkoptowy kakaowy z bitą śmietaną i bananami

Omlet biszkoptowy (3)Jak już ostatnio wspominałam od czasu do czasu będę zamieszczać wpisy na nasze śniadania, które są inne niż klasyczne kanapki :-) Dzisiaj padło na kakaowy omlet biszkoptowy z bitą śmietaną, konfiturą, bananami i kilkoma dodatkami jak np. płatki migdałowe czy rodzynki. Jak szaleć to szaleć :-) Na początku myślałam, że takim śniadaniem nie da się najeść, ale okazuje się że się da. Nie tylko nie zmieściłam mojej porcji do końca (Moja Druga Połówka za mnie dokończyła) to jeszcze byłam najedzona do późnego popołudnia. Polecam serdecznie.

Składniki na 2 duże porcje:

- 6 jajek (białka i żołtka osobno)

- 4 płaskie łyżki mąki

- 2 łyżki kakao

- 4 łyżki cukru

- odrobine masła do smażenia

- dekoracja: 2 banany pokrojone w plastry, 200 ml śmietanki kremówki 36% ubitaj z łyżeczką cukru pudru, garść rodzynek, garść płatków migdałowych, odrobine konfitury truskawkowej.

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy po łyżce cukru i dalej ubijamy. Dodajemy żółtka i jeszcze chwile ubijamy. Na końcu dodajemy przesianą makę i kakao i krótko miksujemy na najmnieszych obrotach. Na rozgrzana patelnię wylewamy połowę masy. Smażymy do momentu, aż spód ładnie sie przyrumieni. Teraz należy omleta odwrócićna drugą stronę. Podważamy go szpatułką i zsuwamy delikatnie da duży talerz. Talerz przykrywamy patelnią i energicznie ją odwracamy. Druga stronę smażymy do momentu aż się zetnie. W ten sam spsób smażymy drugiego omleta.

Dodatki dobieramy według własnego gustu. Ja użyła tego co było akurat w domu dostępne: bita śmietana z bananami, rodzynkami, migdałami i odrobiną konfitury. Całość smakowała naprawdę przepysznie.

Porcja dla jednaj osoby bez dodatków (sam omlet) to 435 kcal. Natomiast porcja z wszytskimi dodatkami to 940 kcal na osobę.

Omlet biszkoptowy (5)

Omlet biszkoptowy (2)

 

Smacznego!!!