Tarta z nadzieniem kokosowym i polewą czekoladową

Tarta z nadzieniem serowo kokosowym i polewą czekoladową (1)

Dość długo się zastanawiałam jak wogóle nazwać ten mój wypiek, ponieważ samo „nadzienie kokosowe” nie oddaje do końca jego zawartości, którą jest między innymi twaróg i jogurt grecki. Spód ciasteczkowy, ale już bez cukru i polewa czekoladowa na bazie masła i kakao. Całość wyszła naprawdę przepysznie i ciekawie wizualnie, a muszę nadmienić, że ciacho jest tak zwanym czyszczeniem lodówki albo raczej półek kuchennych i powstało na bazie tego co udało mi się w nich znaleźć. Moja Druga Połówka nie przepada za kokosem, ale i tak stwierdził, że pycha. Jest to więc propozycja skierowana raczej do wielbicieli tego przysmaku. Polecam serdecznie.

Składniki na foremkę 18 cm:

Ciasteczkowy spód:

- 2 podwójne opakowania herbatników pełnoziarnistych (czyli około 20 sztuk)

- 1,5 łyżki kakao

- 4 łyżki roztopionego masła (około 50 g )

Ciasteczka blendujemy na piasek. Dodajemy kakao i dokładnie mieszamy. Następnie dolewamy rozpuszczone masło i wszystko dokładnie łączymy (nie mogą zostać suche ziarenka). Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie przekładamy fo niej masę ciasteczkową i ugniatamy ją dnem szklanki. Lekko dociskamy, aby podnieść masę ciasteczkową również na brzegi foremki. Spód podpiekamy 10 minut w 170 stopniach.

Masa kokosowa:

Najpierw zaznaczę, że ta masa jest moją wariacją, której nie próbowałam. Nie dam więc sobie za nią „ręki uciąć” :-)

- 200 g jogurtu greckiego

- 200 g twarożku z wiaderka lub serka kremowego

- 0,5 opakowania budyniu śmietankowego (proszek)

- około 0,5 szklanki wiórek kokosowych

Wszystkie składniki dokładnie łączymy i przelewamy na ciasteczkowy spód. Pieczemy około 30 minut w 160 stopniach. Po wyjęciu odstawiamy do ostudzenia.

Polewa czekoladowa:

Wykorzystałam przepis który już jest na blogu (znajdziecie go tutaj). Zmniejszyłam jednak składniki o połowę. Zużyłam:

- 3 łyżki gorącej wody

- 2 łyżki cukru pudru

- 2 łyżki kakao

- 50 g masła

Do rondelka wsypujemy cukier. Zalewamy go wodą i mieszamy do momentu rozpuszczenia – w tym czasie włączamy palnik na lekki ogień. Dodajemy masło i grzejemy naszą masę do momentu rozpuszczenia  i połączenia się składników. Ściągamy garnek z gazu i dodajemy kakao intensywnie mieszając. Kakao najlepiej wcześniej przesiać, żeby nie było w nim grudek. Masę mieszamy do momentu, aż będzie gładka. Odstawiamy do lekkiego ostygnięcia. Polewamy ciasto, przyozdabiamy wiórkami kokosowymi i wkładamy do lodówki by polewa stężała.

Z całej foremki wykroiłam 8 porcji. Jedna to 310 kcal

Tarta z nadzieniem serowo kokosowym i polewą czekoladową (2)

Tarta z nadzieniem serowo kokosowym i polewą czekoladową (3)Tarta z nadzieniem serowo kokosowym i polewą czekoladową (6)

Smacznego!!!

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (2)Ciasto czekoladowe z kremem straciatella, a raczej z dwoma kremami: straciatella i czekoladowym. Jedno z pyszniejszych i bardzo aromatycznych ciast jakie ostatnio u nas gościły. Przepis znalazłam całkiem niedawno na blogu I love bake i kiedy moja Druga Połówka oświadczyła, że zjadłby coś mocno czekoladowego – długo się nie zastanawiałam. Biszkopt przełożony budyniem czekoladowym, a do tego ten bardzo prosty krem straciatella. Całość naprawdę przepyszna, mocno czekoladowa, ale jednocześnie nie za słodka. Zjedliśmy prawie całą blaszkę jednego dnia :lol:

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Biszkopt:

