Ciasto czekoladowe z kremem straciatella

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (2)Ciasto czekoladowe z kremem straciatella, a raczej z dwoma kremami: straciatella i czekoladowym. Jedno z pyszniejszych i bardzo aromatycznych ciast jakie ostatnio u nas gościły. Przepis znalazłam całkiem niedawno na blogu I love bake i kiedy moja Druga Połówka oświadczyła, że zjadłby coś mocno czekoladowego – długo się nie zastanawiałam. Biszkopt przełożony budyniem czekoladowym, a do tego ten bardzo prosty krem straciatella. Całość naprawdę przepyszna, mocno czekoladowa, ale jednocześnie nie za słodka. Zjedliśmy prawie całą blaszkę jednego dnia :lol:

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Biszkopt:

- 4 jajka

- 2 łyżki mąki pszennej

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1,5 łyżki kakao

- 0,5 szklanki cukru

- szczypta soli

Mąki i kakao przesiewamy przez sito. Białko ubijamy z solą, na końcu łyżka po łyżce dodajemy do ubitej piany cukier i miksujemy dalej, aż masa będzie gęsta i lśniąca. Do piany dodajemy żółtka i miksujemy bardzo krótko na najmniejszych obrotach. Na końcu dodajemy mąki wraz z kakao i całość delikatnie mieszamy szpatułką. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy masę, dokładnie wyrównujemy i pieczemy 30 min w 180 stopniach. Po upieczeniu upuszczamy foremke na dywan z wysokości 30 cm i odstawiamy biszkopt do ostygnięcia. Po tym czasie kroimy go w poprzek na dwa blaty.

Nasączenie:

- wystudzona herbata earl grey bez cukru (około 200ml)

Krem czekoladowy:

- 2 budynie waniliowe (sam proszek)

- 530 ml mleka

- 100 g gorzkiej czekolady (użyłam 70 % kakao)

- 180 g miękkiego masła

- 1/3 szklanki cukru

- 1 cukier waniliowy

3/4 mleka podgrzewamy wraz cukrami i masłem, do momentu całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników. W reszcie mleka rozpuszczamy budyń. Do ciepłego mleka dodajemy zimne mleko z budyniami oraz połamaną czekoladę. Podgrzewamy do momentu zagotowania i zgęstnienia masy budyniowej. Najlepiej dość czesto ją mieszać żeby się nie przypaliła. Odstawiamy do ostudzenia.

Pierwszy blat biszkoptowy nasączamy herbatą, wykładamy ostudzony krem budyniowy i przykrywamy go drugim blatem, który również nasączamy herbatą. Ciasto wstawiamy do lódowki i szykujemy krem straciatella.

Krem straciatella:

- 250 ml śmietanki kremówki 36%

- 1 łyżka cukru pudru

- około 50 g startej czekolady (odrobinę należy zostawić do ozdobienia ciasta)

- 1 łyżeczka żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Śmietankę ubijamy wraz z cukrem pudrem. Na końcu dodajemy żelatynę oraz czekoladę. Delikatnie mieszamy, przekładamy na ciasto i wstawiamy go znów do lodówki. Ciasto powinno posiedzieć w lodówce kilka godzin, minimum do momentu stężenia obu mas.

Udało mi sie wykroić 14 porcji. Wówczas jedna to 310 kcal. Jeżeli lubicie duże kawałki i wykroicie 12 porcji, to jedna będzie mieć 410 kcal.

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (4)

Ciasto czekoladowe z kremem straciatella (5)

Smacznego!!!

Brownie z bitą śmietaną i owocami

Brownie z bitą śmietaną i owocami (2)

Biorąc pod uwagę czekoladocholika którego mam w domu, dawno już nie było na blogu czekoladowych wypieków. Dlatego dziś jeden z najlepszych przedstawicieli wypieków czekoladowych czyli brownie. Uwialbiamy te ciasta, a tym razem wyszło ono naprawdę idealne: zbite, wilgotne i przepysznie czekoladowe. Zazwyczaj brownie wystarczy nam samo w sobie, ale dziś dodałam do niego bitą śmietanę i owoce. Całość pasowała do siebie świetnie, a maliny i borówki bardzo dobrze skomponowały się z czekoladą i bitą śmietaną. Co tu dużo mówić, trzeba spróbować :-) Polecam serdecznie

Składniki na blaszke 20×20 cm:

Brownie: przepis ten sam co  tutaj

- 120 g czekolady gorzkiej (70% kakao)

- 120 g masła

- 3 jajka

- 100 g cukru

- 50 g mąki

Czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy w garnuszku i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Jajka ubijamy z cukrem na jasną, gęstą i puszystą masę. Na końcu dodajemy mąkę i ostudzoną czekoladę i miksujemy na najniższych obrotach do momentu połączenia składników. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy 15-20 minut w nagrzanym wcześniej piekarniku do 180 stopni. Odkładamy do ostudzenia.

