Sernik limonkowy na zimno z polewą czekoladową

Limonkowy sernik na zimni z polewą czekoladową (4)

Upały już trochę ustąpiły, ale orzeźwiający serniczek na zimno zawsze będzie smakował :-) Jest to opcja dla wszystkich, którzy nie lubią zbyt słodkich ciast i deserów, ponieważ jednym z głównych składników są limonki. Możecie również zrezygnować z polewy czekoladowej, wtedy sernik będzie również niskokaloryczny. Nam natomiast podobało się przełamanie kwaskowatości masy serowej z lekko słodką polewą. Całość była naprawdę bardzo smaczna, a sam przepis podpatrzyłam na blogu Szamari.Creative.Cooking.

Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

- 400 g serków homogenizowanych o smaku waniliowym

- 100 g mascarpone

- 3 limonki

- 80 g cukru pudru

- 2,5 łyżki żelatyny

- 80 ml gorącej wody

- około 160 g herbatników + łyżka kakao + 4 łyżki masła – składniki na spód

- 50 g gorzkiej czekolady + 40 ml śmietanki 36% – polewa opcjonalnie

Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Herbatniki blendujemy wraz z kakao na piasek. Masło rospuszczamy i przelewamy do herbatników, mieszamy dokładnie i powstałą masę przekładamy do foremki. Uciskamy ją do dna i boków np. spodem szklanki. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 10 minut w 160 stopniach.

Limonki na krótko zalewamy wrzątkiem, następnie ścieramy skórkę na najmniejszych oczkach tarki i wyciskamy cały sok. Wodę, sok i skórkę z limonki umieszczamy w garnuszku z grubym dnem. Podgrzewamy, dodajemy cukier i żelatynę (nie wolno gotować). Odkładamy do lekkiego ostudzenia. Mascarpone i serki homogenizowane dokładnie mieszamy i łączymy z sokiem. Masę wylewamy na ostudzony spód i wstawiamy ciacho do lodówki. Gdy masa stężeje możemy opcjonalnie przygotować polewę czekoladową. Podgrzewamy śmietankę i dodajemy do niej czekoladę. Mieszamy do momentu rozpuszczenia czekolady i dokładnego połączenia składników. Gdy masa zaczyna tężeć przelewamy ją na sernik. Ciasto wstawiamy na całą noc do lodówki (minimum kilka godzin)

Z foremki wykroiłam 10 porcji. Jedna to około 290 kcal

Limonkowy sernik na zimni z polewą czekoladową (3)Limonkowy sernik na zimni z polewą czekoladową (2)

Smacznego!!!

Lekki sernik na zimno z truskawkami

Lekki sernik na zimno z truskawkami (1)Ciekawy przepis znalazłam na blogu Made by mom and son. Jest to forma sernika na zimno z białą czekoladą, na biszkoptach i owocami. W oryginale są to owoce lata, u mnie padło głównie na truskawki. Sam pomysł wydawał się fajny, jednak nie do końca trafił w moje gusta smakowe. Ze względu na białą czekoladę okazał się dość słodki, a mój pomysł umieszczenia kilka całych truskawek w środku sernika okazał się niezbyt trafiony, ponieważ do samego końca pozostały one bardzo twarde, pomimo że sam sernik miał już przyjemną konsystencję. Mimo to deser był smaczny i nepewno znajdzie swoich zwolenników.

Składniki na dwie małe keksówki o długości 15 cm każda:

- około 12 podłużnych biszkoptów

- 150 g białej czekolady

- 300 g sera białego (skorzystałam z sera na sernik)

-140 ml śmietanki 36%

- 25 g cukru

- łyżka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

- owoce (do ozdobienia; kilka owoców zblendowałam na sos truskawkowy)

Czekoladę rozpuszczamy. Ser, śmietanę i cukier ubijamy. Żelatynę rozpuścić, dodać do niej łyżkę masy serowej, zamieszać i przelać do masy. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę i dokładnie wszystko mieszamy lub miksujemy. Foremki wykładamy folią spożywczą. Wylewamy pół masy, układamy owoce (można zastąpić konfiturą) i zalewamy resztą masy. Na wierzchu układamy biszkopty. Deser wkładamy na 12 godzin do lodówki. Po wyjęciu z lodówki odwracamy deser do góry dnem (tak by biszkopty były na dole) i przyozdabiamy owocami oraz sosem owocowym.