- 4 jajka

- 2 łyżki mąki pszennej

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1,5 łyżki kakao

- 0,5 szklanki cukru

- szczypta soli

Mąki i kakao przesiewamy przez sito. Białko ubijamy z solą, na końcu łyżka po łyżce dodajemy do ubitej piany cukier i miksujemy dalej, aż masa będzie gęsta i lśniąca. Do piany dodajemy żółtka i miksujemy bardzo krótko na najmniejszych obrotach. Na końcu dodajemy mąki wraz z kakao i całość delikatnie mieszamy szpatułką. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy masę, dokładnie wyrównujemy i pieczemy 30 min w 180 stopniach. Po upieczeniu upuszczamy foremke na dywan z wysokości 30 cm i odstawiamy biszkopt do ostygnięcia. Po tym czasie kroimy go w poprzek na dwa blaty.

Nasączenie:

- wystudzona herbata earl grey bez cukru (około 200ml)

Krem czekoladowy:

- 2 budynie waniliowe (sam proszek)

- 530 ml mleka

- 100 g gorzkiej czekolady (użyłam 70 % kakao)

- 180 g miękkiego masła

- 1/3 szklanki cukru

- 1 cukier waniliowy

3/4 mleka podgrzewamy wraz cukrami i masłem, do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników. W reszcie mleka rozpuszczamy budyń. Do ciepłego mleka dodajemy zimne mleko z budyniami oraz połamaną czekoladę. Podgrzewamy do momentu zagotowania i zgęstnienia masy budyniowej. Najlepiej dość czesto ją mieszać żeby się nie przypaliła. Odstawiamy do ostudzenia.

Pierwszy blat biszkoptowy nasączamy herbatą, wykładamy ostudzony krem budyniowy i przykrywamy go drugim blatem, który również nasączamy herbatą. Ciasto wstawiamy do lódowki i szykujemy krem straciatella.

Krem straciatella:

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 1 łyżka cukru pudru

- około 50 g startej czekolady (odrobinę należy zostawić do ozdobienia ciasta)

- 1 łyżeczka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Na końcu dodajemy żelatynę oraz czekoladę. Delikatnie mieszamy, przekładamy na ciasto i wstawiamy go znów do lodówki. Ciasto powinno posiedzieć w lodówce kilka godzin, minimum do momentu stężenia obu mas.

Udało mi sie wykroić 14 porcji. Wówczas jedna to 310 kcal. Jeżeli lubicie duże kawałki i wykroicie 12 porcji, to jedna będzie mieć 410 kcal.

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (4)

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (5)

Smacznego!!!

Ciasto Kukułka

Ciasto Kukułka (3)

Dostałam od znajomej opakowanie kukułek. Ja osobiście te cukierki bardzo lubię, ale Moja Druga Połówka coś nie bardzo. Nie chciałam całego opakowania zjeść sama – co pewnie by mi sie udało :roll:  więc postanowiłam przygotować z niego ciasto, które już jakiś czas temu znalazłam na blogu Gotuję bo lubię ale zawsze brakowało głównego składnika czyli cukierków :-) Ciasto smakuje wyśmienicie, zwłaszcza na drugi dzień, kiedy herbatniki już zmiękną. Jak na moje oko wcale nie było w nim czuć kukułek, tylko bardziej czekoladowy posmak. Wiśnie, których nie miałam, zamieniłam na migdały. Ciacho jak najbardziej warte polecenia.

Składniki na blaszkę 22×20 cm – tak jest podane w oryginale. Ja wykorzystałam podane składniki na dwie małe blaszki:

- 1 litr mleka (użyłam 3,2%)

- 400 g kukułek

- 4 budynie czekoladowe bez cukru ( wymieszałam dwa budynie czekoladowe z waniliowymi)

- 3 łyżki cukru

- 300 g miękkiego masła

- 2 łyżki kakao

- 100 ml wiśniówki (nalewki wiśniowej)

- duże opakowania herbatników wieloziarnistych lub maślanych (ok 400g)

- 3 garście migdałów (podprażonych chwilkę na suchej patelni)