Dodatkowo:

- 250 ml śmietanki kremówki 36% + łyżeczka cukru pudru

- owoce: u mnie około 200 g borówki i 100 g malin

Kremówkę ubijamy wraz z cukrem pudrem i przekładamy na ostudzony spód brownie. Na końcu dekorujemy wszystko owocami.

Z foremki wykroiłam 14 porcji. Jedna to około 250 kcal

Brownie z bitą śmietaną i owocami (1)

Brownie z bitą śmietaną i owocami (3)

Smacznego!!!

Ciasto z musem czekoladowym i porzeczkami na spodzie brownie

Ciasto z musem czekoladowym i czerwoną porzeczką na spodzie brownie (6)Prawda, że na sam widok ślinka cieknie :-) A przynajmniej ja miałam taki odruch, kiedy pierwszy raz znalazłam ten przepis na blogu Prawo do gotowania z pasją. Zdecydowałam się jednak na drobną zmianę, żeby smaki były jeszcze bardziej intensywne. Mianowicie zamieniłam kakaowy biszkopt na mocno czekoladowe brownie. Spód w połączeniu z czekoladowym musem, bitą śmietaną i porzeczkami doskonale się uzupełniał. Żeby ciasto nie było za słodkie ograniczyłam cukier w bitej śmietanie do minimum. Całość wyszła naprawdę znakomita i do tego wygląda bardzo dostojnie. Polecam serdecznie :-)

Składniki na blaszkę 20×20 cm:

Brownie:

- 120 g czekolady gorzkiej (70% kakao)

- 120 g masła

- 3 jajka

- 100 g cukru

- 50 g mąki

Czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy w garnuszku i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Jajka ubijamy z cukrem na jasną, gęstą i puszystą masę. Na końcu dodajemy mąkę i ostudzoną czekoladę i miksujemy na najniższych obrotach do momentu połączenia składników. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy 15-20 minut w nagrzanym wcześniej piekarniku do 180 stopni. Mus czekoladowy szykujemy dopiero gdy spód brownie będzie przestudzony.

Mus czekoladowy:

- 100 g czekolady gorzkiej (tym razem użyłam 60% kakao)

- 200 ml śmietanki kremówki 36%

- 2 żółtka

- 1 łyżka cukru pudru

- 1 łyżka żelatyny + 35 ml gorącej wody

Żelatynę rozpuszczamy w wodzie. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem. Czekoladę rozpuszczamy. Żółtka ubijamy i wlewamy do lekko ostudzonej czekolady, ciągle mieszając. Przestudzoną masę czekoladową wlewamy do bitej śmietany i miksujemy. Do żelatyny dodajemy łyżkę masy, dokładnie mieszamy i wlewamy ją do musu. Całość jeszcze raz mieszamy i wylewamy na spód brownie. Wstawiamy do lodówki. Gdy wierzch stężeje, szykujemy masę śmietanową.

Masa śmietanowa:

- 200 g czerwonej porzeczki

-  200 ml  śmietanki kremówki 36%

- 1 łyżka cukru pudru

- 1 łyżka żelatyny + 35 ml gorącej wody

Porzeczki dokładnie płuczemy i osuszamy. Żelatynę rozpuszczamy w wodzie. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem. Do żelatyny dodajemy łyżkę śmietany, dokładnie mieszamy i przelewamy do masy śmietanowej. Krótko miksujemy, następnie dodajemy porzeczki, delikatnie całość mieszamy i przekładamy na mus czekoladowy. Wyrównujemy i wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia (minimum kilka godzin). Ciasto ozdabiamy porzeczkami i/lub gorzkim kakao.

Z foremki wykroiłam 12 porcji. Jedna to 380 kcal.

Ciasto z musem czekoladowym i czerwoną porzeczką na spodzie brownie (4)

Ciasto z musem czekoladowym i czerwoną porzeczką na spodzie brownie (2)

Ciasto z musem czekoladowym i czerwoną porzeczką na spodzie brownie (5)

 

Smacznego!!!

