Tarta z białą czekoladą i borówkami

Tarta z biała czekolada i borówkami (1)Odkąd znalazłam idealny dla mnie przepis na kruche ciasto, polubiłam robienie tart jeszcze bardziej. Tym razem jest to wersja ze słodkim nadzieniem z białej czekolady, podpatrzona na blogu Kuchnia Mniam. W stosunku do oryginalnego przepisu musiałam zamienić jagody na borówki, ponieważ nie miałam do nich dostępu. I teraz już wiem, że szkoda, ponieważ nadzienie jest naprawde bardzo słodkie i jagody lepiej by go zrównoważyły. Dla wielbicieli białej czekolady jest to propozycja idelana, dla nas wyszło odrobinkę za mdło. Co nie zmienia faktu, że wszystko szybko zniknęło :-)

Składniki na tortownicę 20 cm:

Ciasto kruche:

- 1 szklanka mąki

- 80 g zimnego masła

- 3 łyżki cukru pudru

- 1 żółtko

Mąkę łączymy dokładnie z cukrem i dokładamy pokrojone zimne masło. Zagniatamy pomiędzy palcami, aż składniki się ze sobą połączą. Wówczas dodajemy żółko i zagniatamy jednolite ciasto. Owijamy je w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie wałkujemy ciasto, tak by średnica była większa od foremki. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, a piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Przekładamy ciasto do foremki i na chwilę wkładamy blaszkę do zamrażarki. Dopiero wówczas pieczemy 20-25 min (do momentu, aż ciasto się delikatnie zezłoci).

Krem:

- 160 ml mleka

- 160 ml śmietanki kremówki 36%

- 3 łyżki cukru

- 1 duże żółtko

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- 0,5 łyżki mąki pszennej

- 30 g masła

- 120 g białej czekolady

- 300 g borówki

Żółtko ucieramy z cukrem. Dodajemy mąki i dokładnie miksujemy by nie było grudek. Mleko i śmietankę należy zagotować. Zdejmujemy z ognia i dodajemy masło oraz czekoladę, mieszamy aż dokładnie się rozpuszczą i połączą z resztą składników. Do masy czekoladowej wlewamy masę jajeczną, dokładnie mieszamy i podgrzewamy do momentu zgęstnienia. Masę przekładamy na wystudzony kruchy spód, dekorujemy borówkami i wstawiamy do lodówki. Mała wskazówka: ciasto przed zjedzeniem musi przebywać w lodówce minium 3-4 godziny. Mi się bardzo się spieszyło i wyjęłam ciasto już po godzinie, po wykrojeniu pierwszego kawałka połowa masy mi się poprostu rozlała, ale resztę uratowałam :-)

Z foremki wykroiłam 10 porcji. Jedna to około 330 kcal

Tarta z biała czekolada i borówkami (3)

Tarta z biała czekolada i borówkami (2)

Tarta z biała czekolada i borówkami (4)Smacznego!!!

 

Lekki sernik na zimno z truskawkami

Lekki sernik na zimno z truskawkami (1)Ciekawy przepis znalazłam na blogu Made by mom and son. Jest to forma sernika na zimno z białą czekoladą, na biszkoptach i owocami. W oryginale są to owoce lata, u mnie padło głównie na truskawki. Sam pomysł wydawał się fajny, jednak nie do końca trafił w moje gusta smakowe. Ze względu na białą czekoladę okazał się dość słodki, a mój pomysł umieszczenia kilka całych truskawek w środku sernika okazał się niezbyt trafiony, ponieważ do samego końca pozostały one bardzo twarde, pomimo że sam sernik miał już przyjemną konsystencję. Mimo to deser był smaczny i nepewno znajdzie swoich zwolenników.

