Eton mess z poziomkami i czekoladą

Eton mess z poziomkami i czekoladą (1)W lodówce mieliśmy poziomki i jedno białko (pozostałość po jakimś cieście kruchym). Zgodnie zdecydowaliśmy się na klasyczngo eton messa. Ale gdy okazało się, że zostało mi jeszcze trochę czekoldowego kremu, a raczej polewy, postanowiłam urozmaicić nią deser. I była to naprawdę rewelacyjna decyzja. Połączenie bitej śmietany ze słodkmi bezami, orzeźwiajacymi poziomkami i do tego jeszcze ten czekoladowy krem. Oj to było pyszne. Wyszły mi 4 porcje i w przypadku takich smakołyków Moja Druga Połówka mówi zawsze: „to jak będzie? podzielimy się pół na pół? ja wezmę 3 porcje a Ty jedną” :-) Sprawiedliwość w męskim wydaniu :-) Polecam serdecznie.

Składniki na 4 szklanki:

- 250 ml śmietanki kremówki 36% ubitej z 1 łyżką cukru pudru

- około 30 małych bezików (1 białko ubite z 4 łyżkami cukru; suszę w 100 stopniach około 90 minut)

- 2 szklanki poziomek (jedną szklankę zblendowałam, w drugiej pozostawiłam poziomki w całości)

- polewa czekoladowa: 50 g gorzkiej czekolady rozpuszczonej w 70 ml pdgrzanej śmietanki kremówki – przed użyciem krem należy ostudzić).

Szykujemy 4 szklanki (lub 3 większe lub 5 mniejszych). Na dno wylewamy około 3 łyżek zblendowanych poziomek, następnie bita śmietana, pokruszone bezy i łyżka kremu czekoladowego. Kolejne warstwy powtarzamy tak samo, tylko zamiast zblendowanych poziomek wsypujemy te w całości i polewamy je łyżką tych zblendowanych, dalej śmietana, bezy,czekolada i znów poziomki. Wcinamy odrazu lub wstawiamy deser do lodówki.

Jedna porcja to około 400 kcal.

Eton mess z poziomkami i czekoladą (2)

Eton mess z poziomkami i czekoladą (3)Smacznego!!!

 

 

Eton Mess z borówkami

Eton Mess z borówkami (10)Eton Mess to chyba jeden z naszych ulubionych deserów. I robiłam już kilka ciekawych wariacji smakowych: od klasycznych truskawek, poprzez poziomki, kiwi, ananas czy lemon curd. Tym razem decyzja padła na borówki :-) Zrobiliśmy dwie wersje: w jednej zostawiliśmy całe borówki, a w drugiej je zblendowaliśmy. Jedynym minusem tych zblendowanych było to że bardzo szybko puściły bardzo dużo soku. Obie wersje były pyszne i uważam, że borówki idealnie tu pasowały. Teraz trzeba wybrać kolejny owoc do przetestowania :-)

Składniki na 3 bardzo duże pucharki:

- 250 ml śmietanki kremówki

- 1,5 łyżki cukru pudru

- około 200 g borówki amerykańskiej

- około 20 sztuk małych bez (piekłam bezy z 2 bialek i 0,5 szklanki cukru: wyszło około 40 sztuk)

Dzień wcześniej upiekłam bezy: białka ubiłam, a następnie dodawałam po łyżce cukru. Miksowałam do momentu, aż piana była gęsta i lśniąca, a pomiędzy palcami nie było czuć cukru. Piekłam je 90 minut w 110 stopniach. Studziłam w zamkniętym piekarniku.

Następnego dnia śmietankę ubiłam z cukrem pudrem, a połowę borówek zblendowałam. W szklankach układałam warstwy: bezy, mus borówkowy lub całe borówki i bita śmietana. Warstwy układałam do momentu wyczerpania składników.

Jeden duży pucharek to około 450 kcal.

Eton Mess z borówkami (2)

Eton Mess z borówkami (13)

Eton Mess z borówkami (4)Smacznego!!!