Kukułki wrzucamy do garnka z grubym dnem i zalewamy dwoma szklankami mleka. Gotujemy do momentu calkowitego ich rozpuszczenia. W reszcie mleka rozpuszczamy budynie, cukier i kakao. I przelewamy do mleka z kukułkami. Gotujemy do momentu zgęstnienia budyniu. Ugotowany przykrywamy folią i odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Po tym czasie ucieramy masło na puch i łyżka po łyżce dodajemy go do budyniu, delikatnie miksując. Na samym końcu dodajemy nalewkę i wówczas nasza masa nabierze delikatniejszej konsystencji. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dno wykładamy herbatniki następnie masę i znów herbatniki, które delikatnie dociskamy. Mi wyszły 3 warstwy kremu. Najważniejsze, żeby ostatnią warstwą był krem (nawet w niewielkiej ilości). Migdały prażymy na suchej patelni i posypujemy nimi wierzch ciasta. Po kilku godzinach w lodówce możemy kosztować nasz przysmak :-)

Z podanej foremki wykroimy 14 porcji. Jedna będzie miała około 420 kcal.

Ciasto Kukułka (7)

Ciasto Kukułka (2)

Ciasto Kukułka (6)

Smacznego!!!

Karpatka kakaowa z kremem budyniowym

Karpatka kakaowa z masa budyniową(3)

Przyznam całkiem szczerze, kiedy zobaczyłam tą karpatkę na blogu I Love Bake - zakochałam sie w niej. Wyglądała fantastycznie i aż krzyczała z monitora żeby jak najszybciej ją przygotować. Długo nie czekałam :-) Ciasto parzone w wersji kakaowej smakuje bardzo interesująco. Czuć w nim smak kakao, który nadaje delikatny gorzkawy posmak, jednocześnie idealnie komponując się ze słodkim kremem budyniowym. Ciasto wyszło przepyszne i ciesze się, że zrobiłam je w troszke większej blaszce. No i prezentuje sie bardzo dostojnie. Moja Druga Połówka również zasmakowała się w tym cieście, więc polecam wszystkim serdecznie :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Masa budyniowa:

- 3 szklanki mleka

- 3/4 szklanki cukru

- 2 łyżeczki cukru waniliowego

- 4 łyżki mąki pszennej

- 4 łyżki mąki ziemniaczanej

- 2 żółtka

- 250 g masła

2 szklanki mleka zagotowujemy wraz z cukrami. W pozostałym mleku mieszamy dokładnie żółtka z mąkami, tak by nie było grudek i wlewamy na gotujące się mleko (to z rozpuszczonym cukrem). Gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, do momentu aż masa mocno zgęstnieje. Gdy tak sie stanie odstwiamy masę do ostudzenia. Masło ucieramy na puch i po łyżce przekładamy do masy budyniowej, delikatnie miksując.

Ciasto parzone:

- 1 szklanka wody

- 3/4 szklanki mąki

- 1/4 szklanki kakao

- 5 jajek

- 120 g masła

- szczypta proszku do pieczenia

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy masło i doprowadzamy do wrzenia. Ściągamy z gazu i dodajemy przesiane mąkę wraz z kakao. Intensywnie mieszamy łyżką, aż ciasto będzie jednolite i będzie odchodzić od garnka. Odstwiamy ciasto do lekkiego przestudznia. Po tym czasie dodajemy do ciasta jajko po jajku, cały czas dokładnie miksując. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą pieczemy osobno ale w tej samej foremce przez 25-30 minut w 200 stopniach.

Gdy ciasto ostygnie, nakładamy na spód masę budyniową i przykrywamy ja drugim ciastem parzonym delikatnie je dociskając. Przed podaniem posypujemy ciasto cukrem pudrem. Polecam trzymać ciasto w lodówce.

Z foremki wykroiłam 16 porcji. Jedna to 340 kcal.

Karpatka kakaowa z masa budyniową(4)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(2)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(1)

 

Smacznego!!!