Składniki na dwie małe keksówki o długości 15 cm każda:

- około 12 podłużnych biszkoptów

- 150 g białej czekolady

- 300 g sera białego (skorzystałam z sera na sernik)

-140 ml śmietanki 36%

- 25 g cukru

- łyżka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

- owoce (do ozdobienia; kilka owoców zblendowałam na sos truskawkowy)

Czekoladę rozpuszczamy. Ser, śmietanę i cukier ubijamy. Żelatynę rozpuścić, dodać do niej łyżkę masy serowej, zamieszać i przelać do masy. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę i dokładnie wszystko mieszamy lub miksujemy. Foremki wykładamy folią spożywczą. Wylewamy pół masy, układamy owoce (można zastąpić konfiturą) i zalewamy resztą masy. Na wierzchu układamy biszkopty. Deser wkładamy na 12 godzin do lodówki. Po wyjęciu z lodówki odwracamy deser do góry dnem (tak by biszkopty były na dole) i przyozdabiamy owocami oraz sosem owocowym.

Z foremek wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 300 kcal

Lekki sernik na zimno z truskawkami (2)

Lekki sernik na zimno z truskawkami (4)Smacznego!!!

 

 

Tort Williams – bez pieczenia

Tort Williams (1)Naszymi ulubionymi owocami w ostatnim czasie są pomarańcze i gruszki, dlatego postanowiłam wykorzystać jedno z dwojga do jakiegoś pysznego wypieku. Tort Williams to pięknie wyglądający tort, którego ogromną zaletą (dla nie lubiących piec) jest fakt, że można go przygotować bez użycia piekarnika. Mus z białej czekolady, mus z ciemnej czekolady, a pomiędzy nimi warstwa gruszek – te smaki rewelacyjnie sie uzupełniają. I pomimo sporej ilości samej czekolady tort nie jest za słodki. Ciacho warte polecenia na wszelkie okazje i nie tylko :-) Przepis znalazłam na blogu Moje Menu.

Składniki na tortownicę 20 cm:

Masa ciemna:

- 120 g gorzkiej czekolady ( u mnie 65% kakao)

- 220 g mascarpone

- 1,5 łyżki masła

Masa jasna:

- 75 g białej czekolady

- 150 g mascarpone

- łyżka masła

Dodatkowo:

- 2 twarde gruszki + cukier waniliowy

- 8-10 biszkoptów typu „kocie języczki”

- garść platków migdałowych i ewentualnie drobno posiekanych orzechów

- około 100 ml mocno zaparzonej herbaty z cytryną

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Herbatę zaparzamy i odstawiamy do ostudzenia. Gruszki obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w większą kostkę. Wrzucamy do gotującej sie wody, w której wcześniej rozpuściliśmy mały cukier waniliowy. Gruszki gotujemy około 15 minut (nie mogą zbyt zmięknąć). Wyciągamy z garnka i osuszamy.

Na dnie blaszki wykładamy biszkopty, a wolne przestrzenie uzupełniamy migdałami i ewentualnie orzechami. Spód obficie skrapiamy herbatą z cytryną. Białą czekoladę rozpuszczamy w garnuszku wraz z masłem. Po jej rozpuszczeniu i połączeniu z masłem, przekładamy do miseczki  z mascarpone i krótko ale dokładnie miksujemy. Masę przekładamy na spód z biszkoptów. Na masie układamy gruszki delikatnie je dociskając. Foremkę wstawiamy do lodówki,  a my szykujemy mase ciemną tak samo jak jasną. Czekolade rozpuszczamy z masłem, na końcu łączymy ją z mascarpone i przekładamy na gruszki. Torcik jest gotowy po około 2 godzinach w lodówce, można go przyozdobić kakao.

Z foremki wykroiłam 10 porcji. Jedna to około 400 kcal.

Tort Williams (2)

Tort Williams (3)

Smacznego!!!