 

 

Bezowy bałagan z lemon curd

Bezowy bałagan z lemoncurd (1)Chyba wiekszość z was zna popularny deser eton mess, w którym głównymi składnikami są bezy, bita śmietana i owoce. Dziś mam dla was wariację na temat tego przysmaku: deser wygląda identycznie, jednak owoce zastąpiłam kremem cytrynowym lemon curd. Jednym słowem był to deser troszkę z odsyku. Zostały bezy i został lemon curd więc jedyną pracą było ubicie bitej śmietany i połączenie wszystkiego :-)  Wyszło pysznie: słodko ale jednocześnie z kwaskowatym cytrynowym smakiem. Polecam wam serdecznie.

Składniki na dwa duże pucharki:

Składniki są troszkę przybliżone ponieważ tak jak pisałam był to deser resztkowy:

- 250 ml śmietanki kremówki 36% + łyżeczka cukru pudru

- około 150 ml kremu lemon curd (przepis tutaj)

- około 20 sztuk małych bezików, które wykonałam z przepisu:

* 2 białka

* szczypta soli

* ok 100 g cukru pudru – białka ubijamy ze szyptą soli. Następnie partiami dodajemy cukier, aż piana będzie gęsta i lśniąca, a cukier sie rozpuści. Pieczemy około 90 minut w 100 stopniach.

Śmietankę ubiajmy z cukrem pudrem. Następnie w pucharkach układamy naprzemiennie: pokruszone bezy, lemon curd i bita śmietana. Warstwy układamy do momentu wyczerpania miejsca lub wedle uznania.

Jeden pucharek to około 450 kcal

Bezowy bałagan z lemoncurd (2)

Bezowy bałagan z lemoncurd (3)Smacznego!!!

 

 

Eton Mess ananasowy

Eton Mess Ananasowy (1)Słodki bałagan w dużej szklance, czyli eton mess tym razem w wersji ananasowej. Bardzo lubię ten deser, ponieważ można go połączyć praktycznie z każdym owocem, przez co daje nam wiele możliwości smakowych i opcji ich testowania. Bita śmietana, beza i mus owocowy – połączenie mimo, że dość kaloryczne, to jednak na swój sposób lekkie. Zarówno mi jak i Mojej Drugie Połówce deser smakował, jednak naszym faworytem pozostaje w dalszym ciągu eton mess z kiwi (przepis TUTAJ).

Składniki na dwie duże (lub 4 mniejsze) porcje:

- około 3/4 świeżego ananasa

- 250 ml śmietanki kremówki

- łyżeczka cukru pudru

- bezy (około 30 małych sztuk)

Ananasa zblendowałam na mus, w którym pozostały drobne kawałki owocu. Śmietankę ubijam z cukrem pudrem. Składniki przełożyłam do szklanek tworząc warstwy: mus owocowy, pokruszone bezy, śmietanka. Przed podaniem najlepiej schłodzic deser w lodówce.

Przy dwóch porcjach jeden deser to około 540 kcal. Gdy rozłożymy składniki na 4 porcje, jedna wyniesie około 270 kcal.

Eton Mess Ananasowy (2)

Eton Mess Ananasowy (3)Smacznego!!!

 

 

Eton Mess z Truskawkami

Eton Mess truskawkowy (4)Eton Mess – uwielbiam ten deser. Jest co prawda dość mocno kaloryczny (dlatego lepiej jeść go okazjonalnie), ale za to połączenie poszczególnych produktów i smaków daje ucztę dla podniebienia :-) Próbowałam już opcję z poziomkami i kiwi ( przepisy znajdziecie tu i tu), a teraz przyszła kolej na truskawki, czyli taka opcja chyba najbardziej klasyczna. Porcje wyszły mi dość duże ale i tak po zjedzeniu miało się ochotę powiedzeć: czy aby nie została jeszcze jakaś dokładka? :-)

Składniki na 4 porcje:

- 500 g truskawek – połowę pokroiłam w ćwiartki a połowę zblendowałam do postaci musu

- bita śmietana – 250 ml śmietanki kremówki ubitej z 1 łyżką cukru pudru

- bezy: do dyspozycji miałam 3 białka które ubiłam ze szczyptą soli. Do ubitych partiami dodawałam 3/4 szklanki cukru do momentu, aż piana była gęsta i lśniąca. Bezy wyciskałam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piekłam 70 minut w 130 stopniach (z tej ilości wyszło mi około 60 niewielkich bezików, na deser zużyłam około połowy)

Na dno pucharków wyłożyłam po 2 łyżki bitej śmietany i skruszyłam kilka bez. Następnie wylałam trochę musu truskawkowego, znów nałożyłam bitą śmietanę, pokruszone bezy i truskawki pokrojone w ćwiartki. Na końcu jeszcze raz bita śmiatana i bezy. Oczywiście poszczególne warstwy: ich proporcje i ilość zależą tylko od was. Deser lepiej jest przechowywać w lodówce lub jeść od razu.