 

Ciasto orzechowe według Siostry Anastazji

Ciasto orzechowe wg siostry Anastazji (1)Ciasto orzechowe Siostry Anastazji wpadło mi w oko odrazu kiedy dostałam w prezencie jej książkę. Pomyślałam, że orzechowy biszkopt przełożony masą budyniową z brzoskwiniami musi smakować rewelacyjnie. Dodałam do ciasta jeszcze polewę czekoladową i faktycznie w smaku ciasto wyszło fantastycznie: słodkie ale jednocześnie orzeźwiające. Trzymałam sie dokładnie proporcji podanych w książce, jednak polecam dodać do masy budyniowej więcej mąki lub mąki ziemniaczanej, ponieważ moja masa nie za bardzo chciała stężeć. I pomimo że ciasto w smaku przebiło wiele innych ciast które szykowałam to niestety wizualnie nie było rewelacyjne. Polecam ciacho wszystkim, nie tylko fanom orzechów ponieważ było naprawdę baaaardzo smaczne :-)

Składniki na blaszke 20×20 cm:

Ciasto:

- 4 jajka (białka i żółtka osobno)

- 100 g cukru

- 100 g mielonych orzechów (u mnie laskowe)

- 1 łyżka mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubijamy i pod koniec ubijania dodajemy partiami cukier. Ubijamy do momentu, aż cukier sie rozpuści, a masa będzie gęsta i lśniąca. Dodajemy żółtka, orzechy, mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy delikatnie na najniższych obrotach tylko do momentu połączenia składników. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy do niej ciasto i pieczemy 30 minut w 180 stopniach. Po ostudzeniu kroimy ciasto w poprzek na pół.

Masa:

- 120 g masła

- 0,5 opakowania budyniu

- 2 żółtka

- 2,5 łyżki cukru

- 1,5 łyżki mąki (polecam dodać więcej)

- 1,5 szklanki mleka

- puszka brzoskwiń

Brzoskwinie odsączamy z soku i kroimy w drobną kostkę. W 0,5 szklanki mleka roztrzepujemy budyń, mąkę i żółtka tak by nie było żadnych grudek. Resztę mleka zagotowujemy wraz z cukrem i do gotującego się mleka wlewamy masę mleczno – jajeczną. Mieszamy caly czas do momentu, aż masa stężeje. Odstawiamy do ostudznia. Masło ucieramy na puch i dodajemy wystudzona masę budyniową. Na końcu dodajemy brzoskwinie i delikatnie wszystko łączymy.

Polewa czekoladowa:

- 6 łyżek mleka

- 3 łyżki cukru pudru

- 100 g masła

- 4 łyżki kakao

Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku. Mieszamy i podgrzewamy do momentu, aż składniki się dokładnie połączą, a polewa zacznie gęstnieć. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do lekkiego ostudzenia.

Na pierwszy blat orzechowy wykładamy masę budyniową. Zostawiamy sobie kilka łyżek. Przykrywamy masę drugim blatem i delikatnie ją dociskamy. Resztę masy wykładamy na wierzch ciasta i polewamy ją przestudzoną polewą. Ciasto wstawiamy do lodówki.

Z foremnki wykroiłam 12 porcji. Jedna to 340 kcal.

Ciasto orzechowe wg siostry Anastazji (3)

Ciasto orzechowe wg siostry Anastazji (2)

 

Smacznego!!!

 

 

Deser bananowy z lemon curd i masą budyniową

Deser bananowy z budyniem i lemon curd (1)W związku z tym, że poraz kolejny nie udało mi się upiec żadnego pączka na tłusty czwartek (ale obiecałam sobie że za rok napewno się za to zabiorę), mam dziś mam dla was deser ale bez przepisu. W zasadzie deser powinien sie nazywać „resztkowy”. Jeżeli pamiętacie jedno z moich ostatnich ciast: Ósemkę (przepis tutaj) to wiecie, że pozostało mi po nim trochę produktów. A mianowicie nie zużyłam wszystkich krążków ciasta oraz całej masy budyniowej. I dlatego powstał właśnie deser, który wam prezentuję. Nie lubię marnowania produktów. Do deseru dołożyłam jeszcze banany i lemon curd. Wyszło naprawdę pysznie.

Składniki:

- pozostałości po cieście czekoladowym (można zastąpić biszkoptami)

- masa budyniowa (lub bita śmietana z serkiem mascarpone)

- 2 banany pokrojone w kostkę (skropione łyżeczką soku z cytryny)

- 4 łyżki lemon curd (przepis tutaj)

Deser ułożyłam w następującej kolejności: pokrojone banany, masa budyniowa, lemon curd, ciasto czekoladowe.  Kolejna warstwa w takiej samej kolejności. Deser smakuje najlepiej lekko schłodzony, więc warto go trzymać w lodówce. Nie podaję wartości kalorycznej dla tego smakołyku ponieważ przygotowałam z gotowych już produktów, które pozostały mi po poprzednich wypiekach.