 

Trufle kokosowe z migdałami jak rafaello

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (6)Wielbiciele białej czekolady – dzisiaj będzie coś dla was :-) Już od dawna nie robiłam żadnych pralinek czy ciasteczek – jak dla mnie chyba szybciej jest przygotować jakieś ciasto. Ale te trufelki znalezione na blogu Wypieki i Dania z Pasją tak mnie urzekły, że postanowiłam sie skusić. I było warto :-) Użyłam do nich białej czekolady z drobno posiekanymi orzechami, więc dla mnie efekt końcowy był jeszcze lepszy. Z tym migdałem w środku oraz wiórkami kokosowymi smakowały naprawdę jak rafaello. Moja Druga Połówka nie jest wielbicielem białej czekolady, ale i tak stwierdził że trufelki same w sobie wyszły bardzo fajne. No i nie trzeba nad nimi długo stać – dość szybko się je przygotowuje :-)

Składniki na około 20 sztuk takich jak na zdjęciu:

- 200 g białej czekolady (moja była z drobnymi orzeszkami)

- 7 łyżek śmietanki kremówki 36%

- 1/2 szklanki wiórek kokosowych + wiórki do obtoczenia

- garść migdałów

Białą czekoladę rozpuszczamy w garnuszku z grubym dnem wraz ze śmietanką. Po dokładnym rozpuszczeniu i połączeniu składników dodajemy wiórki kokosowe i całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia (ale nie zastygnięcia) najlepiej do lodówki – będzie szybciej. Nabieramy łyżeczką lub ręką niewielką porcję układamy na środku migdał i formujemy dowolny kształt pralinki. Gotowe obtaczamy w wiórkach kokosowych. Trufelki przechowujemy w lodówce. Jednak przed podaniem lepiej je na chwilkę wyjąć by nie były zbyt zimne.

Jeden trufelek (w zależności od wielkości) to około 90-100 kcal.

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (4)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (5)

Trufle kokosowe z migdałami - jak rafaello (2)Smacznego!!!

 

 

 

Truflowe kostki bez pieczenia

Kostka truflowa (3)Mega czekoladowe kostki truflowe poprawią humor każdemu, a już w szczególności wszystkim czekoladożercom. Przepis znalazłam na blogu Sio-smutki i aż się zdziwiłam, że wcześniej nie wpadłam na coś tak prostego, a jednocześnie tak pysznego. Zastąpiłam wafle herbatnikami i napewno nie ujeło im to smaku. Do poszczególnych mas można wkomponować również dowolne dodatki w postaci drobnych kawałków owoców, likierów czy kawy. Polecam serdecznie!!!

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Masa ciemna:

- 250 g serka serka mascarpone

- 200 g czekolady ( u mnie gorzka 70%)

- 1 łyżeczka cukru pudru

Masa jasna:

-  200 g serka mascarpone

- 150 g czekolady białej

Dodatkowo:

- 10 sztuk herbatników lub wafel

- ewentualne dodatki: do masy ciemnej można dodać odrobinę alkoholu, likieru czy kawy, a do masy jasnej drobno pokrojone owoce lub suszone owoce

Przygotowujemy dwa garnki z grubym dnem. W jednym roztapiamy białą czekoladę, a w drugi ciemną. Po roztopieniu łączymy je z serkami i cukrem, dokładnie mieszamy. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Układamy herbatniki na dnie i odrazu wylewamy masę ciemną. Blaszkę wkładamy na chwilkę do lodówki. Gdy masa lekko stężeje wylewamy na nią część jasną i znów wkładamy do lodówki, by obie warstwy dokładnie stężały. Ja dodatkowo polałam kostki musem brzoskwiniowym którego miałam nadmiar po przygotowywanym wcześniej serniku brzoskwiniowym (przepis tutaj)

Z blaszki wyszło 12 kostek. Jedna to 290 kcal

Kostka truflowa (1)

Smacznego!!!