Jedna porcja to około 400 kcal.

Eton Mess truskawkowy (1)

 

Eton Mess truskawkowy (5)

Eton Mess truskawkowy (2)

Smacznego!!!

Ciasto Pani Walewska

Pani Walewska=Pychotka (4)Strasznie długo mi zajęło zanim się na to ciacho zdecydowałam i teraz bardzo żałuję, ponieważ jest to klasyk, który każdy musi spróbować. Widziałam je na wielu blogach i zawsze wyglądało pięknie i idealnie, dlatego sądziłam, że musi być mega trudne i pracochłonne. Jak sie okazało, wcale tak nie jest – ważna jest tylko dobra organizacja. Miałam dostęp tylko do konfitury śliwkowej, ale następnym razem zamienię ją na porzeczkową ponieważ ciasto wychodzi bardzo słodkie, a porzeczka mogłaby złamać jego smak. Wydawało mi się że do ciasta, też nie dodaje się dużo cukru, a jednak następnym razem też można zmniejszyć tą ilość. Ciasto jest bardzo słodkie ale za to przepyszne. Konfitura, masa budyniowa, ciasto kruche,warstwa bezowa i migdały, jak dla mnie w smaku cudo :-) a do tego naprawdę pięknie wygląda :-).Dziękuje Ani za motywacyjnego kopniaka, żeby je wykonać :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Ciasto kruche:

- 2,5 szklanki mąki

- 150 g zimnego masła

- 5 żółtek

- 0,5 szklanki cukru pudru (polecam dać mniej)

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa:

- 0,5 litra mleka

- 2 żółtka

- 3 łyżki mąki pszennej

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 3 łyżki cukru

- 200 g miękkiego masła

Warstwa bezowa:

- 5 białek

- szklanka cukru

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- szczypta soli

Dodatkowo:

- około 500 g powideł śliwkowych (polecam z czerwonej porzeczki)

- 100 g płatków migdałowych

Ponieważ miałam czas zaczęłam przygotowania do ciasta już dzień wcześniej od zrobienia masy budyniowej. Połowę mleka odlewamy do miski i energicznie mieszamy go z żółtkami oraz z obiema mąkami by nie było grudek. Pozostałe mleko zagotowujemy w garnku z grubym dnem wraz z cukrami. Po zagotowaniu dodajemy masę z mąkami i cały czas energicznie mieszamy by masa się nie przypaliła i nie było grudek. Gotujemy całość około 5-10 min na małym ogniu. Do momentu zgęstnienia budyniu. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i partiami dodajemy do naszego budyniu miksując całość mikserem. Masę przykryłam ściereczką i wstawiłam na noc do lodówki.

Następnego dnia szykowałam pozostałą część ciasta. Mąkę wymieszałam z cukrem i proszkiem do pieczenia. Dodałam posiekane masło i zagniatałam do momentu powstania kruszonki. Na końcu dodajemy żółtka i wyrabiamy ciasto do momentu uzyskania jednolitej i gładkiej konsystencji. Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości . Owijamy folią i wstawiamy na 30 min do lodówki. W tym czasie ubijamy bezę. Białka ubijamy ze szczyptą soli, gdy są sztywne dodajemy partiami cukru i ubijamy do momentu gdy piana będzie sztywna i lśniąca. Na końcu dodajemy mąkę i delikatnie miszamy szpatułką.