Z foremek wykroiłam 8 porcji. Jedna to około 300 kcal

Lekki sernik na zimno z truskawkami (2)

Lekki sernik na zimno z truskawkami (4)Smacznego!!!

 

 

Lody o smaku kiwi

Lody z kiwi (5)Na dworze chyba ze 30 stopni, więc lody pasują dziś znakomicie :-) Wersji z kiwi jeszcze u nas nie było, ale muszę przyznać, że była bardzo ciekawym rozwiązaniem, zwłaszcza z dodatkiem czekoladowego sosu :-) Na samą myśl, aż ślinka cienkie, a moja Druga Połówka widząc jak dodaje ten wpis właśnie  powiedziała: zjadłoby się teraz takich lodów :-) Zrobiłam je tą samą metodą którą robiłam poprzednie lody: cytrynowe i poziomkowo – bananowe, czyli bez maszyny, której nie posiadam. Chyba najważniejsze przy tych lodach jest, żeby wybrać jak najbardziej dojrzałe kiwi. Są one najsłodsze i nie będzię nam potrzebny cukier.

Składniki na prawie 1 litr lodów:

- 4 kiwi

- 250 ml smietanki 36%

- cukier puder do smaku (u mnie jakieś 3 łyżki)

Kiwi obieramy i blendujemy. Zimną śmietankę ubijamy na sztywno wraz z cukrem pudrem. Łączymy z kiwi, miksując na wolnych obrotach do momentu połaczenia składników. Przelewamy lody do pojemnika, który można zamknąć. Ja wykorzystuję do tego pojemnik po lodach. Co godzina mieszamy lody, lub delikatnie je miksujemy. Czynność powtarzamy, aż lody zgęstnieją i stwardnieją na tyle, że nie da się ich wiecej mieszać.

Do lodów podałam sos czekoladowy. Przepis  znajdziecie TUTAJ.

Jedna łyżka lodów (bez sosu czekoladowego) to około 40 kcal

Lody z kiwi (2)

Lody z kiwi (3)Smacznego!!!

 

 

Kawa mrożona z pyszną pianką

Kawa mrożona (2)Troszkę zwlekałam z przygotowaniem tej kawy podpierając się wymówką, że przecież nie ma to jak gorąca kawa :-) Ale wkońcu sie udało i okazuje się, że w upalne dni taka opcja jest naprawdę rewelacyjna. Co prawda w smaku troszkę inna niż klasyczna kawa: dość słodka ale mocno wyrazista, z drugiej strony mocno wciągająca. Moja Druga Połówka, która kawą prawie że „gardzi” wypiła aż dwie szklanki :-) Chociaż cały czas powtarzał, że najlepsza jest ta pianka, która utworzyła się na wierzchu. Przepis znalazłam na blogu Mirabelkowy Blog.

Składniki na 4 porcje:

- 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + 4 łyżki wrzątku

- 200 ml słodzonego mleka skondensowanego

- 1 szklanka mleka

- 250 ml śmietanki kremówki 36% ( z czego 4 łyżki do przyozdobienia)

- kakao do ozdoby

Kawę rozpuszczamy we wrzątku. Po ostudzeniu mieszamy dokładnie z mlekiem i mlekiem skondensowanym. Śmietankę ubijamy do momentu aż będzie lekko sztywna. Odkładamy 4 łyżki, które ubiajamy na sztywno (do ozdoby). Pozostałą śmietankę dodajemy do kawy i krótko miskujemy. Przelewamy do szklanek i wstawiamy do lodówki by dość mocno sie schłodziła. Przed podaniem dekorujemy bita śmietanką i kakao.

Jedna szklanka to porcja około 600 kcal

Kawa mrożona (1)Kawa mrożona (3)

Smacznego!!!

 

 

 

Lodowy deser poziomkowo – śmietankowy

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (2)Miałam ostatnio dostęp do poziomek i postanowiłam je wykorzystać w jakiś ciekawy sposób. Jak się okazuje przepisów na słodkości z poziomkami wcale nie ma tak dużo, ale udało mi sie wpaść na bardzo fajną propozycję na blogu Ogrody Babilonu. Deser lodowy składa się z warstwy poziomkowej, która przyjmuje formę gęstej galaretki oraz z warstwy śmietankowo – serowej, w której też znajdują się poziomki. Warstwa owocowa fajnie równoważy słodką warstwę śmietankową, jednocześnie całość nawet po wstawieniu do zamrażarki nie zamarza na kamień (no może oprócz tych całych poziomek w warstwie śmietankowej). Bardzo fajny deser, a jego największym plusem jest to, że ze stosunkowej niewielkiej liczby składnikow otrzymujemy naprawdę dużo porcji.