 

 

Ciasto z białą czekoladą, borówkami i migdałami

Ciasto z biał czekoladą, borówkami i migdałmi (4)Miałam ostatnio ochotę na jakieś proste ciasto z owocami. Bez kremów i dodatkowych ozdobników, jakiś kawałek idealnie nadający sie do kawy. Skusiłam sie na przepis z bloga Marmolada, a zachęcił mnie w nim dodatek białej czekolady do ciasta. Pomyslałam, że może się to fajnie komponować. W oryginale autorka dodała poziomki, ja zdecydowałam się na borówkę. Ciasto było bardzo dobre, ale coś mi w jego smaku brakowało. Szkoda, że biała czekolada nie była prawie wogóle wyczuwalna. Jak dla mnie poprostu smaczne ciasto ucierane z owocami, ale znalazło swoich zwolenników :-)

Składniki na tortownicę 20 cm:

- 90 g miękkiego masła

- 80 g cukru

- 2 małe jajka

- 3/4 szklanki mąki

- 75 g białej czkolady

- 200 g borówki amerykańskiej

- 40 g płatków migdałowych

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Masło ucieramy z cukrem i dodajemy po jajku ciągle miksując. Następnie dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodajemy lekko przestudzoną czekoladę. Gdy masa będzie gładka dodajemy 3/4 borówki oraz 3/4 migdałów i delikatnie mieszamy łopatką. Ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy resztą migdałów. Pieczemy w 180 stopniach około 45 minut (do „suchego patyczka”). Pozostałą borówkę wykorzystujemy do przyozdobienia ciasta.

Z foremki wykroiłam 10 dużych porcji. Jedna to 245 kcal.

Ciasto z biał czekoladą, borówkami i migdałmi (1)

Ciasto z biał czekoladą, borówkami i migdałmi (3)

Ciasto z biał czekoladą, borówkami i migdałmi (2)Smacznego!!!

 

 

Ryżowy blok czekoladowy

Ryżowy blok czekoladowy (2)

 

Ostatnio na blogu troszkę mniej wpisów, ponieważ mam do załatwienia kilka naprawdę ważnych spraw,  które w pełni pochłaniają moją uwagę, ale od przyszłego tygodnia wszystko wróci do normy :-) A dzisiaj przedstawiam wam ekspresowy sposób na przepyszną, słodką przekąskę. Przepis znalazłam na blogu kulinarnyswiatdomi i chociaż nie do końca mi wyszedł to był po prostu przepyszny. Ciacho składa się z dwóch warstw ryżu spreparowanego połączonego z białą oraz ciemną czekoladą. Obie warstwy miały połączyć ryż ze sobą oraz siebie nawzajem. O ile warstwa ciemna wyszła super, tak biała niestety się nie skleiła tylko: rozpadła. Nie płakaliśmy z tego powodu i jedliśmy warstwę z białą czekoladą osobno, z miseczki :lol: A i tak wszyscy byli zachwyceni.

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Warstwa biała

- 70 g masła

- 1 łyżka miodu

- 150 g białej czekolady (następnym razem dam więcej)

- 70 g ryżu spreparowanego

Warstwa ciemna:

- 70 g masła

- 2 łyżki miodu

- 150 g gorzkiej czekolady 70 %

- 70 g ryżu spreparowanego

Najpierw przyszykowałam warstwę jasną: do garnuszka wrzuciłam masło, miód i czekoladę. Po całkowitym rozpuszczeniu składników dodałam ryż i dokładnie go wymieszałam w czekoladowej masie (a może zrobiłam to zbyt mało dokładnie i dlatego się nie skleił). Masę wyłożyłam do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i docisnęłam dłońmi. Foremkę wstawiłam do lodówki, na czas szykowania warstwy ciemnej, którą wykonujemy dokładnie tak samo jak jasną. Warstwę ciemną wykładamy na jasną i wkładamy foremkę na kilka godzin do lodówki pozwalając czekoladzie dokładnie ostygnąć.

Z foremki wykroiłam 16 kwadracików. Jeden ma 220 kcal.

Ryżowy blok czekoladowy (3)

Ryżowy blok czekoladowySmacznego!!!