Ciasto dzielimy na pół lub pozostawiamy w całości ponieważ mamy do wykorzystania 2 możliwości:

1. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do dużej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto nakładamy konfiturę oraz bezę i całość posypujemy migdałami. Pieczemy w 170 stopniach przez 40 minut. Po przestygnięciu kroimy dzisto na pół, na jedną z części wykładamy masę budyniową i przykrywamy drugą częścią, delikatnie dociskając. Jest to opcja dużo szybsza, dzięki której nie odczujemy, że ciasto miało być pracochłonne.

2. Postępujemy dokładnie jak wyżej tylko do dyspozycji mamy jedną blaszkę 24×24 cm więc czynności musimy powtórzyć dwukrotnie, dzieląc konfiturę, migdały, ciasto  i masę bezową na pół. Nie ubijamy całej bezy na raz, musimy podzielić jej składniki na pół i ubić za każdym razem na świeżo, przed samym pieczeniem. Po upieczeniu obu spodów składamy ciasto jak powyżej i odstawiamy je do lodówki. Jak widać pierwszy sposób jest dużo mniej czasochłonny i chyba na tym polega jedyna trudnośc tego ciasta :-)

Z blaszki wychodzi 16 porcji, jedna to 510 kcal. Sporo ale naprawdę warto :-)

Pani Walewska=Pychotka (2)

Pani Walewska=Pychotka (3)

Pani Walewska=Pychotka (5)Smacznego!!!

 

 

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (1)Jak już doskonale wiecie, uwielbiam wykorzystywać pozostałe białka w formie torcików bezowych. A ten to wyjątkowy strzał w dziesiątkę. Jak dla mnie połączenie kakaowej bezy z kremem z kawałkami brzoskwini to połączenie idealne. Co prawda jest to chyba pierwsza beza, która mi nie wyszła bo poprostu mi opadła to i tak w smaku wyszło rewelacyjnie. Nie wiem co było powodem opadnięcia bezy, no ale zdarza się :-) W każdym razie torcik wyszedł lekki, nie za słodki, poprostu mega smaczny :-)

Składniki na torcik o średnicy około 18 cm:

- 2 białka

- 0,5 szklanki cukru

- szczypta soli

- czubata łyżka kakao

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Gdy są sztywne dodajemy po łyżce cukru i miksujemy aż piana będzie gęsta i lśniąca. Na końcu dodajemy kakao i delikatnie mieszamy. Dużą blaszke wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na nim dwa okręgi (po 18 cm każdy). Masę wykładamy na okręgi i pieczemy 1,5 godziny w 100 stopniach.

Krem:

- 3 czubate łyżki mascarpone

- 100 ml śmietanki kremówki

- 3 łyżeczki cukru

- 1 brzoskwinia (świeża lub z puszki)

Kremówkę ubijamy z cukrem. Mascarpone ubijamy w osobnym naczyniu by lekko je napowietrzyć. Brzoskwinię kroimy na dowolne kawałki i mieszamy z kremem. Na wystudzony blat bezowy nakładamy 2/3 kremu, przykładamy drugi blat i delikatnie dociskamy go rękami. Resztę kremu wykładamy na wierzch naszego torcika. Jeżeli chcemy możemy go czymś przyozdobić np. płatkami migdałowymi lub kakao.

Z torcika wykroiłam 6 porcji. Jedna to 240 kcal

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (2)

Torcik bezowy z kremem brzoskwiniowym (3)

Smacznego!!!

Lodowy torcik czekoladowy

Lodowy torcik czekoladowy (3)Zbliżają się upały, więc zaczyna się czas na jakieś chłodne pyszne desery :-) Na blogu 2Smaki wypatrzyłam rewalacyjny przepis na idealny przysmak na upały. W oryginale torcik jest kawowy ja pokusiłam się o zamianę kawy na czekoladę. Dodatek słodkich chrupiących bez pasował tu rewelacyjnie. A sam torcik wyszedł bardzo delikatny i mimo nocy w zarażrace nie był zbyt zmrożony, więc można go jeść odrazu po wyciągnięciu z lodówki. Myśle, że następnym razem będe próbować z kolejnymi smakami. Polecam serdecznie wszystkim lodożercom i nie tylko im :-)

Składniki na dwie małe tortownice o średnicy 12 cm. Jest to ilość na 4 lub więcej porcji:

Bezy:

- 1 białko

- 1/3 szklanki cukru

- szczypta soli

Białka ubijamy z solą. Gdy są ubite dodajemy po łyżce cukru ubijając do momonetu gdy piana będzie gęsta i błyszcząca. Bezy nakładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Można to robić łyżką lub użyć rękawa cukierniczego. Pieczemy 90 minut w temperaturze 110 stopni. Ja swoje bezy piekłam kilka dni wcześniej przy okazji innego wypieku. Z podanej ilości wychodzi 20 bezików.