Deser bananowy z budyniem i lemon curd (2)Smacznego!!!

 

 

Ciasto ósemka

Ciasto ósemka (2)Mam dziś dla was bardzo interesujący przepis. W jego ogólny skład wchodzi bardzo dużo masła, więc podobnie jak jego autorka troszkę mnie to przeraziło. Ale ciasto wygląda na tyle ciekawie, że postanowiłam zaryzykować i upiec je poprostu w małej foremce :-) Ciasto jest proste w przygotowaniu, jednak musimy mu poświęcić troszkę czasu, ponieważ każdy placek kakaowy musimy upiec osobno. Po złożeniu, pomimo moich obaw, bardzo łatwo się kroi i jeszcze łatwiej zjada :-) Ciasto jest bardzo delikatne i aromatyczne. Następnym razem razem dodałabym do kakaowych placków odrobinę alkoholu by delikatnie wzmocnić ich smak. Przepis znalazłam na blogu Ruda Słodycz

Składniki na blaszke 20×20 cm (lub dwie małe tortownice o średnicy 12 cm):

Ciasto ciemne:

- 150 g miękkiego masła

- 45 g cukru pudru

- 21 g mąki pszennej

- 15 g kakao

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 jajka (białka i żółtka osobno)

- szczypta soli

- szczypta proszku do pieczenia

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem. Dodajemy żółtka i miksujemy. Następnie dodajemy wszystkie suche składniki i znów dokładnie wszystko miksujemy. Białka ubijamy w osobnej misce ze szczyptą soli, po czy przekładamy je partiami do ciasta i delikatnie mieszmy by całość się połączyła. Ciasto dzielimy na 8 części i każdą część pieczemy osobno w 180 stopniach przez około 10-15 minut ( mi wyszło 6 placków – chyba nakładałam zbyt dużo, a ostatecznie zużyłam ich tylko 5)

Masa budyniowa:

- 120 g miękkiego masła

- 50 g cukru

- opakowanie cukru waniliowego

- 21 g mąki pszennej

- 230 ml mleka

- 2 żółtka

Połowę mleka zagotowujemy wraz z cukrami. Drugą połowę łączymy dokładnie z mąką i żółtkami, wlewamy do gotującego się mleka i mieszamy tak długo aż budyń zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i łączymy z chłodnym budyniem.

W foremce układamy na przemian ciasto wraz z masą. Tak by masa była ostatecznie na wierzchu. Jak już pisałam u mnie wyszło 5 warstw bo bałam sie żeby ciasto w sumie nie było za wysokie. Następnym razem muszę upiec cieńsze placki :-)

Z foremki wykroiłam około 14 porcji i tu zaskoczenie: jedna porcja to około 300 kcal (a myślałam że conajmniej z 600)

Ciasto ósemka (1)

Ciasto ósemka (3)Smacznego!!!

 

 

 

Ciasto 3 BIT

3 bit (5)Ciasto 3 BIT. Mam wrażenie, że chyba wszyscy właściciele blogów już taki wpis posiadają. Ja się zabrałam za niego dopiero teraz, ale mimo wszystko opłacało się. Szczerze mówiąc, byłam trochę negatywnie nastawiona do tego ciasta bo myślałam, że pewnie jest trochę przereklamowane. Tymczasem – niespodzianka. Ciasto strasznie mi posmakowało. Moja Druga Połówka mówi, że strasznie słodkie, ale i tak wcinał, aż mu się uszy trzęsly :-) Mi natomiast ta słodkość nie przeszkadzała i wręcz przeciwnie, miałam wrażenie że masy świetnie się uzupełniają. Przepis zaczęrpnęłam z bloga Przepisy Aleksandry i jej Mamy. Polecam serdecznie zwłaszcza, że jest to ciasto, które bez pieczenia nie wymaga od nas dużej uwagi.