 

Sernik z białą czekoladą na spodzie brownie

Weekend się zbliża, więc czas na kolejne pyszne ciacho. Serniki są u nas zawsze mile widziane :-) A ten wyszedł wyjątkowo pyszny. Dość wytrawny spód brownie, słodka masa serowa z białą czekoladą i polewa z gorzkiej czekolady. A do tego ozdoba w postaci lemon curd. Całość naprawdę rewalacyjnie wyważona smakowo. To chyba jeden z lepszych serników jaki udało mi sie stworzyć :-) A już niedługo na blogu moje ciacho urodzinowe – mam nadzieję że jesteście ciekawi :-)

Składniki na tortownicę 20 cm:

Spód Brownie:

- 50 g gorzkiej czekolady

- 50 g miękkiego masła

- 1 jajko

- 3 łyżki mąki pszennej

- 1  łyżka kakao

- 1 łyżka cukru

Masa serowa:

- 500 g mascarpone

- 250 g twarogu

- 200 g białej czekolady

- 150 ml śmietanki kremówki 36%

- 4 jajka

- 130 g cukru pudru

- 1 łyżka mąki pszennej

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Polewa:

- 100 ml śmietanki kremówki 36%

- 80 g gorzkiej czekolady 70%

- 4 łyżki lemon curd do ozdoby (przepis znajdziecie tutaj)

Ciasto rozpoczynamy od przygotowania spodu brownie. Czekoladę rozpuszczamy w garnuszku i gdy lekko przestygnie ucieramy ją razem z masłem i cukrem. Dodajemy jajko, mąkę i kakao. Miksujemy do momentu połączenia składników. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a  boki smarujemy masłem. Wylewamy ciasto i pieczemy około 15 min w 180 stopniach. Po tym czasie wyciągamy ciasto i szykujemy masę serową.

Śmietankę kremówkę podgrzewamy i wrzucamy do niej czekoladę. Mieszamy do momentu rozpuszczenia. Mascarpone i twaróg miksujemy z jajkami, ale bardzo krótko, tylko do momentu połączenia składników. Dodajemy czekoladę, cukier puder i mąki. Znów miksujemy tylko do połączenia składników. Masę wylewamy na spód brownie i pieczemy 60 min w 150 stopniach. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim ciasto na kolejne 60 min. Po wystudzeniu szykujemy polewę.

Podgrzwamy śmietankę  i do ciepłej wrzucamy czekoladę. Gdy składniki sie połączą, ściągamy z kuchenki i gdy polewa zacznie delikatnie tężeć wylewamy ją na ciasto tak by spłynęła również z boków sernika. Ciasto wkładamy do lodówki. Wyjmujemy na pół godziny przed podaniem by lekko sie ogrzało.

Z tortownicy wyszło 12 porcji. Jedna to 520 kcal.

Smacznego!!!
Serniki dla Miksera - edycja 1.14

Tarta z pulpą jeżynową i kremem z białej czekolady

Tarta z pulpą jeżynową i kremem z białej czekolady (2)Mam dla was dzisiaj bardzo fajny przepis, który zrodził się podczas poszukiwania jakiejś słodkości na weekend. Okazało sie, że w zamrażarce zalega ciasto kruche, a w szafce biała czekolada. Znalazłam też dżem jeżynowy, którego nikt nie chce jeść z powodu…pestek :-) Powięciłam się dla sprawy i cały dżem przetarłam przez sitko. Opłacało się :-) Całość wyszła rewelacyjnie, chociaż nastepnym razem wybrałabym jakiś bardziej kwaskowy dżem. Ale dla wielbicieli słodkości nie będzie miało to znaczenia.

Skladniki na tortownicę 20 cm:

Ciasto:

- szklanka mąki

-  100 g zimnego, posiekanego masła

- 1 jajko

- 1/2 szklanki cukru pudru

- opcjonalnie łyżka zimnej wody

Mąkę łączymy z cukrem. Dodajemy masło. Ciasto zagniatamy palcami, jak na kruszonkę. Na koniec dodajemy jajko i całość zagniatamy. Gdy ciasto nie chce się połączyć dodajemy zimnej wody. Ciasty wkładamy pomiędzy dwa kawałki folii spożywczej i wałkujemy do wielkości 2 cm większej (po obwodzie) niż nasza foremka – tak by ciasto miało wyższe brzegi. Ciasto przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy brzegi i wkładamy do lodówki na 30 min. Po tym czasie nakłuwamy ciasto widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni na około 15-20 min. Ciasto musi mieć lekko złoty kolor. Wyciągamy do studzenia.