Składniki na keskówkę 28×8 cm (mierzone po dnie)

Galaretka poziomkowa:

- 200 g poziomek

- 1 łyżka soku z cytryny

- 50 g cukru

- 1 płatek żelatyny

Poziomki blendujemy wraz z cukrem i sokiem z cytryny. Żelatynę rozmiękczamy około 10 min w zimnej wodzie. Następnie podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia i dodajemy do masy poziomkowej, dokładnie mieszając. Keksówkę wykładamy szczelnie folią spożywczą, wylewamy masę na dno i wstawiamy do zamrażarki by masa jak najszybciej stężała.

Warstwa śmietankowo – tawrogowa:

- 400 g naturalnego twarożku śmietankowego

- 3 żółtka

- 80 g cukru

- 3 płatki żelatyny

- 200 ml kremówki 36%

- około 200 g poziomek

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy ser, dalej ucierając. Dodajemy płynną śmietankę i ubijamy do momentu aż masa stężeje. Na końcu dodajemy rozpuszczoną żelatynę (rozpuszczamy ja tak samo jak do warstwy poziomkowej) oraz poziomki. Całość delikatnie mieszamy i przelewamy na zastygniętą warstwę owocową. Wierzch wyrównujemy szpatułką. Wstawiamy na noc do lodówki lub na kilka godzin do zamrażarki. U mnie na zdjęciach widać, że nie zaczekałam odpowiednio długo. Warstwa poziomkowa nie zgęstniała dobrze, gdy nakładałam warstę śmietankową dlatego rozlała sie troszkę na boki. Ale w smaku nie ma to znaczenia :-)

Z keksówki wykroiłam 14 porcji około 2 cm porcji. Jedna porcja to 170 kcal.

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (1)

Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (3)Lodowy deser poziomkowo smiatnkowy (4)Smacznego!!!

 

Lody cytrynowe – najprostsze

Lody cytrynowe (2)Jak wspomniałam w ostatnim wpisie, dziś mam dla was lody cytrynowe, którymi zajadaliśmy się do muffinek daktylowych. Swoją drogą cytryna i daktyle to rewelacyjne połączenie. Jest to chyba jeden z najprostszych i najszybszych sposobów na lody, bez konieczności używania maszyny do lodów (której nie posiadam). Dodatkowym plusem jest możliwość zastąpnienia cytryny wieloma innymi smakami. Chociaż w upały cytryna wydaje sie najbardziej orzeźwiająca. Przepis podpatrzyłam na blogu Moje Wypieki.

Składniki na około 900 ml lodów:

- 250 ml śmietanki kremówki 36 %

- 1 łyżka cukru pudru

- 450 ml lemon curd cytrynowego (ok. 1,5 szklanki). Przepis na curd znajdziecie TUTAJ

Kremówkę ubijamy na sztywno z łyżką cukru pudru. Lemon curd przekładamy do większego naczynia i dodajemy do niego ubitą kremówkę. Całość delikatnie miksujemy, ale tylko do momentu połączenia składników (by śmietanka się nie zważyła). Powstałą masę przekładamy do niskiego naczynia, które można zamknąć (użyłam starego pojemnika po lodach) i wstawiamy do zamrażarnika na około 4-5 godzin. Gdyby lody przetrwały u was dłużej, należy je wyjąć z zamrażarki około 15 minut przed podaniem.

Jedna gałka lodów to około 120 kcal.

Lody cytrynowe (1)

 

Lody cytrynowe (4)

Smacznego!!!