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Masa budyniowa:

- 2 żółtka

- 2 szklanki mleka

- niecałe pół szklanki cukru

- opakowanie budyniu waniliowego bez cukru

- 3 pełne łyżki mąki pszennej

- 200 gramów masła

Dodatkowo:

- około 36 sztuk herbatników (użyłam pełnoziarnistych)

- duża puszka kajmaku

- 500 ml śmietanki kremówki 36%

- 2 zagęstniki do śmietany ( śmietan -fix)

- 2 kostki gorzkiej czekolady starte na tarce

Najpierw szykujemy masę budyniową. Do garnka z grubym dnem wlewamy 1,5 szklanki mleka, masło oraz cukier i doprowadzamy do wrzenia. Do pozostałego mleka dodajemy żółtka, budyń, mąkę i dokładnie mieszamy trzepaczką by nie było żadnych grudek. Masę jajeczną przelewamy do gotującego się mleka. Zmniejszamy gaz i ciągle mieszając gotujemy budyń, aż będzie gęsty.

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie układamy pierwszą warstwę herbatników, którą przykrywamy kajmakiem rozsmarowanym lekko nożem. Kajmak przykrywamy drugą warstwą herbatników (lekko je dociskając). Na herbatniki wylewamy gęsty, ciepły budyń, który znów przykrywamy herbatnikami. Gdy foremka przestygnie wstawiamy ją na noc do lodówki (minimum kilka godzin). Po tym czasie ubijamy śmietankę wraz z śmietan-fixami, wykładamy ją na herbatniki jako ostatnią warstwę i obsypyjemy czekoladą starta na tarce. Ciacho przechowujemy w lodówce.

Z blaszki wyszło około 12 dużych (lub 16 mniejszych) porcji. Jedna to około 450-500 kcal.

3 bit (3)

3 bit (1)PS. Ja zrobiłam ciacho z połowy porcji i wystarczyło mi akurat na przetestowanie moich dwóch nowych foremek (miniaturowe keksówki)

Smacznego!!!

 

 

Torcik ptysiowy z masą śmietanowo kakaową i owocami

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (4)Mam nadzieję, że już po zdjęciu zdążyliście się zorientować,że mam dziś dla was prawdziwy rarytas :-) Naprawdę, nie dość że wygląda pięknie to jeszcze smakuje nieziemsko :-) Znalazłam go na blogu Domowe-Wypieki.pl i po dokonaniu drobnych zmian w przepisie  zabrałam się do dzieła. Ciasto jest proste do wykonania, a jeżeli dzeń wcześniej przygotujemy masę budyniową, to będzie również ciastem szybkim. Torcik to nic innego jak spód oraz wierzch w postaci ciasta parzonego, a w środku dwie warstwy: budyniowa o smaku kakaowym oraz śmietanowa oddzielone warstwą owoców. Rozpływało się w ustach i zniknęło jeszcze tego samego dnia :-)

Składniki na tortownicę 25 cm (takie było założenie, w praktyce oprócz tortownicy wystarczyło mi na dodatkowy mały torcik o średnicy około 15 cm):

Masa budyniowa o smaku kakaowym: masę przygotowałam dzień wcześniej

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 łyżki cukru

- 2 łyżki kakao

- 200 g miękkiego masła

Połowę mleka zagotowujemy wraz z cukrem i kakao (należy dokładnie mieszać by kakao się rozpuściło). W drugiej misce łączymy pozostałe mleko, mąki oraz żółtka. Roztrzepujemy dokładnie by składniki sie połączyły i by nie było grudek. Dopiero wówczas przelewamy masę mączno jajeczną do gotującego sie mleka. Gotujemy na małym gazie do momentu, aż masa mocno zgęstnieje, nie zapominając o ciągłym mieszaniu. Po ostudzeniu ucieramy masło na  puch i partiami przekładamy do masy budyniowej, jeszcze raz wszystko krótko miksując. Masę najlepiej przechować w lodówce.