 

Muffiny z truskawkowego smoothie z musem czekoladowym

Muffiny  z truskawkowego smoothie z czekoladowym musem (2)

Pyszności te wynalazłam na blogu gotuję komuś…, muszę przyznać całkiem szczerze, że już dawno nie jadłam takich dobrych muffinów. Były niesamowicie aromatyczne, wilgotne w środku a jednocześnie bardzo puszyste i lekkie. Jeśli dodamy do tego jeszcze mus czekoladowy i kawałek truskawki jako zwieńczenie dzieła…hmmm pycha :-) Myślałam, że z ilości podanej przez autora wyjdze mi standardowa foremka na muffinki czyli 12 sztuk, tymczasem ciasta starczyło na dodatkowe dwie malutkie keksówki. Polecam serdecznie

Składniki na 12 muffinek i dwie małe keksówki (czyli dodatkowe 6 porcji)

Smoothie truskawkowe:

- 300 g umytych truskawek

- 1 szklanka maślanki

- 50 g cukru

Składniki suche:

- 230 g mąki

- szczypta soli

- 3 łyżki cukru

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam jedną)

- 2 łyżki kakao

Składnik mokre:

- 2 jajka

- 1 i 1/2 szklanki smothie truskawkowego

- 1/2 szklanki oleju

`Najpierw szykujemy smoothie. W tym celu wrzucamy obrane truskawki, maślankę oraz cukier do blendera i blendujemy, aż składniki się połączą. Do miski wsypujemy wszystkie składnki suche, następnie dokładamy mokre i bardzo krótko miksujemy mikserem (można wymieszać łyżką). Ważne, żeby nie mieszać zbyt długo, ponieważ ryzykujemy tym samym powstanie zakalca. Foremkę wykładamy papilotkami, wylewamy ciasto do wysokości 2/3 papilotki i pieczemy 20 minut w 180 stopniach.

Mus czekoladowy:

- 75 g czekolady (u mne 70% kakao)

- 1 łyżka cukru

- 25 ml wody

- 1 żółtko

- 1 białko

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do lekkiego ostudzenia. Wodę należy zagotować z cukrem i gotować tak długo, aż połowa odparuje. Naszą wodę ubijamy wraz z żółtkiem na puszysty krem i na końcu ubijania dodajemy czekoladę delikatnie wszystko mieszając. W osobnej misce ubijamy białka i delikatnie dodajemy do naszego musu. Przed wyłożeniem na muffinki, wstawiłam mus na 30 minut do lodówki.

Z podanych składników wyszło 12 porcji + 6 porcji z foremek.  W sumie 18 porcji, jedna to 180 kcal

Muffiny  z truskawkowego smoothie z czekoladowym musem (1)

Muffiny  z truskawkowego smoothie z czekoladowym musem (6)

Muffiny  z truskawkowego smoothie z czekoladowym musem (9)

Muffiny  z truskawkowego smoothie z czekoladowym musem (10)Smacznego!!!

 

 

Ciasto z kremem czekoladowym

Ciasto z kremem czekoladowym (3)Ciasto z kremem czkoladowym. Już sama nazwa brzmi pysznie :-) I ciacho wyszło naprawdę dobre. Znalazłam je na blogu W kuchennym raju gdzie głównym dodatkiem do ciasta był kokos, ja pomieszałam go z płatkami migdałowymi, ponieważ Moja Druga Połówka zawsze trochę marudzi jak jest za dużo kokosu. Ciasto przygtowuje się bardzo prosto i szybko (pyszny jest ten krem czekoladowy). Nie może jednak zbyt długo stać ponieważ dość szybko wysycha – to moja jedyna uwaga. Poza tym polecam wielbicielom czekolady i nie tylko :-)

Składniki na blaszkę 20x20cm:

Ciasto:

- 40 g masła w temp. pokojowej

- 100 g cukru

- 200 g mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2 jajka

Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka i miksujemy. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy do momentu połączenia składników. Ciasto będzie gęste i dość lepkie więc można zagnieść je na końcu rękami. Ciasto wykładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.