 

 

Czekoladowy sernik na zimno

Sernik czekoladowy na zimno (4)Naprawdę spodobało mi się przygotowywanie serników na zimno. Szybko, łatwo i zawsze nieziemsko smacznie :-) Dodatkowo takie ciacho pasuje idealnie do pogody za oknami (temperatura około 30 stopni), jest orzeźwiające no i nie trzeba włączać piekarnika. Sernik smakował bardzo ciekawie ponieważ do jego zrobienia użyłam czekolady z 65% zawartości kakao, ale czekolada zawierała również kawałki owoców i była o smaku marakui, nie była więc za słodka. Następnym razem wypróbuję smak malinowy :-)

Składniki na tortownicę 19 cm:

Spód:

- 6 herbatników pełnoziarnistych

- 20 biszkoptów typu Lady Fingers

- 60 g masła

Biszkopty i herbatniki mielimy w blenderze na pył lub dokładnie rozkruszamy przy użyciu tłuczka do mięsa. Masło roztapiamy i do płynnego dodajemy proszek ciasteczkowy, dokładnie wszystko mieszając. Przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (wystarczy samo dno) i ugniatamy np. dnem szklanki tak by masę rozprowadzić po dnie całej tortownicy.

Masa serowa:

- 150 g czekolady (u mnie 65% kakao o smaku marakui)

- 125 ml śmiatanki kremówki 36%

- 0,5 szklanki cukru pudru

- 500 g twarogu odtłuszczonego 0,2% (tylko taki miałam akurat w lodówce)

- 3 płatki żelatyny

Żelatynę zalewamy zimną wodą i odstawiamy do napęcznienia. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Kremówkę ubijamy z połową cukru pudru. Drugą połowę cukru pudru dodajemy do twarożku i delikatnie go miksujemy by się napowietrzył i nie było grudek. Żelatynę odciskamy i zalewamy ją około 2 łyżkami ciepłej wody. Dokładnie rozpuszczamy i przelewamy do bitej śmietanki, następnie śmietankę przekładamy do masy serowej i miksujemy krótko na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy czekoladę, jeszcze raz dokładnie wszystko miksując. Masę wylewamy na spód ciasteczkowy i odkładamy do lodówki na minimum 3-4 godziny. Przed zdjęciem obręczy tortownicy można delikatnie oddzielić ciasto nożem (u mnie nie było takiej potrzeby). Sernik przyozdobiłam kawałkiem czekolady startym na tarce.

Z tortownicy wyszło 10 porcji, jedna to 320 kcal.

Sernik czekoladowy na zimno (2)

Sernik czekoladowy na zimno (1)Smacznego!!!

 

 

 

Sernik tiramisu na zimno

Sernik tiramisu na zimno (2)Można powiedzieć że dziś jest mój pierwszy  raz :-) Jeszcze nigdy nie robiłam sernika na zimno, bez pieczenia, ale wkońcu się zdecydowałam. Zawsze bałam sie trochę pracy z żelatyną, ale jak sie okazuje nie taki diabeł straszny jak go malują. Tiramisu lubię bardzo (zwłaszcza w opcji bez jajek), więc zdecydowałam się właśnie na sernik tiramisu z bloga Przepisy Aleksandry i jej mamy. Ciacho wyszło pyszne, słodkie ale nie zamulające, no i absolutnie nic mi sie nie rozleciało :-) Moja Druga Połówka była wręcz wniebowzięta. Zazwyczaj daje mi jakieś uwagi odnośnie ciast, które piekę, a tutaj powiedział: „pyszne, nic bym nie zmiienił” :-) – to dla mnie najlepsza pochwała.

Składniki na tortownicę 19 cm:

Spód:

- 2 duże opakowania herbatników

- 2 garście migdałów

- 1 łyżka kakao

- 60 g roztopionego masła

Migdały wraz z herbatnikami zmieliłam w blenderze na proszek (w sumie wyszło mi około 3/4 szklanki proszku i jak na tą tortownicę wystarczyła by tylko połowa szklanki). Na końcu dodałam kakao i roztopione masło. Wymieszałam wszystko widelcem i przełożyłam do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (samo dno). Całość wyrównałam i ubiłam płaskim spodem od szklanki. Blaszkę na czas  przytowywania masy wstawiamy do lodówki.