Ciasto parzone:

- 125 ml mleka

- 125 ml wody

- 100 g masła

- 150 g  mąki

- 5 jajek

- szczypta soli

Mleko, wodę, sól i masło przekładamy do garnuszka i zagotowujemy. Zmniejszamy gaz dodajemy mąkę i już w momencie jej dodawania energicznie mieszamy i gotujemy dalej do momentu, gdy ciasto sie połączy i bedzie odchodzić od garnka. Ciasto przekładamy do miski i odrazu dodajemy po jajku, za każdym razem miksując by składniki się połączyły. Ciasto odstawiamy na 30 min. Po tym czasie dzielimy je na pół i przekładamy do jednorazowego woreczka do wyciskania kremu (mój miał otwór o średnicy ok. 1 cm). Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy ciasto w kształcie spirali zostawiając odstępy, ponieważ ciasto urośnie. Pieczemy około 25 min w 200 stopniach. Do momentu aż ciasto się zarumieni.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (11)

Tak samo postępujemy z drugą połową ciasta. Jak już mówiłam robiłam ciasto w tortownicy i jeszcze mi go zostało. Możecie ciasto wycisnąć na dużą foremkę, robiąc większą średnicę.

Dodatkowo:

- 500 ml śmietanki kremowki 36%

- 2 łyżki cukru pudru

- owoce: około 200 g borówki + garść poziomek

Na dnie blaszki układamy pierwszy blat ciasta. Wykładamy krem budyniowy i obficie obsypujemy go owocami.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (3)

 

Nastepnie ubijamy śmietankę wraz z cukrem pudrem i przekładamy ją na owoce. Całość przykrywamy drugim blatem ciasta ptasiowego. Delikatnie oprószamy cukrem pudrem. Ozdabiamy kilkoma borówkami.

Z ciasta wyszło około 14 porcji. Jedna to 450 kcal.

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (10)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (6)

Torcik ptysiowy z dwukolorową masą budyniową iowocami (5)Smacznego!!!

 

 

Szarlotka z budyniem

Jabłecznik z budyniem (4)Już od jakiegoś czasu chciało mi się ciasta świeżego i orzeźwiającego, mocno pasującego do wakacyjnych upałów i nie tylko :-) Zdecydowałam się na jabłecznik z budyniem na cieście kruchym, podpatrzony na blogu Niebieska Pistacja (z tą różnica, że budyń przygotowałam samodzielnie). Wyszło pysznie i faktycznie bardzo wciągająco: nie można było poprzestać na jednym kawałku :-) Przygotowanie ciasta podzieliłam na dwa dni, co okazało sie bardzo dobrym poysłem.

Składniki na blaszkę 20x20cm:

Ciasto kruche:

- 225 g mąki pszennej

- 100 g zimnego masła

- 1 jajko

- 3 łyżki cukru

- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

- 300 ml mleka

- 2 małe żółtka

- 2 łyżki maki pszennej

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- 2 łyżki cukru

- 125 g miękkiego masła

Masa jabłkowa:

- 0,8 kg jabłek (u mnie 7 dużych)

- 1 łyżka i 1 łyżeczka cynamonu do smaku

Masę budyniową oraz ciasto przygotowałam dzień wcześniej. Mąkę należy połączyć z cukrem oraz proszkiem do pieczenia. Dodajemy drobno posiekane masło i zagniatamy rękoma jak na kruszonkę. Na końcu dodajemy jajko i wyrabiamy ciasto. Gdyby było zbyt kruche (rozpadało się) dodajemy łyżeczkę zimnej wody. Ciasto dzielimy na dwie części, owijamy w folię i wstawiamy do zamrażarki.

Połowę mleka gotujemy wraz z cukrem. Drugą połowę dokładnie mieszamy z mąkami i żółtkami i wylewamy na gotujące się mleko, cały czas mieszając. Gotujemy do momentu zgęstnienia. Po wystudzeniu, ucieramy masło na puch i dodajemy go do budyniu, miksując wszystko dokładnie. Przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lodówki.

Następnego dnia wyciągamy jadną porcję ciasta z lodówki. Jabłka obieramy i kroimy w dość małe kawałki. Smażymy z cukrem i cynamonem by troszkę zmiękły. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Wyciągnięte ciasto wałkujemy, przekładamy do foremki i nakłuwamy (zanim nałożyłam jabłka podpiekłam ciasto ponieważ mam piekarnik z grzałką od góry i bałam się że spód sie nie dopiecze, przy piekarnikach z termoobiegiem ten krok pomijamy). Na ciasto nakładamy jeszcze ciepłe jabłka oraz budyń. Zamarzniętą część ciasta ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Pieczemy 50 min w 180 stopniach.

Z blaszki wyszło 12 porcji. Jedna to 340 kcal.

Jabłecznik z budyniem (2)

Jabłecznik z budyniem (3)

Smacznego!!!