Pulpa jeżynowa:

- 8 dużych łyżek dżemu jeżynowego (u mnie przetartego przez sitko)

- łyżka mąki pszennej

- pół płatka żelatyny

Dżem, na małym ogniu, doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy makę i dalej gotujemy na najmniejszym ogniu, aż masa zacznie delikatnie gęstnieć. Wtedy ściągamy z palnika. Płatek żelatyny namaczamy około 5 min w zimnej wodzie. Po tym czasie odsączmy go z wody i dodajemy do niego łyżkę pulpy jeżynowej, mieszając energicznie by składniki się połączyły. Dopiero wtedy przelewamy je do głównej masy. Pulpę przelewamy na ciasto i wstawiamy do lodówki.

Krem:

- 70 g  białej czekolady

- 250 g mascarpone

Czekoladę rozpuszczamy w garnuszku z grubym dnem. Gdy lekko przestygnie (ale nie zgęstnieje) łączymy ją z mascarpone. Krem przekładamy na zastygniętą pulpę jeżynową i całość wstawiamy do lodówki.

Z tortownicy wyszło 10 porcji. Jedna to 375 kcal.

Tarta z pulpą jeżynową i kremem z białej czekolady (5)

Tarta z pulpą jeżynową i kremem z białej czekolady (4)Tarta z pulpą jeżynową i kremem z białej czekolady (3)Smacznego!!!

Ciasteczka jak najlepsze Markizy

Markizy, kto ich nie pamięta z dzieciństwa i nie tylko. Uwielbiałam te ciastka i na blogu Kuchnia Prezydentowej  udało mi się znaleźć przepis który naprawdę wiernie je odwzorowuje. Markizy te wykonuje się naprawdę dość szybko. Najważniejsze to aby uważać na ciastka w piekarniku, nie należy ich przesuszyć gdyż będą za kruche. Ja moje ciasteczka zrobiłam dość płaskie przez co same w sobie wyszły kruche. Myślę że następnym razem dołożę trochę ciasta, żeby były grubsze, wówczas powinny wyjść bardziej miękkie czyli idealne :-)

Składniki na około 40 sztuk:

Ciasto:

- 100 g czekolady gorzkiej lub deserowej

- 200 g masła

- 100 g cukru

- 1 żółtko

- 300 g mąki

- 3 łyżki likieru amaretto (opcjonalnie)

Krem:

- 200 g  białej czekolady

- 6 łyżek mascarpone

- cukier puder do posypania

Czekoladę należy rozpuścić w kąpieli wodnej, a następnie odstawić do schłodzenia. Schłodzoną wymieszać z masłem, cukrem, mąką i żółtkiem, całość zagnieść, owinąć w folię i wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie rozwałkować ciasto i wycinać ciasteczka. Moje miały około 4 cm średnicy i około 0,3 cm wysokości (następnym razem będą mniejsze i wyższe i tak też polecam). Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 180 stopniach około 10 min ( u mnie 8 by wystarczyło). Przygotowujemy krem mieszając rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę z serkiem mascarpone. Krem wstawiamy na pół godziny do lodówki by stężał. Ciasteczka przekładamy gdy będą już całkowicie ostudzone. Nakładamy krem i dociskamy go drugim ciastkiem, nadmiar kremu zbieramy łyżeczką. Ciastka posypujemy cukrem pudrem. Najlepiej przechowywać je w chłodnym miejscu.

Jedna markiza (czyli dwa ciasteczka przełożone kremem) to równowartość 240 kcal. Jedno ciasteczko bez kremu to ok. 80 kcal

Smacznego!!!