Masa:

- 400 g serka mascarpone

- 250 ml śmietanki kremówki 36 %

- 3/4 szklanki cukru pudru

- 3 listki żelatyny (+ woda do jej rozpuszczenia)

Dodatkowo:

- biszkopty podłużne (około 10 sztuk)

- kakao (według uznania, u mnie około 5 łyżek)

- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + 0,5 szklanki wody (opcjonalnie można dodać likier amaretto)

Żelatynę w listkach zalewamy bardzo zimną wodą i odstwiamy na 10-15 min. Kawę zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do ostudzenia (ewentualnie łączymy z amaretto). Ser krtóko i delikatnie miksujemy z połową cukru pudru. Pozostały cukier puder dodajemy do ubijanej kremówki. Żelatynę odsączamy z wody i zalewamy ją niewielką ilości ciepłej wody, cały czas mieszając by dobrze sie rozpuściła. Dodajemy do niej łyżkę ubitej śmietany dalej mieszając. Tak przygotowaną żelatynę przelewamy do miski z bitą śmietaną i ostatni raz krótko miksujemy. Następnie łączymy bitą śmietanę z mascarpone.

Na spód ciasteczkowy wykładamy połowę masy. Na masę wykładamy biszkopty namoczone w kawie. Całość obficie oprószamy kakao, następnie wykładamy resztę kremu. Na wierzch wyłożyłam resztę biszkoptów, która mi została (namoczonych w kawie) i jeszcze raz obsypałam całość kakao. Ciastem zajadaliśmy się po noce spędzonej w lodówce :-)

Z blaszki wyszło 8 dużych porcji. Jedna to około 620 kcal. Myślę, że można by wykroić 10 porcji wówczas jedna miałaby około 500 kcal.

Sernik tiramisu na zimno (4)Sernik tiramisu na zimno (1)Smacznego!!!

 

Lodowy torcik czekoladowy

Lodowy torcik czekoladowy (3)Zbliżają się upały, więc zaczyna się czas na jakieś chłodne pyszne desery :-) Na blogu 2Smaki wypatrzyłam rewalacyjny przepis na idealny przysmak na upały. W oryginale torcik jest kawowy ja pokusiłam się o zamianę kawy na czekoladę. Dodatek słodkich chrupiących bez pasował tu rewelacyjnie. A sam torcik wyszedł bardzo delikatny i mimo nocy w zarażrace nie był zbyt zmrożony, więc można go jeść odrazu po wyciągnięciu z lodówki. Myśle, że następnym razem będe próbować z kolejnymi smakami. Polecam serdecznie wszystkim lodożercom i nie tylko im :-)

Składniki na dwie małe tortownice o średnicy 12 cm. Jest to ilość na 4 lub więcej porcji:

Bezy:

- 1 białko

- 1/3 szklanki cukru

- szczypta soli

Białka ubijamy z solą. Gdy są ubite dodajemy po łyżce cukru ubijając do momonetu gdy piana będzie gęsta i błyszcząca. Bezy nakładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Można to robić łyżką lub użyć rękawa cukierniczego. Pieczemy 90 minut w temperaturze 110 stopni. Ja swoje bezy piekłam kilka dni wcześniej przy okazji innego wypieku. Z podanej ilości wychodzi 20 bezików.

Masa lodowo – czekoladowa

- 2 żółtka

- 25 g miodu

- 70 g gorzkiej czekolady

- 125 g serka mascarpone

- 20 ml śmietanki kremówki

- cukier do smaku (dodałam łyżeczkę do żółtek, łyżeczkę do kremówki i łyżeczkę do serka)

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstwiamy do ostudzenia. Żółtka ubijamy z miodem na parze (ubijałam nad garnkiem z gotującą się wodą), aż masa będzie gęsta i puszysta, pod koniec ubijania dodajemy łyżeczkę cukru oraz rozpuszczoną czekoladę. W kolejnych dwóch miskach ubijamy śmietankę z cukrem oraz serek mascarpone. Na końcu łączymy delikatnie wszystkie składniki w kolejności: do żółtek z czekoladą dodajemy po łyżce mascarpone, a na końcu ubitą kremówkę. Dno tortownic wykładamy papierem do pieczenia i układamy na nim bezy (ilość dowolna), całość zalewamy masą czekoladową. Na wierzchu układamy kolejne bezy lub wciskamy je w środek naszego deseru. Przed zjedzeniem musimy powstrzymać się jeszcze całą noc, którą deser musi spędzić w zamrażarniku :-)

Gdy całość podzielimy na 4 osoby to jedna porcja wyniesie 590 kcal, a gdy podzielicie go na 6 osób porcja będzie miała 400 kcal.

Lodowy torcik czekoladowy (1)

Lodowy torcik czekoladowy (4)

Lodowy torcik czekoladowy (2)

Lody, lody dla ochłody
Smacznego!!!