Masa lodowo – czekoladowa

- 2 żółtka

- 25 g miodu

- 70 g gorzkiej czekolady

- 125 g serka mascarpone

- 20 ml śmietanki kremówki

- cukier do smaku (dodałam łyżeczkę do żółtek, łyżeczkę do kremówki i łyżeczkę do serka)

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstwiamy do ostudzenia. Żółtka ubijamy z miodem na parze (ubijałam nad garnkiem z gotującą się wodą), aż masa będzie gęsta i puszysta, pod koniec ubijania dodajemy łyżeczkę cukru oraz rozpuszczoną czekoladę. W kolejnych dwóch miskach ubijamy śmietankę z cukrem oraz serek mascarpone. Na końcu łączymy delikatnie wszystkie składniki w kolejności: do żółtek z czekoladą dodajemy po łyżce mascarpone, a na końcu ubitą kremówkę. Dno tortownic wykładamy papierem do pieczenia i układamy na nim bezy (ilość dowolna), całość zalewamy masą czekoladową. Na wierzchu układamy kolejne bezy lub wciskamy je w środek naszego deseru. Przed zjedzeniem musimy powstrzymać się jeszcze całą noc, którą deser musi spędzić w zamrażarniku :-)

Gdy całość podzielimy na 4 osoby to jedna porcja wyniesie 590 kcal, a gdy podzielicie go na 6 osób porcja będzie miała 400 kcal.

Lodowy torcik czekoladowy (1)

Lodowy torcik czekoladowy (4)

Lodowy torcik czekoladowy (2)

Lody, lody dla ochłody
Smacznego!!!

 

 

 

Torcik bezowy z kremem cytrynowym wersja II

Mini torcik bezowy z kremem cytrynowym II (1)Jak już wielokrotnie pisałam najlepszym sposobem u mnie na wykorzystanie białka są wszelakie torciki bezowe. Poprostu uwielbiam. A że beza jest wypiekiem samym w sobie dość słodkim (a raczej bardzo słodkim), więc zestawianie jej z kremami o smaku cytrynowym jest wręcz idealne. Jeden torcik  bezowy z kremem cytrynowym już się na blogu znajduje, znajdziecie go tutajWykorzystałam w nim wówczas krem maślany z dodatkiem mascarpone, tym razem mam dla wersję z lemon curd, mascarpone i śmietanką :-)

Składniki na torcik o średnicy około 18 cm:

Blaty bezowe:

- 2 białka

- 100 g drobnego cukru

- szczypta soli

Krem cytrynowy:

- 4 duże łyżki lemon curd (przepis znajdziecie tutaj)

- 200 g serka mascarpone

- 200 ml śmietanki kremówki 36%

- odrobina cukru pudru do ubicia śmietanki

Białka wraz z solą ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania partiami dodajemy cukier (każdą kolejną partie cukru dodajemy gdy poprzednia się rozpuści). Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i odrysowujemy na niej dwa okręgi. Wykładamy masę i pieczemy 90 min w 110 stopniach. Studzimy przy bardzo lekko uchylonym piekarniku.

Śmiatankę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Lemon curd mieszamy z mascarpone. Na końcu dodajemy ubitą śmietankę i całość delikatnie mieszamy do połączenia składników. Połowę kremu wykładamy na pierwszy blat bezowy, przykrywamy drugim blatem i wykładamy pozostałą część kremu. Torcik ozdabiamy gorzkim kakao.

Z torcika mamy 6 porcji. Jedna to 350 kcal

Mini torcik bezowy z kremem cytrynowym II (3)Mini torcik bezowy z kremem cytrynowym II (2)Smacznego!!!