Krem czekoladowy:

- 120 g czekolady (u mnie 65 % kakao)

- 20 g masła

- 350 ml mleka skondensowanego

- 150 g cukru (gdy mleko jest niesłodzone). Pomijamy cukier gdy mleko jest słodzone

- 30 g mąki

- szczypta soli

- 2 jajka

- garść wiórek kokosowych lub płatków migdałowych

Czekoladę rozpuszczamy wraz z masłem w garnuszku. Dodajemy mleko i dokładnie mieszamy. Osobno mieszamy cukier z mąką i solą. Dodajemy do nich jajka i miksujemy. Na końcu dodajemy czekoladę i jeszcze raz miksujemy. Krem przelewamy na ciasto, posypujemy kokosem lub migdałami i pieczemy 35-40 minut w 180 stopniach.

Z foremki wyszło mi 12 porcji. Jedna to około 400 kcal

Ciasto z kremem czekoladowym (1)

Ciasto z kremem czekoladowym (2)Smacznego!!!

 

 

Deser Czekoladowa Lawa

Lava Cake (4)Gdy kupowałam swoje pierwsze kokilki, w myślach miałam przede wszystkim ten deser. Jednak od ich zakupu do wykonania tego ciastka minęło prawie pół roku :-) Ale w końcu się udało: musiały pasować do siebie wszystkie okoliczności :-) Deser nie jest trudny do zrobienia, tylko składniki powinny być w takej samej ilości jak w przpisie, no i ciacho wymaga naszej obserwacji gdy siedzi w piekarniku. Ale w smaku jest rewelacyjne: czekolada, czekolada i jeszcze raz czekolada. Wcinaliśmy na ciepło, więc nie wiem jakie byłoby w smaku po ostygnięciu. Zjedzenie więcej niż jednej kokilki graniczy prawie z cudem. Przepis znalazłam na blogu: Z miłości do słodkości… Polecam serdecznie.

Składniki na 4 porcje:

- 2 jajka

- 100 g masła

- 25 g mąki

- 75 g cukru

- 100 g czekolady (u mnie 60% kakao)

- 2 łyżki kakao

- dodatkowo: masło i kakao do kokilek.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Kokilki smarujemy masłem i obsypujemy kakao. Czekoladę roztapiamy wraz z masłem w garnuszku i odstawiamy do lekkiego ostudznia. Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę wraz z kakao, delikatnie i krótko miksjemy na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy czekoladę i jeszcze raz krótko miksujemy. Rozlewamy do kokilek, do ich 3/4 wysokości. Wstawiamy do piekarnika na 10-15 minut (u mnie jakieś 12 minut). Ciasto powinno być płynne w środku i upieczone na wierzchu. My jedliśmy je prosto z kokilek, ale można również odsunąć ciastko od foremki nożem i energicznym ruchem odwrócić ją na talerz.

Jedna sztuka to 500 kcal.

Lava Cake (1)

Lava Cake (3)

Smacznego!!!

 

 

Karpatka kakaowa z kremem budyniowym

Karpatka kakaowa z masa budyniową(3)

Przyznam całkiem szczerze, kiedy zobaczyłam tą karpatkę na blogu I Love Bake - zakochałam sie w niej. Wyglądała fantastycznie i aż krzyczała z monitora żeby jak najszybciej ją przygotować. Długo nie czekałam :-) Ciasto parzone w wersji kakaowej smakuje bardzo interesująco. Czuć w nim smak kakao, który nadaje delikatny gorzkawy posmak, jednocześnie idealnie komponując się ze słodkim kremem budyniowym. Ciasto wyszło przepyszne i ciesze się, że zrobiłam je w troszke większej blaszce. No i prezentuje sie bardzo dostojnie. Moja Druga Połówka również zasmakowała się w tym cieście, więc polecam wszystkim serdecznie :-)

Składniki na blaszkę 24×24 cm:

Masa budyniowa:

- 3 szklanki mleka

- 3/4 szklanki cukru

- 2 łyżeczki cukru waniliowego

- 4 łyżki mąki pszennej

- 4 łyżki mąki ziemniaczanej

- 2 żółtka

- 250 g masła

2 szklanki mleka zagotowujemy wraz z cukrami. W pozostałym mleku mieszamy dokładnie żółtka z mąkami, tak by nie było grudek i wlewamy na gotujące się mleko (to z rozpuszczonym cukrem). Gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, do momentu aż masa mocno zgęstnieje. Gdy tak sie stanie odstwiamy masę do ostudzenia. Masło ucieramy na puch i po łyżce przekładamy do masy budyniowej, delikatnie miksując.