Tort kakaowy z bezą i masą bananową

Torcik czekoladowy z bezą i masą bananową (2)W zeszłym tygodniu miałam urodziny i z tej okazji sprawiłam sobie taki oto fantastyczny torcik. Moja Druga Połówka zachwycała się nim jak chyba jeszcze żadnym ciastem :-) Więc w efekcie końcowym zjadł więcej niż ja :-) Przepis na to cudo podpatrzyłam na blogu Wypieki i Dania z Pasją pod bardzo dźwięczną nazwą BeZetka jako połączenie popularnej wuzetki z bezą. Zamieniłam biszkopt na czekoladowe ciasto na maślance (bo uwielbiam gdy ciasto jest mokre i zbite), a krem budyniowy na krem z bananami (to już pomysł Mojej Drugiej Połówki), a pomiędzy tym wszystkim pozostała warstwa bezy. Całość okazała sie przepyszna i rewelacyjnie pasowała jako torcik z okazji urodzin. Ciasto może i ma sporo składników, ale jego pieczenie nie przysparza problemów. Serdecznie polecam.

Składniki na tortownicę 20 cm:

Ciasto czekoladowe:

- 1 i 1/3 szklanki mąki

- 1  szklanka cukru

- 0,3 szklanki kakao

- 1 jajko

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- szczypta soli

- 0,5 szklanki maślanki

- 60 g roztopionego masła

- 0,5 szklanki kawy (płynu) – 2 łyżeczki kawy na szklankę

Beza:

- 2 białka

- 0,5 szklanki cukru

- łyżeczka mąki ziemniaczanej

- łyżeczka soku z cytryny

Krem bananowy

- 300 g mascarpone

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 4 banany

- łyżka soku z cytryny

Przygotowania rozpoczynamy od zrobienia ciasta. Piekarnik nastawiamy na 170 stopni. Mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia i sól łączymy dokładnie mieszając.Dodajemy jajko, maślankę i roztopione masło. Miksujemy do połączenia składników. Na końcu dodajemy kawę i jeszcze raz miksujemy. Masa będzie bardzo rzadka, ale taka właśnie ma być. Wylewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczmy około 50 min (do tzw. suchego patyczka). Ciasto wyciągamy i odkładamy do ostudzenia. Piekarnik przykręcamy do 120 stopni.

Szykujemy bezę. Białka ubijamy. Pod koniec ubiajania partiami dodajemy cukier i miksujemy tak długo, aż piana będzie bardzo gęsta i lśniąca. Na końcu dodajemy sok z cytryny oraz mąkę i miksujemy bardzo krótko na najwolniejszych obrotach. Masę przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia (najlepiej jakby to była foremka o takich samych wymiarach w której piekliśmy ciasto. Można ewentualnie na dużej blaszce odrysować identyczny okrąg i nałożyć krem – w tym przypadku należy pamiętać aby zostawić po 1 cm do brzegu okręgu, ponieważ beza troszeczkę urośnie). Bezę pieczemy w 120 stopniach 70 – 80 min.

W tym czasie szykujemy masę. Banany rozgniatamy widelcem lub pomagamy sobie blenderem. Mi zależało żeby w masie pozostały kawałki bananów. Banany skrapiamy sokiem z cytryny. Śmietankę ubijamy. Na końcu łączymy wszystko razem: bitą śmietankę z bananami i mascarpone. Mase wstawiamy do lodówki na czas upieczenia bezy.

Gdy beza jest gotowa, a ciasto czekoladowe ostudzone ( i przekrojone w poprzek na pół ) –  składamy nasz torcik. Na dnie patery układamy ciasto czekoladowe, następnie 1/3 masy bananowej, następnie beza (którą delikatnie dociskamy dłońmi), znowu 1/3 masy bananowej i druga połówka ciasta czekoladowego. Pozostały krem wykładamy na wierzch i boki ciasta. Całość ozdobiłam startymi na tarce dwoma kostkami czekolady i musem malinowym. Ciasto wstawiamy do lodówki.

Z tortownicy wychodzi 10 sporych porcji. Jedna to 530 kcal.

Torcik czekoladowy z bezą i masą bananową (3)

Torcik czekoladowy z bezą i masą bananową (4)

Torcik czekoladowy z bezą i masą bananową (5)

Smacznego!!!