Ciasto parzone:

- 1 szklanka wody

- 3/4 szklanki mąki

- 1/4 szklanki kakao

- 5 jajek

- 120 g masła

- szczypta proszku do pieczenia

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy masło i doprowadzamy do wrzenia. Ściągamy z gazu i dodajemy przesiane mąkę wraz z kakao. Intensywnie mieszamy łyżką, aż ciasto będzie jednolite i będzie odchodzić od garnka. Odstwiamy ciasto do lekkiego przestudznia. Po tym czasie dodajemy do ciasta jajko po jajku, cały czas dokładnie miksując. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą pieczemy osobno ale w tej samej foremce przez 25-30 minut w 200 stopniach.

Gdy ciasto ostygnie, nakładamy na spód masę budyniową i przykrywamy ja drugim ciastem parzonym delikatnie je dociskając. Przed podaniem posypujemy ciasto cukrem pudrem. Polecam trzymać ciasto w lodówce.

Z foremki wykroiłam 16 porcji. Jedna to 340 kcal.

Karpatka kakaowa z masa budyniową(4)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(2)

Karpatka kakaowa z masa budyniową(1)

 

Smacznego!!!

 

Ciasto ósemka

Ciasto ósemka (2)Mam dziś dla was bardzo interesujący przepis. W jego ogólny skład wchodzi bardzo dużo masła, więc podobnie jak jego autorka troszkę mnie to przeraziło. Ale ciasto wygląda na tyle ciekawie, że postanowiłam zaryzykować i upiec je poprostu w małej foremce :-) Ciasto jest proste w przygotowaniu, jednak musimy mu poświęcić troszkę czasu, ponieważ każdy placek kakaowy musimy upiec osobno. Po złożeniu, pomimo moich obaw, bardzo łatwo się kroi i jeszcze łatwiej zjada :-) Ciasto jest bardzo delikatne i aromatyczne. Następnym razem razem dodałabym do kakaowych placków odrobinę alkoholu by delikatnie wzmocnić ich smak. Przepis znalazłam na blogu Ruda Słodycz

Składniki na blaszke 20×20 cm (lub dwie małe tortownice o średnicy 12 cm):

Ciasto ciemne:

- 150 g miękkiego masła

- 45 g cukru pudru

- 21 g mąki pszennej

- 15 g kakao

- 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

- 4 jajka (białka i żółtka osobno)

- szczypta soli

- szczypta proszku do pieczenia

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem. Dodajemy żółtka i miksujemy. Następnie dodajemy wszystkie suche składniki i znów dokładnie wszystko miksujemy. Białka ubijamy w osobnej misce ze szczyptą soli, po czy przekładamy je partiami do ciasta i delikatnie mieszmy by całość się połączyła. Ciasto dzielimy na 8 części i każdą część pieczemy osobno w 180 stopniach przez około 10-15 minut ( mi wyszło 6 placków – chyba nakładałam zbyt dużo, a ostatecznie zużyłam ich tylko 5)

Masa budyniowa:

- 120 g miękkiego masła

- 50 g cukru

- opakowanie cukru waniliowego

- 21 g mąki pszennej

- 230 ml mleka

- 2 żółtka

Połowę mleka zagotowujemy wraz z cukrami. Drugą połowę łączymy dokładnie z mąką i żółtkami, wlewamy do gotującego się mleka i mieszamy tak długo aż budyń zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puch i łączymy z chłodnym budyniem.

W foremce układamy na przemian ciasto wraz z masą. Tak by masa była ostatecznie na wierzchu. Jak już pisałam u mnie wyszło 5 warstw bo bałam sie żeby ciasto w sumie nie było za wysokie. Następnym razem muszę upiec cieńsze placki :-)

Z foremki wykroiłam około 14 porcji i tu zaskoczenie: jedna porcja to około 300 kcal (a myślałam że conajmniej z 600)

Ciasto ósemka (1)

Ciasto ósemka (3)Smacznego!!!

 

 

 

Torcik migdałowy z kremem cytrynowym i czekoladowym

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (5)Po ostatnich wypiekach zostały mi dwa białka. Długo się nie zastanawiałam i mój wybór padł automatycznie na torcik bezowy z dodatkiem migdałów. Zwłaszcza, że już dawno żadnego nie robiłam, a bardzo je lubie :-) Wybrałam do niego dwie różne masy i  uważam, że ich połączenie pasowało idealnie ze słodkimi krążkami migdałowymi. Masa cytrynowa to połączenie lemon curd z mascarpone, a masa czekoladowa to czekolada i śmietanka kremówka. Całość była przepyszna: cytryna, czekolada i beza migdalowa to świetne połączenie.. Polecam serdecznie.

Składniki na torcik o średnicy około 20 cm:

Blaty bezowe:

-  2 białka

- szczypta soli

- pół szklanki cukru

- 80 g zmielonych migdałów

Białka ubijamy na sztywno wraz z dodatkiem soli. Gdy białka są sztywne łyżka po łyżce dodajemy cukier cały czas miksując (pamiętajmy, że kolejną łyżkę cukru dodajemy kiedy poprzednia się rozpuści). Gdy masa jest lśniąca i gęsta wsypujemy do niej migdały i miksujemy krótko na najniższych obrotach tylko do momentu ich połączenia z masą. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na niej dwa okręgi o średnicy około 18-20 cm. Wykładamy masę i pieczemy 10 minut w temperaturze 160 stopni, a następnie 80 minut w temperaturze 100 stopni. Bezy suszymy w zamkniętym piekarniku. Najlepiej przygotować je dzień wcześniej.

Masa cytrynowa:

- około 200 g lemon curd (przepis TUTAJ) lub więcej jeżeli masa ma być bardziej cytrynowa

- około 200 g mascarpone

Lemon curd łączymy z mascarpone. Pamiętajmy, że nie powinno się masy zbyt długo miksować. Przekładamy ją na pierwszy blat, dociskamy delikatnie drugim i wstawiamy ciasto do lodówki. W tym czasie przygotowujemy masę czekoladową.

Masa czekoladowa:

- 100 ml śmietanki kremówki

- 80 g czekolady 70% kakao

- łyżka cukru pudru

- garść migdałów

Śmietankę podgrzewamy w rondelku z grubym dnem. Gdy jest ciepła (ale nie wrząca) dodajemy do niej połamanej czekolady i cukru pudru. Ściągamy z gazu i mieszamy do momentu połączenia składników. Gdy masa zacznie stygnąć i tężeć miksujemy ją do momentu, aż zmieni kolor na jaśniejszy brązowy. Wówczas wykładamy ją na drugi blat bezowy i posypujemy migdałami. Ciasto znów wkładamy do lodówki. Możemy zajadać się jak tylko masa czekoladowa stężeje lub poczekać kilka godzin, aż blaty bezowe zmiękną.

Z ciacha wykroiłam 8 dużych porcji. Jedna to około 440 kcal. (W przypadku tego ciasta jest to wartość względna ponieważ nie zużyłam całego kremu czekoladowego – zrobiłam go troszkę za dużo).

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (2)

Torcik migdałowy z masami cytrynową i czekoladową (4)

 

Smacznego!!!

 

Brownies migdałowe

Brownie migdalowe (3)Chyba udało mi sie zrobić brownie idealne (oczywiście w moim odczuciu) i jestem z niego naprawdę dumna :-) Przepis znalazłam na blogu Kuchnia in the city i okazał się on naprawdę strzałem w dziesiątkę. Środek był bardzo mokry i do tego wypałniony dużą ilością chrupiących platków migdałowych. Moja Druga Połówka zajadała się tak długo, aż nie mógł już więcej zmieścić. Jeszcze jedna zaleta zarówno tego ciasta jak i innych brownie: bardzo szybko się je przygotowywuje. Dla wszystkich lubiących czekoladę jest to wypiek idelany. Polecam serdecznie.

Składniki na dwie malutkie tortownice (2x 10 cm), myślę że składniki pasowałyby również do tortownicy 20 cm:

- 200 g czekolady gorzkiej 70% kakao

- 100 g płatków migdałowych

- 150 g miękkiego masła

- 150 g cukru

- 50 g mąki

- 3 jajka
Na suchej patelni podgrzewamy płatki migdałowe, aż nabiorą złocistego koloru. W garnuszku z grubym dnem (lub w kąpieli wodnej) roztapiamy czekoladę. Masło dokładnie miksujemy z cukrem, dodajemy mąkę, jajka, czekoladę i płatki migdałowe. Miksujemy wszystko razem dość krótko (tylko do momentu połączenia składników). Foremki wykładamy papierem do pieczenia, przelewamy ciasto i pieczemy w temperaturze 150 stopni 20 minut. Ciasto wyciągamy z foremki dopiero po jego ostudzeniu.
Każdą tortownicę pokroiłam na 4 więc wyszło 8 porcji. Jedna to 480 kcal.
Brownie migdalowe (5)
Brownie migdalowe (1)
Smacznego!!!